Koniec tanich iPhone’ów? Apple ulega żądaniom Samsunga i akceptuje drastyczne podwyżki!

Dopiero co pożegnaliśmy emocje po premierze serii iPhone 18 Pro, która zadebiutowała z cennikiem wyższym o 100 dolarów względem zeszłorocznych poprzedników. Wszystko wskazuje jednak na to, że Apple nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa w kwestii podnoszenia kwot na paragonach. Według najnowszych doniesień z rynku półprzewodników, gigant z Cupertino zaakceptował wyższe stawki za pamięć RAM LPDDR5X i NAND dostarczane przez Samsunga, co bezpośrednio przełoży się na droższe smartfony w nadchodzących miesiącach.

Samsung stawia warunki: Pamięć LPDDR5X i NAND mocno w górę

Kryzys na rynku pamięci masowych stale postępuje, a rosnące zapotrzebowanie na infrastrukturę AI zmusza producentów do walki o zasoby. Po kilkunastu dniach negocjacji z gigantami technologicznymi, Samsung dopiął swego i ustalił nowe, wyższe stawki kontraktowe ze swoimi kluczowymi partnerami.

Z raportów południowokoreańskich mediów wynika, że Apple ostatecznie ugięło się pod naciskiem dostawcy. Od pierwszego kwartału 2027 roku koncern z Cupertino będzie płacić niemal 2,00 USD za gigabit pamięci RAM LPDDR5X oraz 0,33 USD za gigabit pamięci NAND. Dla porównania, jeszcze w trzecim kwartale 2026 roku stawki te wynosiły odpowiednio 1,50 USD oraz 0,26 USD. Oznacza to podwyżkę cen komponentów o ponad 25–30% w zaledwie kilka miesięcy.

Chińscy rywale mówią „nie”. Co zrobią Oppo i vivo?

Co ciekawe, Apple nie było jedynym producentem wezwanym przez Samsunga do stołu negocjacyjnego. Podobne propozycji podwyżek usłyszeli m.in. chińscy giganci – Oppo oraz vivo.

Różnica polega na tym, że firmy te kategorycznie odrzuciły nowe warunki dyktowane przez Koreańczyków. Branża niecierpliwie czeka teraz na testy nadchodzących flagowców Oppo i vivo, aby przekonać się, po czyje moduły pamięci sięgnęli chińscy producenci, próbując utrzymać konkurencyjne ceny urządzeń.

Czy tańsze iPhone’y to już przeszłość?

Nowe stawki zaczną obowiązywać na początku 2027 roku, co idealnie pokrywa się z harmonogramem przygotowań do przyszłych generacji urządzeń Apple. Rosnący koszt koszyka komponentów (BOM) w połączeniu z podwyżkami starszych modeli z serii iPhone 17 czy 16 jednoznacznie sugeruje, że konsumenci muszą przygotować się na jeszcze droższą elektronikę.

O ile Apple zapewne zamortyzuje część wydatków dzięki potężnej marży, o tyle rynkowy trend wyznaczony przez kryzys dostaw układów pamięci wyraźnie pokazuje, że branża mobile wkracza w erę zauważalnie wyższych cen.

You may also like...