Lucid rzuca wyzwanie Tesli! Robotaxi „Lunar” i nowe modele Cosmos oraz Earth to nowa era luksusowego EV
Podczas głośnego Dnia Inwestora w Nowym Jorku, Lucid Motors zaprezentowało odważną wizję przyszłości, której sercem jest futurystyczne robotaxi o nazwie Lunar. Producent luksusowych „elektryków” nie tylko pokazał pojazd bez kierownicy, ale także ogłosił plany podboju segmentu aut średniej wielkości oraz monetyzacji sztucznej inteligencji, która ma stać się nową żyłą złota firmy.
Lucid Lunar: Robotaxi, które chce zdefiniować transport na nowo
Największym zaskoczeniem eventu była prezentacja konceptu Lucid Lunar. To dwuosobowy pojazd pozbawiony pedałów i kierownicy, zaprojektowany z myślą o pełnej autonomii. Lunar ma bazować na nowej platformie „mid-size”, nad którą Lucid obecnie intensywnie pracuje. Choć tymczasowy CEO sugerował zaawansowane prace nad projektem, firma doprecyzowała później, że Lunar jest na razie wizją strategiczną, a nie modelem w fazie aktywnej produkcji.

Prawdziwa rewolucja dzieje się jednak we współpracy z gigantami. Marka jest bliska porozumienia z Uberem. Natomiast jeszcze w tym roku, na ulice San Francisco wyjedzie autonomiczna wersja SUV-a Gravity, stworzona we współpracy z firmą Nuro. Lucid jasno daje do zrozumienia: sprzedaż samochodów to tylko początek, a prawdziwe zyski płyną z usług transportowych opartych na AI.
Lucid Cosmos i Earth: Elektryczny luksus w zasięgu ręki (i portfela)
Do tej pory Lucid kojarzył się z niebotycznie drogimi limuzynami, ale to ma się zmienić. Firma oficjalnie potwierdziła nazwy swoich nadchodzących modeli średniej wielkości: Lucid Cosmos oraz Lucid Earth. To właśnie te auta mają stać się fundamentem masowej sprzedaży i pozwolić firmie na konkurowanie z Teslą Model 3 i Model Y.
Nowa strategia cenowa i wydajność
Pierwszy z nowych modeli trafi na rynek jeszcze przed końcem tego roku. Natomiast jego cena ma oscylować w granicach 50 000 USD (ok. 187 500 PLN). Lucid stawia na dwa kluczowe aspekty:
- Redukcja kosztów produkcji: Optymalizacja procesów wytwórczych ma pozwolić na zachowanie marży przy niższej cenie końcowej.
- Efektywność układu napędowego: Firma chce utrzymać pozycję lidera w kwestii zasięgu z kilowatogodziny, co jest znakiem rozpoznawczym technologii Lucid.
AI i subskrypcje: Nowy model biznesowy DreamDrive Pro
W ślad za Teslą i Rivianem, Lucid planuje czerpać ogromne zyski z oprogramowania. Od pierwszej połowy 2027 roku system wspomagania kierowcy DreamDrive Pro przejdzie na model subskrypcyjny. Ceny mają zaczynać się od 69 USD miesięcznie za podstawowe wsparcie. Aż do 199 USD za pełną autonomię (Full Self-Driving), która docelowo nie będzie wymagała interwencji człowieka.
Lucid zapowiedział również własnego asystenta AI wewnątrz kabiny. Ma on rozumieć złożone zapytania, np. znalezienie unikalnego miejsca na wycieczkę o „morskim klimacie”. Choć demo na żywo zakończyło się drobną wpadką techniczną, firma wierzy, że to właśnie personalizacja AI będzie największą szansą na monetyzację oprogramowania w nadchodzącej dekadzie.
Podsumowanie: Czy Lucid przetrwa wyścig zbrojeń?
Dzień Inwestora pokazał, że Lucid Motors to już nie tylko producent niszowych, luksusowych aut. Ale gracz z ambicjami na masowy rynek i dominację w sektorze AI. Kluczem do sukcesu będzie sprawne wprowadzenie modeli Cosmos i Earth oraz udowodnienie, że ich technologia autonomiczna może realnie konkurować z FSD Tesli. Jeśli prognozy dotyczące przychodów z partnerstw robotaxi się sprawdzą, Lucid może stać się jedną z najbardziej rentownych firm technologicznych w branży moto.
Technogadżet w liczbach