Legalnie nim nie wyjedziesz na ulicę. Ten elektryk ma 8000 W i pędzi jak szalony!
Rynek rowerów elektrycznych właśnie wszedł na zupełnie nowy, niemal motocyklowy poziom abstrakcji. Znany z bezkompromisowych projektów producent Ariel Rider zaprezentował swój najnowszy model Ariel Rider Mudd 72V, który powstał w jednym, konkretnym celu: do bezwzględnego dominowania w trudnym terenie. Ta dwukołowa bestia generuje moc, która stawia ją w ścisłej czołówce najszybszych e-bike’ów na świecie, łącząc niesamowite przyspieszenie z zaawansowanym zawieszeniem off-road.
Silnik chłodzony olejem i moment obrotowy, który zrywa przyczepność
Sercem tego potwora jest innowacyjny, chłodzony olejem silnik umieszczony w piaście 24-calowego tylnego koła. Choć jego znamionowa moc wynosi i tak imponujące 3500 W, to w trybie szczytowym potrafi wykrzesać z siebie aż 8000 W czystej energii. W połączeniu z 95-amperowym kontrolerem sinusoidalnym maszyna generuje potężny moment obrotowy na poziomie ponad 330 Nm.

Przekłada się to na iście atomowe przyspieszenie, które dosłownie wyrywa rower spod kierowcy. Mudd 72V rozpędza się od zera do 32 km/h w zaledwie 1,6 sekundy, a jego prędkość maksymalna przekracza barierę 104 km/h. Z powodu tak ekstremalnych parametrów maszyna nie posiada homologacji drogowej – legalnie można z niej korzystać wyłącznie na zamkniętych torach, w terenie lub na terenie posiadłości prywatnych.

Potężny akumulator i inteligentne sterowanie jazdą
Aby wykarmić tak prądożerną jednostkę, inżynierowie Ariel Rider zastosowali potężny 72-woltowy akumulator o pojemności 39 Ah. W zależności od stylu jazdy oraz wybranego trybu zarządzania energią, jedno ładowanie pozwala na pokonanie od 130 do nawet 195 kilometrów. Co niezwykle ważne dla fizyki jazdy, baterię zamontowano centralnie w ramie, co drastycznie obniża środek ciężkości i gwarantuje wzorową stabilność podczas pędzenia z zawrotnymi prędkościami.

Rower wyposażono w zaawansowany system hybrydowy, który pozwala na płynne przełączanie się między dwoma trybami asysty. Użytkownik może wybrać precyzyjny czujnik momentu obrotowego, który idealnie dawkuje moc w zależności od siły nacisku na pedały, bądź czujnik kadencji, stworzony do bezwysiłkowego połykania kolejnych kilometrów, gdzie komputer wykonuje całą ciężką pracę za nas.
Konstrukcja stworzona do przetrwania w każdych warunkach
Agresywna jazda w terenie wymaga podzespołów z najwyższej półki, dlatego Mudd 72V został zbudowany bez żadnych kompromisów budżetowych:
- Rama: Czterozawiasowa konstrukcja wykonana ze stopu aluminium 6061, wzorowana na wyczynowych rowerach MTB.
- Zawieszenie: Powietrzny amortyzator DNM oraz zaawansowany widelec z osią przelotową (thru-axle) o skoku 100 mm, które skutecznie izolują kierowcę od nierówności.
- Koła i hamulce: Grube opony typu fat bike (24 x 4,0 cala) gwarantujące niesamowitą przyczepność, połączone z 4-tłoczkowymi hamulcami hydraulicznymi o ogromnych tarczach 220 mm.
Cena, która nokautuje konkurencję premium
Największym zaskoczeniem w przypadku Ariel Rider Mudd 72V okazuje się jego pozycjonowanie cenowe. Katalogowa cena tego modelu została ustalona na poziomie 3999 dolarów (ok. 15 120 zł), jednak w trwającej właśnie przedsprzedaży można go wyrwać za jedyne 2799 dolarów (ok. 10 600 zł).

Gdy zestawimy to z bezpośrednią konkurencją o podobnych osiągach, kwota ta wydaje się wręcz śmiesznie niska. Przykładowo, flagowe modele z serii Revolution od Hi Power Cycles, oferujące zbliżone prędkości i moc, startują w granicach aż 11 000 dolarów. Ariel Rider stworzył więc potwora, który jest nie tylko szybszy, ale też nieporównywalnie tańszy od reszty rynku.
Ariel Rider Mudd 72V to bezkompromisowa maszyna, która zaciera granicę między rowerem elektrycznym a wyczynowym motocyklem crossowym. Kosmiczna moc 8000 W, gigantyczny zasięg i przyspieszenie do setki w tempie sportowego auta robią piorunujące wrażenie. Choć jazda nim wymaga rozsądku i odpowiednich warunków, w obecnej cenie przedsprzedażowej jest to absolutny fenomen inżynieryjny, obok którego żaden fan adrenaliny nie przejdzie obojętnie.
Na tej stronie sprawdzicie ceny rowerów elektrycznych, dostępnych w polskich sklepach. #reklama
Technogadżet w liczbach