Znamy cenę Leapmotor B05! Ten elektryczny kompakt zdemoluje europejską konkurencję?

Na europejskim rynku samochodów elektrycznych szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi. Wspierana przez koncern Stellantis marka Leapmotor oficjalnie wprowadza do Europy kompaktowy model B05, który ma zdemolować dotychczasowych liderów segmentu swoją agresywną ceną. Choć na papierze ten chiński elektryk zachwyca bogatym wyposażeniem w standardzie, pierwsze testy drogowe ujawniły irytującą wadę, która może ostudzić zapał wielu kierowców.

Atak na Volkswagena. Ile kosztuje „chiński elektryczny Golf”?

Leapmotor, ramię w ramię z motoryzacyjnym gigantem Stellantis, rozpoczyna zmasowaną ofensywę na Starym Kontynencie. Model Leapmotor B05, będący klasycznym hatchbackiem segmentu C, wjeżdża do salonów z ceną startową na poziomie 27 900 euro (w przeliczeniu około 119 tysięcy złotych). To bezpośredni i bezwzględny cios wymierzony w Volkswagena ID.3, który w Europie wciąż uchodzi za punkt odniesienia, ale kosztuje znacznie więcej.

Największym zaskoczeniem jest fakt, jak niewiele kompromisów znajdziemy w podstawowej wersji wyposażenia. Podczas gdy europejscy producenci każą dopłacać niemal za wszystko, chiński konkurent już w standardzie oferuje zaawansowaną pompę ciepła poprawiającą zasięg zimą, system nagłośnienia składający się z aż 12 głośników oraz niezwykle praktyczną technologię Vehicle-to-Load (V2L), która pozwala zasilać zewnętrzne urządzenia elektryczne bezpośrednio z akumulatora samochodu.

Świetne osiągi i zbalansowane podwozie stworzone dla Europy

Pod względem specyfikacji technicznej Leapmotor B05 nie ma się czego wstydzić. Samochód napędzany jest na tylną oś silnikiem o mocy 160 kW, co przekłada się na imponujące 215 koni mechanicznych. Ten mierzący 4,42 metra długości kompakt potrafi przyspieszyć od zera do setki w zaledwie 6,7 sekundy, zostawiając w tyle bazowe wersje wielu konkurentów. Co ważne dla dynamiki jazdy, inżynierowie uzyskali idealny rozkład mas 50:50, a samo zawieszenie zostało zestrojone specjalnie pod kątem preferencji i nawyków europejskich kierowców, łącząc sprężystość z wysokim komfortem tłumienia nierówności.

Klienci będą mieli do wyboru dwa warianty akumulatorów. Mniejsza bateria o pojemności 56,2 kWh zapewnia do 400 kilometrów zasięgu w cyklu WLTP. Osoby szukające auta na dłuższe trasy mogą wybrać większe ogniwo o pojemności 67,1 kWh, które pozwala na przejechanie do 483 kilometrów na jednym ładowaniu. Dodatkowym atutem większego akumulatora jest wysoka architektura ładowania – uzupełnienie energii od 30% do 80% zajmuje około 17 minut, co pozwala na szybki postój na kawę podczas autostradowej podróży.

Europejski komfort kontra chińskie oprogramowanie. Gdzie ukryto haczyk?

Pierwsze oficjalne jazdy testowe zorganizowane dla międzynarodowych mediów w malowniczym niemieckim regionie Rheingau pokazały jednak, że idealne auto budżetowe ma swoją ciemną stronę. O ile mechanika, napęd na tył i wyciszenie kabiny zbierają znakomite opinie, o tyle autorskie oprogramowanie pokładowe potrafi doprowadzić kierowcę do czystej frustracji. Obsługa całego systemu za pomocą wielkiego, 14,6-calowego ekranu dotykowego jest chaotyczna, a menu okazuje się mało intuicyjne.

Największym problemem są jednak systemy asystujące kierowcy, które zestrojono w sposób niezwykle nerwowy. Asystent utrzymania pasa ruchu reaguje gwałtownie, szarpiąc za kierownicę w najmniej oczekiwanych momentach, a próba jego wyłączenia przynosi ulgę tylko na chwilę – system samoczynnie aktywuje się ponownie po krótkim czasie. Ponadto, dążenie do uzyskania aerodynamicznej sylwetki odbiło się negatywnie na praktyczności. Bagażnik skurczył się do skromnych 295 litrów, a producent całkowicie zrezygnował z dodatkowego schowka pod przednią maską (tzw. frunka).

Leapmotor B05 bez wątpienia wywoła gigantyczne zamieszanie na rynku i zmusi tradycyjne marki do zweryfikowania swoich cenników. Za niecałe 28 tysięcy euro otrzymujemy nowoczesnego, dynamicznego elektryka o świetnym zasięgu i bogatym wyposażeniu. Choć wady oprogramowania i irytujący asystenci jazdy mogą obecnie psuć ogólne wrażenie z codziennego użytkowania, producent już zadeklarował, że błędy te zostaną szybko naprawione za pomocą bezprzewodowych aktualizacji z chmury (OTA). Jeśli obietnice te zostaną dotrzymane, Volkswagen ID.3 zyska rywala, z którym wygranie starcia może okazać się arcytrudne.

You may also like...