Nowy wariant rosyjskiego myśliwca stealth. Drugi pilot ma uratować ten program

Świat lotnictwa wojskowego zelektryzowały nieoficjalne doniesienia zza naszej wschodniej granicy. Do sieci trafiło unikalne zdjęcie przedstawiające najnowocześniejszy rosyjski myśliwiec piątej generacji Su-57 Felon w wersji dwumiejscowej, przechodzący właśnie testy kołowania na pasie startowym. Pojawienie się nowej modyfikacji tego rzekomo niewidzialnego dla radarów samolotu to nie tylko technologiczna ciekawostka, ale przede wszystkim wyraźny sygnał, że Moskwa desperacko szuka rynków zbytu i zagranicznych dewiz na finansowanie swojej machiny wojennej.

Przeciek z Telegrama: Tajemniczy wariant przechodzi pierwsze testy

Istnienie nowego prototypu potwierdził powszechnie znany rosyjski bloger lotniczy, prowadzący obserwowany przez setki tysięcy osób kanał Fighterbomber na platformie Telegram. Według jego relacji, testy naziemne maszyny rozpoczęły się w połowie maja 2026 roku. Na opublikowanej fotografii wyraźnie widać zmodyfikowany kadłub Su-57 z wyraźnie wydłużoną przednią sekcją, w której umieszczono drugi kokpit w układzie tandem.

Eksperci ds. wschodniej obronności podkreślają, że oficjalne nazewnictwo nowej maszyny nie zostało jeszcze ostatecznie sformułowane. Jest to całkowicie naturalne na tak wczesnym etapie rozwoju projektu. W grę wchodzą oznaczenia takie jak Su-57UB, Su-57D lub typowo komercyjne Su-57ED. Samolot ten, produkowany w zakładach lotniczych w Komsomolsku nad Amurem, jest flagowym projektem koncernu Suchoj. Rosjanie reklamują go jako bezpośrednią odpowiedź na amerykańskiego F-22 Raptor. Jednakże zachodni analitycy od lat kwestionują jego realne właściwości stealth, wykazując, że skuteczna powierzchnia odbicia radarowego (RCS) jest znacznie większa niż deklaruje Kreml.

Po co Rosji drugi pilot? Klucz do zagranicznych miliardów

Opracowanie wersji dwumiejscowej nie wynika z nagłej zmiany doktryny wojennej samych Rosjan. Jak zgodnie zauważają autorzy wojskowych kanałów Fighterbomber oraz Wojewoda Wieszczaje, nowa modyfikacja powstaje przede wszystkim z myślą o klientach zagranicznych. Samoloty bojowe piątej generacji to niezwykle skomplikowane systemy, których pilotaż wymaga setek godzin spędzonych w powietrzu oraz dostępu do zaawansowanej infrastruktury symulatorowej.

Zagraniczni kupcy rzadko dysponują krajowym systemem szkolenia zdolnym przygotować pilota do natychmiastowego wejścia do kokpitu jednomiejscowego myśliwca stealth. Sprzedaż wyłącznie wersji jednomiejscowej nakładałaby na państwa trzecie gigantyczne obciążenie szkoleniowe, co drastycznie obniżało atrakcyjność rosyjskiej oferty. Wprowadzenie dwumiejscowego wariantu szkolno-bojowego to sprawdzony zabieg marketingowy, który otwiera drzwi do masowego eksportu i ułatwia szkolenie pilotów bezpośrednio w kraju kupującego.

Algieria pierwszym klientem: Rosyjskie myśliwce już latają nad Afryką

Teoria o eksportowym przeznaczeniu nowej maszyny znajduje idealne potwierdzenie w ostatnich wydarzeniach geopolitycznych. Państwowa agencja eksportu broni Rosoboronexport ogłosiła niedawno podpisanie nowych, dużych kontraktów na dostawę Su-57. Choć oficjalnie nie ujawniono tożsamości nabywcy, tajemnica szybko wyszła na jaw.

W przestrzeni medialnej pojawiły się wysokiej jakości zdjęcia i materiały wideo przedstawiające myśliwce Su-57 wykonujące loty nad Afryką Północną. Maszyny nosiły już oficjalne oznaczenia Sił Powietrznych Algierii. Algierscy piloci realizują obecnie loty zapoznawcze i konwersyjne, co czyni ten kraj pierwszym potwierdzonym zagranicznym użytkownikiem Felona. Dla Algierii, która historycznie polega na technologii radzieckiej i rosyjskiej, to gigantyczny skok modernizacyjny. Natomiast dla Rosji dowód na to, że mimo sankcji wciąż potrafi znaleźć bogatych odbiorców swojego uzbrojenia.

Kompromitacja na ziemi: Su-57 bezbronny wobec ukraińskich dronów

Podczas gdy Rosja próbuje sprzedawać swój hit eksportowy na świecie, realne sukcesy bojowe Su-57 stoją pod ogromnym znakiem zapytania. Co ciekawe, najdroższy i najbardziej zaawansowany myśliwiec Kremla poniósł już bolesne straty, ale żaden z samolotów nie został zestrzelony w walce powietrznej ani przez obronę przeciwlotniczą.

Raporty ukraińskiego wywiadu wojskowego oraz niezależne analizy grupy Oryx potwierdzają bezlitosne fakty. Rosyjskie lotnictwo straciło już co najmniej cztery egzemplarze Su-57. Wszystkie te maszyny zostały bezpowrotnie zniszczone lub ciężko uszkodzone na ziemi, bezpośrednio na płytach lotnisk zlokalizowanych głęboko na terytorium Federacji Rosyjskiej. Stało się to za sprawą precyzyjnych uderzeń ukraińskich dronów dalekiego zasięgu. Ten powtarzający się scenariusz obnażył potężną słabość rosyjskiej armii. Choć zbudowali samolot, który ma unikać radarów w locie, nie potrafią ochronić go przed tanimi bezzałogowcami, gdy ten stoi bezbronny w bazie.

Dwumiejscowy Su-57 Felon to desperacka, choć technologicznie spójna próba ratowania wizerunku i budżetu rosyjskiego programu lotniczego. Nowa wersja bez wątpienia ułatwi szkolenie pilotów z takich krajów jak Algieria, co może napędzić kolejne kontrakty w Afryce i Azji. Jednak dopóki Rosja nie rozwiąże fundamentalnych problemów z ochroną własnych baz przed zagrożeniami, nawet najbardziej zaawansowany wariant myśliwca będzie jedynie drogim i łatwym celem dla nowoczesnych systemów bezzałogowych.

You may also like...