Koniec z kłótniami o rachunek w restauracji? Nowa funkcja w iOS 27 zmieni wszystko!
Wyjścia ze znajomymi do restauracji już niedługo staną się znacznie przyjemniejsze, a przynajmniej ich finał. Apple szykuje rewolucyjną funkcję w nadchodzącym systemie iOS 27, która raz na zawsze rozwiąże odwieczny problem podziału rachunku. Wystarczy jedno zdjęcie paragonu, aby sztuczna inteligencja wykonała całą czarną robotę za nas, uderzając bezpośrednio w najpopularniejsze aplikacje finansowe na rynku.
Rewolucja na WWDC 2026: Apple wchodzi w buty Splitwise
Konferencja WWDC 2026 zbliża się wielkimi krokami, a technologiczny świat wstrzymuje oddech przed prezentacją iOS 27. Choć głównym motywem przewodnim tegorocznego wydarzenia ma być potężna integracja sztucznej inteligencji oraz nowa, znacznie inteligentniejsza Siri, Apple szykuje także mniejsze, ale niezwykle praktyczne funkcje ułatwiające codzienne życie. Jedną z najbardziej ekscytujących nowości, o których donoszą branżowe źródła, jest systemowe narzędzie do automatycznego dzielenia płatności grupowych.
Tradycyjne wyliczanie, kto zjadł pizzę, a kto wypił tylko lemoniadę, bywa uciążliwe. Do tej pory użytkownicy musieli polegać na zewnętrznych aplikacjach. Apple postanowiło jednak przenieść to doświadczenie bezpośrednio do swojego ekosystemu, eliminując potrzebę instalowania dodatkowego oprogramowania i tworzenia nowych kont.
Jak działa automatyczny podział rachunku w iPhonie?
Cały proces ma być genialny w swojej prostocie i opierać się na zaawansowanym rozpoznawaniu obrazu oraz uczeniu maszynowym. Użytkownik iPhone’a będzie musiał jedynie uruchomić aparat i zrobić zdjęcie paragonu fiskalnego w restauracji lub sklepie. System iOS 27 błyskawicznie przeanalizuje tekst, zidentyfikuje poszczególne pozycje, przypisze do nich ceny, a następnie pozwoli w intuicyjny sposób przyporządkować konkretne dania czy produkty do poszczególnych osób z grupy.
Chociaż techniczne szczegóły dotyczące maksymalnej liczby uczestników nie są jeszcze w pełni znane, integracja na poziomie systemowym zapowiada się imponująco. Po podziale kwot, cała transakcja zostanie sfinalizowana za pomocą natywnych usług Apple: aplikacji Wallet oraz Wiadomości. Znajomi otrzymają eleganckie powiadomienie z prośbą o zapłatę, którą będą mogli zatwierdzić jednym kliknięciem na swoim iPhonie lub zegarku Apple Watch.
Haczyk, który może zmartwić europejskich użytkowników
Niestety, na drodze do idealnego rozwiązania stoi jedno poważne ograniczenie natury regionalnej. Funkcja ta do pełnego działania wymaga usługi Apple Cash, która pozwala na błyskawiczne przesyłanie pieniędzy między użytkownikami. Oznacza to, że w momencie jesiennej premiery iOS 27, z pełnej automatyzacji skorzystają prawdopodobnie wyłącznie mieszkańcy Stanów Zjednoczonych. Użytkownicy w Europie i Polsce mogą otrzymać tę funkcję w okrojonej formie – na przykład jako narzędzie do samego wyliczania kwot, bez możliwości bezpośredniego transferu środków przez iMessage.

Wojna z gigantami fintechu: Kto straci najwięcej?
Decyzja giganta z Cupertino to bezpośrednie uderzenie w rynek aplikacji finansowych (fintech). Jak zauważa agencja Bloomberg, Apple wkracza na terytorium zdominowane dotychczas przez wyspecjalizowane narzędzia, takie jak niezwykle popularne Splitwise. Zagrożone mogą czuć się również wielkie platformy płatnicze, w tym PayPal, które stracą unikalną przewagę, jeśli użytkownicy iPhone’ów dostaną identyczne rozwiązanie wbudowane prosto w system operacyjny.
Główną przewagą Apple jest wspomniana automatyzacja. W tradycyjnych aplikacjach każdą pozycję i kwotę trzeba wpisywać ręcznie, co bywa czasochłonne. W iOS 27 zrobi to za nas aparat. Istnieje jednak druga strona medalu – funkcja ta tworzy kolejny „złoty kajdanek” ekosystemu. Jeśli w Twojej grupie znajomych znajduje się choć jeden użytkownik Androida, cała magia automatycznego podziału pryska. System Apple nie pozwoli bowiem na bezproblemową integrację z urządzeniami innych marek.
Ambitna, ale wyboista droga Apple w świecie finansów
Zapowiedziana nowość to kolejny krok w strategii rozwoju usług finansowych Apple, którą firma zapoczątkowała w 2014 roku wraz z debiutem Apple Pay. Choć płatności zbliżeniowe okazały się gigantycznym sukcesem na całym świecie, inne projekty korporacji z Kalifornii nie miały już tak łatwego startu.
Najlepszym przykładem jest karta kredytowa Apple Card, wydawana pierwotnie we współpracy z Goldman Sachs, która ze względu na wysokie straty finansowe mocno obciążyła bilans banku i ostatecznie została przejęta przez Chase. Co więcej, zaledwie rok po hucznym uruchomieniu, Apple zrezygnowało ze swojej autorskiej usługi płatności odroczonych (odpowiednika „kup teraz, zapłać później”). Czy automatyczny podział rachunków przełamie tę złą passę i powtórzy sukces Apple Pay? O tym przekonamy się już podczas tegorocznego święta deweloperów.
Wprowadzenie automatycznego podziału rachunków w iOS 27 to jasny sygnał, że Apple chce uczynić z iPhone’a centralny hub dla wszystkich naszych codziennych operacji finansowych. Wykorzystanie sztucznej inteligencji do analizy paragonów to ogromny krok naprzód w kwestii wygody, który może odebrać miliony użytkowników zewnętrznym aplikacjom. Wszystko zależy teraz od tego, jak szybko Apple zdecyduje się na globalne wdrożenie tej funkcji poza granicami USA. Oficjalna prezentacja systemu iOS 27 odbędzie się już podczas konferencji WWDC, zaplanowanej na dni 8–12 czerwca 2026 roku.
Technogadżet w liczbach