Koniec z bezbronną piechotą? Autonomiczne pojazdy z USA robią furorę na ukraińskim froncie

Amerykański gigant technologii obronnych, firma Forterra, ujawnił sensacyjne informacje: ponad 100 bezzałogowych, autonomicznych pojazdów naziemnych (UGV) od dziewięciu miesięcy bierze czynny udział w walkach na ukraińskim froncie. To największe w historii wdrożenie lądowych robotów bojowych przez amerykański sektor DefenseTech w warunkach realnego konfliktu zbrojnego. Maszyny te wykonują krytyczne misje logistyczne i ratunkowe w strefach śmierci, gdzie tradycyjny transport kołowy ze względu na zagrożenie z powietrza przestał istnieć.

Nowa era wojny technologicznej: Dlaczego drony powietrzne to za mało?

Wojna w Ukrainie zdominowana została przez bezzałogowe statki powietrzne, które całkowicie przedefiniowały współczesne pole bitwy. Pojawienie się tysięcy dronów z widokiem z pierwszej osoby (FPV) oraz maszyn zrzucających amunicję sprawiło, że na froncie nie ma już gdzie się ukryć. Każdy ruch piechoty czy tradycyjnych pojazdów logistycznych jest natychmiast wykrywany i niszczony przez artylerię, moździerze lub drony-kamikadze.

W tych realiach ukraińscy dowódcy zaczęli pilnie poszukiwać rozwiązań bezzałogowych działających na ziemi, aby zminimalizować straty ludzkie podczas dostarczania amunicji i żywności na pierwszą linię obrony. Choć Ukraina rozwija własne, krajowe roboty naziemne, są to zazwyczaj konstrukcje w pełni elektryczne, zasilane bateriami. Ich ograniczeniem jest stosunkowo niewielki udźwig, nieprzekraczający 250 kilogramów, oraz podatność na trudny, błotnisty teren, co znacząco zawęża ich spektrum operacyjne.

Lancer kontra realia wojny – technologia paliwowa robi różnicę

W tym miejscu do akcji wkroczyły amerykańskie pojazdy Forterra Lancer. Konstrukcje te bazują na sprawdzonych, komercyjnych quadach i pojazdach ATV marki Polaris, które wyposażono w autorski system czujników, kamer oraz zaawansowany komputer pokładowy odpowiedzialny za jazdę autonomiczną. Kluczową przewagą Lancerów nad lokalnymi rozwiązaniami jest napęd spalinowy.

Dzięki silnikom benzynowym pojazdy Forterra mogą bez problemu przewozić ładunki o wadze do 750 kilogramów, co czyni je trzykrotnie ładowniejszymi od dotychczas stosowanych rozwiązań. Ukraińscy żołnierze bezpośrednio współpracujący z tym sprzętem podkreślają, że amerykańskie pojazdy UGV stały się najważniejszym elementem logistyki obronnej, a zapotrzebowanie na kolejne sztuki jest ogromne.

Chrzest bojowy w cieniu walki elektronicznej i Starlinka

Początki misji, która rozpoczęła się w październiku ubiegłego roku, nie były łatwe. Ukraińskie Siły Zbrojne miały wcześniej mieszane doświadczenia z zachodnimi korporacjami przysyłającymi nowoczesny sprzęt, który często okazywał się zbyt delikatny lub niedostosowany do brutalnych realiów frontu. Pierwsze wersje Lancerów były zaprojektowane pod rygorystyczne i luksusowe standardy armii USA. Dopiero polowe modyfikacje, w tym przede wszystkim integracja pojazdów z antenami internetu satelitarnego Starlink, pozwoliły uwolnić ich pełen potencjał.

Statystyki po dziewięciu miesiącach operacji budzą ogromny podziw. Amerykańskie roboty naziemne przejechały łącznie ponad 4000 kilometrów w trakcie ponad 1100 misji bojowych. Przetransportowały ponad 350 ton zaopatrzenia i z powodzeniem przeprowadziły 52 ewakuacje rannych żołnierzy spod ostrzału. Część maszyn została bezpowrotnie utracona, głównie w sytuacjach, gdy ugrzęzły w głębokim ukraińskim błocie (tzw. czarnoziemie), stając się łatwym celem dla rosyjskiej artylerii.

Ograniczenia sztucznej inteligencji i konieczność teleoperacji

Intensywne użytkowanie maszyn w Ukrainie obnażyło jednak obecne limity technologii autonomicznej. Choć Lancery potrafią samodzielnie nawigować w trudnym, zróżnicowanym terenie, algorytmy nie są jeszcze gotowe na nieprzewidywalne zachowania przeciwnika. Sztuczna inteligencja nie potrafi w ułamku sekundy wykryć zamaskowanej pozycji wroga i podjąć odpowiednich manewrów obronnych.

Z tego powodu większość misji w strefach bezpośredniego kontaktu bojowego odbywa się w trybie teleoperacji – pojazdy Forterra Lancer są zdalnie sterowane przez ukraińskich operatorów za pomocą kamer i łączności satelitarnej. Maszyny są zbyt cenne, by ryzykować ich utratę z powodu błędu oprogramowania. Dla firmy Forterra, która pozyskała ponad 500 milionów dolarów finansowania od funduszy venture capital, te doświadczenia to bezcenna baza danych do ulepszania systemów, która pozwoli im wygrać przyszłe, lukratywne kontrakty dla Pentagonu.

Przyszłość wojskowego AI: Generatywne modele wkraczają do robotyki

Inżynierowie Forterra, którzy rozwijają systemy autonomiczne od 20 lat, pracują nad połączeniem klasycznych algorytmów nawigacyjnych znanych z autonomicznych samochodów z nowoczesnym oprogramowaniem opartym na generatywnej sztucznej inteligencji. Celem jest stworzenie modeli bazowych, które pozwolą maszynie reagować na otoczenie w sposób uogólniony, logiczny i ludzki.

Największą barierą jest brak gotowych danych. O ile algorytmy dla cywilnych Tesli czy Waymo uczą się na milionach godzin nagrań z miejskich ulic, o tyle dane dotyczące tego, jak robot ma zachować się po wjechaniu na pole minowe lub pod ostrzałem systemu walki elektronicznej (WRE), po prostu nie istnieją w otwartych źródłach. Na tym samym polu rywalizują też inne amerykańskie start-upy, takie jak Scout AI (który zebrał niedawno 100 milionów dolarów na rozwój militarnych modeli AI), Field AI czy Overland AI.

Obecność pojazdów Forterra Lancer na ukraińskim froncie to ostateczny dowód na to, że naziemna autonomia wojskowa przestała być pieśnią przyszłości, a stała się rzeczywistością. Nic nie zastąpi wiedzy zdobytej w okopach – żadna prezentacja w PowerPointcie nie pokazałaby inżynierom, w których miejscach procesy wprowadzania danych wciąż wymagają ręcznej weryfikacji przez wycieńczonych żołnierzy. Największym wyzwaniem dla producentów pozostaje teraz cena. Choć Lancery są relatywnie tanie, ponieważ wykorzystują masowy łańcuch dostaw Polarisa, wciąż są zbyt kosztowne, by traktować je tak swobodnie i masowo jak tanie drony powietrzne. Redukcja kosztów zdecyduje o tym, kto wygra ten technologiczny wyścig zbrojeń.

You may also like...