Kupiłeś RTX 5090? Spłonęła kolejna karta, a przyczyna awarii zaskoczyła ekspertów!
Awarie i stopione złącza zasilania w najnowszych układach graficznych z serii RTX stały się niemal przykrą codziennością, jednak najnowsze doniesienia z Japonii wywołały ogromne poruszenie w świecie technologii. Flagowa karta graficzna Inno3D GeForce RTX 5090 zapaliła się żywym ogniem podczas standardowej pracy komputera, pozostawiając po sobie zwęglone wnętrze i gęstą sadzę. Najważniejszym i najbardziej niepokojącym wnioskiem z tej katastrofy jest fakt, że tym razem winy nie ponosi słynne, krytykowane złącze zasilania 12V-2×6, lecz poważny błąd na samej płycie drukowanej.
Przełom w śledztwie: Gdy wtyczka zasilania pozostaje nienaruszona
Do groźnego zdarzenia doszło w fabrycznie złożonym zestawie komputerowym Dell Alienware Aurora należącym do znanego japońskiego naukowca i artysty. Dotychczasowe przypadki zapalenia się układów z rodziny Blackwell wiązały się głównie z niedociśniętymi lub źle zaprojektowanymi wtyczkami 16-pinowymi, co doprowadzało do oporu i skrajnego przegrzania samych styków.

Opublikowana dokumentacja fotograficzna ujawniła zaskakujący zwrot akcji: złącze zasilające oraz przewody zasilacza pozostały całkowicie nietknięte i pozbawione jakichkolwiek śladów wysokiej temperatury. Eksperci z portalu Uniko’s Hardware przeanalizowali uszkodzoną kartę i zlokalizowali źródło zapłonu w głębszych warstwach samej sekcji zasilania płyty głównej (PCB).
Awaria sekcji zasilania pamięci GDDR7 i niebezpieczne zwarcie
Wszystko wskazuje na to, że płomienie pojawiły się w obrębie szyny FBVDDQ. Sekcja ta odpowiada za dostarczanie i precyzyjne regulowanie energii dla ultrawydajnych, nowatorskich modułów pamięci VRAM typu GDDR7.

Sercem awarii okazał się tranzystor MOSFET w sekcji zasilania. Zadaniem tych miniaturowych podzespołów jest stałe obniżanie i stabilizowanie napięcia do wartości bezpiecznych dla pamięci. Gdy dochodzi do fizycznego przebicia lub awarii tranzystora, prąd elektryczny zaczyna płynąć bez jakiejkolwiek kontroli. W tak potężnym układzie jak RTX 5090, wyzwala to natychmiastowo gigantyczne ilości ciepła, co w ułamku sekundy doprowadziło do samozapłonu laminatu i plastikowych elementów.
Wspólna architektura i błąd fabryczny? Wspólny ślad prowadzi do dostawców
Analitycy zwracają uwagę na niezwykle istotny powiązany przypadek: niezwykle bliźniacza awaria dotknęła niedawno kartę RTX 5080 od marki Ax Gaming. Obydwaj producenci – zarówno Inno3D, jak i Ax Gaming – należą do tego samego holdingu technologicznego PC Partner Group.

Obie firmy wykorzystują w swoich fabrykach dokładnie to samo, referencyjne rozłożenie ścieżek i komponentów na płycie drukowanej (PCB), stosując jedynie własne, autorskie układy chłodzenia. Taki powtarzalny schemat awarii w identycznym punkcie zasilania, rodzi uzasadnione obawy o wadę fabryczną całej serii.
To, że do samozapłonu doszło w markowym, fabrycznie złożonym zestawie komputerowym firmy Dell, ma kluczowe znacznie. Eliminuje to popularne teorie o błędach montażowych popełnionych przez amatorów, stosowaniu tanich zamienników kabli czy nieodpowiednich zasilaczach.
Sprawa zniszczonej grafiki Inno3D GeForce RTX 5090 rzuca nowe, bardzo niepokojące światło na niezawodność najdroższych kart graficznych na rynku. Wyeliminowanie podejrzeń wobec kabli zasilających oznacza, że gracze i profesjonaliści mogą mieć do czynienia z ukrytą wadą projektową samych płytek drukowanych. Nvidia nie wydała jeszcze oficjalnego oświadczenia, jednak powtarzalność awarii u producentów z grupy PC Partner Group wymaga pilnego prześwietlenia linii produkcyjnych, zanim kolejne drogocenne układy ulegną samozniszczeniu.
Technogadżet w liczbach