Niezwykły cooler Zalmana

O ile nie decydujemy się na chłodzenie wodne, to nasz procesor musimy schłodzić powietrzem. A to niestety niemal zawsze wiąże się ze sporym hałasem. Chyba, że kupimy nowy cooler Zalmana.

Nazywanie go wentylatorem, byłoby sporym nadużyciem, szczególnie w obliczu faktu, że żadnego wentylatora tam nie ma. Zalman chwali się, że jego CNPS FX100-Cube to najcichszy cooler na procesor, który nie zatyka się kurzem oraz nie wpada w wibracje, ponieważ jest całkowicie pasywny.



Może trudno w to uwierzyć, ale to wykonane z aluminium, ważące 880 gramów monstrum w rozmiarze 150 x 150 x 157,5 mm, zostało zaprojektowane do wydajnych procesorów m.in. Intel Core i7-3770K. Wyobrażacie sobie, że coś takiego jest w stanie schłodzić ten procesor pod obciążeniem najnowszymi grami? Z drugiej strony jeśli to zadziała, sam chętnie to kupię, bo mimo że mój cooler nie należy do najgłośniejszych, to jednak miło byłoby wyeliminować ten hałas.

Warto podkreślić, że sprzęt już został nominowany do nagrody „Najlepsza Innowacja” rozdawanych co roku na targach CES, które odbędą się 6 stycznia 2013.

Źródło: Fanlestech.com

You may also like...

5 komentarzy

  1. grammar natzi napisał(a):

    Nazywanie go wentylatorem, byłoby sporym nadużyciem, szczególnie w obliczu faktu, że żadnego wentylatora tam nie ma.
    A ktoś, poza autorem tekstu, chciał to chłodzenie nazwać wentylatorem?
    Zalman chwali się, że jego CNPS FX100-Cube to najcichszy cooler na procesor
    No to kłamią, bo chłodzeń pasywnych jest pełno i ich problem jest zawsze jeden i ten sam – niska wydajność w porównaniu z aktywnymi chłodzeniami z dużymi i cichymi wentylatorami.

  2. grammar natzi napisał(a):

    Hola, hola! Dlaczego wyedytowaliście poprzedni komentarz? Przecież wyglądał on całkowicie inaczej! Poprawilibyście chociaż błędy, które zostały wam tam wytknięte.

    • Marek napisał(a):

      Zaoszczędziłem Ci po prostu wstydu, za co powinieneś być wdzięczny. Ale skoro chcesz to proszę bardzo. Jest takie powiedzenie, że głupka można poznać w internecie po tym, że nie mając nic inteligentnego do powiedzenia, będzie się na siłę czepiał literówek lub ortografii. Poza tym wysyłanie do lekarza kogoś, o kim zupełnie nic nie wiesz, świadczy tylko o tym, że z inteligencją i ogładą jest u Ciebie bardzo krucho. W zasadzie nie powinienem się zniżać do odpowiadania komuś takiemu, ale tym razem zrobiłem wyjątek.

  3. grammar natzi napisał(a):

    Ja nikogo nie wysyłałem do lekarza, tylko powiedziałem, jak dla mnie brzmią ostatnie dwa zdania tego artykułu przeczytane razem. A jeżeli autor, a raczej „autor” tego tekstu faktycznie ma rozdwojenie jaźni, to naprawdę powinien wybrać się do lekarza, bo to może okazać się niebezpieczne.
    Zwolnijcie też boty spamujące po forach, bo są tak kiepskie, że na kilometr trąci podpuchą.

    • Marek napisał(a):

      Rzeczywiście, na końcu był błąd. Miałeś rację i dziękuję za zwrócenie uwagi. Nie ja to pisałem, więc nie zauważyłem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *