Budowlany szok w Europie! Blok mieszkalny wydrukowano rekordowe w 34 dni
Technologia druku 3D w budownictwie właśnie udowodniła, że nie jest już tylko futurystycznym eksperymentem, ale realną odpowiedzią na kryzys mieszkaniowy. We Francji zakończono budowę największego na starym kontynencie wielorodzinnego bloku mieszkalnego ViliaSprint², którego ściany wzniesiono w niewiarygodnym tempie zaledwie 34 dni. Ten rewolucyjny projekt pokazuje, jak cyfryzacja placu budowy pozwala budować taniej, szybciej i w sposób znacznie bardziej przyjazny dla środowiska.
Narodziny rekordzisty: Jak powstał projekt ViliaSprint²?
Nowatorski budynek o nazwie ViliaSprint² powstał z inicjatywy dewelopera Plurial Novilia, przy ścisłej współpracy z pracownią projektową HOBO Architecture. Za sam proces drukowania odpowiadała wyspecjalizowana firma PERI 3D Construction. Do realizacji zadania wykorzystano gigantyczną, przemysłową drukarkę COBOD BOD2. Tę samą maszynę, która wcześniej zasłynęła ze wzniesienia pierwszego wydrukowanego centrum danych oraz domów odpornych na trzęsienia ziemi.

Aby rzetelnie ocenić efektywność nowej metody, deweloper postawił nowatorski obiekt tuż obok bliźniaczego budynku wznoszonego w tym samym czasie tradycyjnymi metodami. Wynik tego bezpośredniego pojedynku okazał się bezwzględny dla tradycyjnej murarki. Budowa klasycznego bloku trwała aż o trzy miesiące dłużej, co w realiach komercyjnych generuje potężne, dodatkowe koszty operacyjne i pracownicze.
Technologia na placu budowy: Praca w trybie ekspresowym
ViliaSprint² zapisał się w historii architektury jako pierwszy budynek we Francji, w którym zarówno cała konstrukcja nośna, jak i wszystkie ściany wewnętrzne oraz zewnętrzne zostały wydrukowane bezpośrednio na miejscu inwestycji. Drukarka COBOD BOD2 nakładała warstwa po warstwie specjalną, szybkoschnącą mieszankę cementową dostarczoną przez koncern Holcim. Cały proces dozorowało zaledwie trzech operatorów, którzy kontrolowali parametry maszyny.

Początkowe, i tak bardzo optymistyczne założenia inżynierów przewidywały, że wznoszenie surowego szkieletu potrwa 50 dni. Sprawne działanie systemu pozwoliło jednak zamknąć ten etap w zaledwie 34 dniach roboczych. Po zakończeniu pracy drukarki do akcji wkroczyły tradycyjne ekipy budowlane. Prace wykończeniowe, obejmujące montaż dachu, okien, stolarki oraz instalacji elektrycznych i sanitarnych, rozpoczęły się w marcu 2025 roku i zostały sfinalizowane na początku 2026 roku.
Architektura bez ograniczeń i ekologiczny manifest
Przedstawiciele firmy COBOD zwracają uwagę na fakt, że druk 3D diametralnie zmienia podejście do projektowania przestrzeni. Charakterystyczna, falująca fasada oraz zaokrąglone plany pomieszczeń, które w tradycyjnym budownictwie byłyby astronomicznie drogie ze względu na skomplikowane i pracochłonne szalunki, w technologii druku 3D nie generują żadnych dodatkowych kosztów. Maszynie jest całkowicie obojętne, czy nanosi beton po linii prostej, czy tworzy finezyjne łuki.

Wdrożenie tej technologii przyniosło również kolosalne korzyści środowiskowe. Optymalizacja cyfrowa pozwoliła zmniejszyć całkowitą objętość zużytego betonu o około 10%. Natomiast produkcja mieszanki bezpośrednio na placu budowy radykalnie ograniczyła emisję spalin związaną z transportem ciężarowym. Trzypiętrowy budynek o łącznej powierzchni mieszkalnej 800 metrów kwadratowych mieści w sobie 12 nowoczesnych lokali socjalnych. A każdy posiada własny balkon o konstrukcji drewnianej.
Budynek został perfekcyjnie zaizolowany termicznie za pomocą perlitu i wyposażony w hybrydowy system ogrzewania oparty na pompach ciepła oraz gazie od Atlantic Systèmes. W połączeniu z instalacją fotowoltaiczną o powierzchni 500 metrów kwadratowych, obiekt osiąga aż 60% samowystarczalności energetycznej. Tym samym budynek bez problemu spełnił surowe, ekologiczne normy francuskiego standardu budowlanego RE2020 przewidziane na 2025 rok.
Przyszłość wielkich projektów: Drukowane osiedla mieszkaniowe
Wszystko wskazuje na to, że ViliaSprint² jest obecnie największym wydrukowanym blokiem mieszkalnym na świecie. Rynek ten rozwija się jednak w tak zawrotnym tempie, że kolejne rekordy są wyłącznie kwestią czasu. Sukces francuskiego projektu zachęcił inwestorów do pójścia o krok dalej.
Plurial Novilia wraz z partnerami technologicznymi ogłosił już plany realizacji kolejnego, znacznie większego przedsięwzięcia. Kolejny projekt zakłada budowę kompleksu zawierającego około 40 mieszkań. Aby zoptymalizować proces, na placu budowy staną dwie gigantyczne drukarki 3D pracujące symultanicznie. Celem inżynierów jest skrócenie czasu druku aż czterokrotnie oraz obniżenie kosztów całej inwestycji do poziomu cen klasycznego, masowego budownictwa mieszkaniowego.
Ekspresowa budowa bloku ViliaSprint² udowadnia, że druk 3D w budownictwie wyszedł z fazy ciekawostki technologicznej. Skrócenie czasu wznoszenia konstrukcji o kilka miesięcy, redukcja zużycia materiałów o 10% oraz pełna swoboda architektoniczna to argumenty, obok których deweloperzy nie mogą przejść obojętnie. Kiedy technologia ta osiągnie pełną dojrzałość ekonomiczną, widok gigantycznych dysz nanoszących beton na placach budowy stanie się tak samo powszechny, jak widok tradycyjnych żurawi budowlanych.
Technogadżet w liczbach