Kupiła iPada, otrzymała lustro

Kupowanie czegokolwiek od ulicznych sprzedawców to wyjątkowa głupota. Przekonała się o tym mieszkanka Arlington, którą nauczka kosztowała 200 dolarów.

Jestem przekonany, że nie raz spotkaliście się z sytuacją, gdy na parkingu przed hipermarketem podszedł ktoś do Was próbując wcisnąć jakieś badziewo, a to perfumy za “jedyne” 40 złotych w super-hiper-mega promocji, które na Allegro bez promocji można kupić po 10 złotych, albo inny szajs w stylu atrap lornetek, kurtek ze skaju itp. Sprzedawcy wmawiają nam, że oferowane przez nich barachło to nie lada okazja i koniecznie musimy ją mieć.



Jalonta Freeman z Arlington, również myślała, że trafiła na super okazję, gdy podczas tankowania na stacji benzynowej podszedł do niej nieznajomy mężczyzna, oferując iPada za jedyne 200 dolarów. Kobieta skuszona “świetną okazją”, nie zastanawiając się długo zapłaciła mu żądaną kwotę i zadowolona odjechała do domu.

Tam jednak przekonała się, że dała się oszukać w najbardziej idiotyczny z możliwych sposobów, ponieważ gdy rozpakowała pudełko, w środku zamiast tabletu, znalazła lusterko o rozmiarach tabletu, oklejone taśmą samoprzylepną z logiem Apple. Policja, gdy już skończyła się śmiać z głupoty kobiety wyjaśniła, że nie ona pierwsza padła ofiarą sprytnych oszustów i zapewne nie ostatnia, zaś tego typu incydenty nasilają się przed świętami, kiedy to każdy poluje na okazje.

Źródło: Yahoo.com

You may also like...