Mercedes znalazł sposób na Chiny! Przyszłość aut elektrycznych właśnie się zmieniła
Brytyjska spółka Yasa, należąca w całości do koncernu Mercedes-Benz, pracuje nad rozwiązaniem, które może wywrócić do góry nogami dotychczasowy rynek pojazdów elektrycznych. Inżynierowie z Oxfordu rozpoczęli obiecujący projekt stworzenia nowej generacji silników ze strumieniem osiowym, które całkowicie eliminują lub drastycznie ograniczają wykorzystanie metali ziem rzadkich. Ten technologiczny skok nie tylko uniezależni giganta motoryzacji od niepewnych łańcuchów dostaw, ale również znacząco obniży ślad węglowy powstający na etapie produkcji aut.
Koniec z dyktatem Chin? Nowe podejście do łańcucha dostaw
Tradycyjne silniki elektryczne o wysokiej wydajności opierają się na magnesach trwałych, do których produkcji metale ziem rzadkich są dotychczas uznawane za element absolutnie kluczowy. Problem w tym, że ich wydobycie i przetwarzanie są niemal w całości zdominowane przez geopolityczne wpływy Chin. Taka zależność generuje gigantyczne ryzyko dla producentów – od drastycznych skoków cen, przez obostrzenia eksportowe, aż po ogromny ślad węglowy towarzyszący ich wydobyciu.

Projekt o nazwie Project Resilience, realizowany przez firmę Yasa w jej brytyjskim centrum badawczym w Oxfordzie, ma stać się odpowiedzią na te rosnące wyzwania. Zamiast polegać na podatnych na kryzysy dostawach zza granicy, inżynierowie stawiają na innowacyjne konstrukcje wykorzystujące znane już stojany Yasa, połączone z nowatorskim podejściem do budowy rotorów.
Dwie drogi rozwoju dla różnych klas pojazdów
Zamiast tworzyć uniwersalne, pospieszne zastępstwo, zespół Yasa postawił na modułową architekturę dostosowaną do konkretnych potrzeb rynku samochodowego. W ramach prac wyodrębniono dwa główne kierunki inżynieryjne:
- Segment High-Performance: Dedykowany do supersamochodów i aut sportowych. W tym przypadku cel polega na całkowitym wyeliminowaniu tzw. ciężkich metali ziem rzadkich przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowej, niezwykle wysokiej gęstości mocy oraz bez zwiększania masy czy gabarytów jednostki.
- Segment Pojazdów Masowych: Skierowany do standardowych aut elektrycznych oraz hybryd. Zastosowana tu technologia w 100% rezygnuje ze wszystkich metali ziem rzadkich, kładząc priorytet na obniżenie kosztów produkcji i opłacalność w skali masowej.
Menedżer ds. symulacji silników w firmie Yasa podkreśla, że cała branża motoryzacyjna musi pilnie przygotować się na czasy, w których dostępność surowców i wpływ na środowisko będą kluczowymi kryteriami wyboru. Rozwijanie dwóch ścieżek równolegle pozwala dopasować kompromisy do wymogów konkretnego modelu pojazdu.
Rządowe miliony wspierają ekologiczną rewolucję
Innowacyjne przedsięwzięcie spółki powiązanej z firmą Mercedes zyskało potężne wsparcie finansowe w ramach brytyjskiego programu Drive35. Jest to część długofalowej strategii rządowej na rzecz rozwoju nowoczesnego przemysłu wytwórczego, w ramach której do 2035 roku na badania i rozwój sektora motoryzacyjnego przeznaczone zostanie aż 4,4 miliarda euro.
Kluczowym wyzwaniem stającym obecnie przed inżynierami jest dopracowanie wydajności i sprawności energetycznej nowych jednostek napędowych. Rezygnacja z tradycyjnych magnesów wymaga potężnych nakładów na symulacje i badania, aby uniknąć ewentualnych spadków mocy. Sukces projektu otworzy jednak drogę do stabilnej, tańszej i bardziej ekologicznej produkcji masowej.
Inicjatywa spółki Yasa i koncernu Mercedes-Benz to jeden z najważniejszych kroków w stronę pełnej niezależności europejskiego rynku motoryzacyjnego. Eliminacja metali ziem rzadkich z silników elektrycznych pozwala na rozwiązanie najtrudniejszych problemów branży – od monopolu dostawców, przez rosnące koszty, aż po kwestie śladu węglowego. Jeśli próby zakończą się powodzeniem, pierwsze seryjne samochody z nowymi napędami mogą wyznaczyć zupełnie nowe standardy w całej erze elektromobilności.
Technogadżet w liczbach