Oficjalne rendery trafiły do sieci. Oto cztery kolory nowego, taniego hitu od Xiaomi
Fani budżetowych urządzeń z logo Xiaomi mają powody do świętowania, ponieważ do sieci trafił gigantyczny przeciek dotyczący nadchodzącego hitu sprzedaży. Model Redmi 17 4G, będący bezpośrednim następcą ciepło przyjętej „piętnastki”, przeszedł już kluczowe certyfikacje i szykuje się do globalnego debiutu. Nowe rendery oraz pełna lista podzespołów ujawniają, że chiński producent zamierza po raz kolejny zdemolować konkurencję w segmencie cenowym do 1200 złotych.
Globalna premiera tuż za rogiem. Redmi 17 4G namierzony w bazach danych
Wszystko wskazuje na to, że oficjalna prezentacja nowego smartfona to kwestia zaledwie kilku tygodni. Xiaomi Redmi 17 4G został oficjalnie zarejestrowany w malezyjskiej bazie certyfikacyjnej SIRIM pod numerem kodowym „2606FRN72Y”. Co ciekawe, dokładnie to samo oznaczenie pojawiło się wcześniej w indonezyjskim rejestrze SDPPI. Taki obrót spraw jasno sugeruje, że smartfon opuści rodzimą Azję i bardzo szybko trafi na rynki międzynarodowe, w tym do Europy.

Równolegle z dokumentacją urzędową, serwis Ytechb opublikował oficjalne rendery prasowe urządzenia. Smartfon zadebiutuje w czterech ciekawych wersjach kolorystycznych, które pozwolą mu wyróżnić się z tłumu: klasycznej czerni (Black), głębokim błękicie (Deep Blue), nietuzinkowej zieleni (Oak Green) oraz pastelowym fiolecie (Lotus Purple).
Ekran 120 Hz i gigantyczna bateria, która zawstydza flagowce
Wyświetlacz stworzony do rozrywki
Xiaomi postawiło na prawdziwie kinowe wrażenia, wyposażając Redmi 17 4G w gigantyczny ekran o przekątnej aż 6,9 cala. Panel charakteryzuje się rozdzielczością 1600 × 720 pikseli. Najważniejszą wiadomością dla graczy oraz miłośników płynnego przewijania social mediów jest jednak implementacja odświeżania na poziomie 120 Hz. To rzadkość w tej klasie cenowej, gwarantująca nieskazitelną płynność interfejsu.
Akumulator, który wytrzyma kilka dni intensywnej pracy
Prawdziwym gwoździem programu i absolutnym hitem specyfikacji jest jednak potężne ogniwo zasilające. Pod obudową Redmi 17 4G producent zdołał upchnąć monstrualną baterię o pojemności aż 7500 mAh. To gigantyczny krok naprzód w porównaniu do i tak świetnego poprzednika, który oferował 7000 mAh. Żeby ładowanie tak potężnego akumulatora nie trwało wieków, Xiaomi podkręciło moc ładowania przewodowego do 45 W (wzrost z 33 W w Redmi 15 4G). Tak ogromna bateria wpłynęła oczywiście na gabaryty urządzenia – telefon mierzy 170,12 × 78,42 × 8,8 mm i waży konkretne 232 gramy.

Wydajność i europejskie ceny. Ile zapłacimy za nowy hit Xiaomi?
Sercem budżetowego wojownika został procesor MediaTek Helio G91 Ultra, który w codziennych zadaniach będzie wspierany przez maksymalnie 6 GB pamięci RAM oraz do 256 GB przestrzeni na pliki użytkownika. Za zaplecze fotograficzne odpowie główny aparat o rozdzielczości 50 MP, z kolei na froncie umieszczona zostanie 8-megapikselowa kamerka do selfie. Na pokładzie nie zabrakło tak kluczowych dla europejskich klientów funkcji jak moduł NFC do płatności zbliżeniowych czy bezpieczny czytnik linii papilarnych zintegrowany z przyciskiem zasilania na boku obudowy.
Przystępna cena w euro
Z przecieków wynikają także bardzo optymistyczne prognozy cenowe dla Starego Kontynentu. Cennik ma prezentować się następująco:
- Wersja podstawowa (4 GB RAM + 128 GB pamięci): 250 EUR (ok. 1080 zł)
- Wersja rozszerzona (6 GB RAM + 256 GB pamięci): 280 EUR (ok. 1210 zł)
Mimo że Xiaomi nie skomentowało jeszcze oficjalnie tych doniesień, ujawniona specyfikacja w zestawieniu z przewidywaną wyceną pozwala sądzić, że konkurencja w segmencie budżetowym ma się czego obawiać.
Xiaomi Redmi 17 4G wyrasta na murowanego faworyta do miana najbardziej opłacalnego smartfona 2026 roku. Choć niska rozdzielczość ekranu przy tak ogromnej przekątnej może budzić pewne zastrzeżenia, to obecność odświeżania 120 Hz, modułu NFC oraz rekordowej baterii 7500 mAh z szybkim ładowaniem 45 W całkowicie rekompensuje te drobne ustępstwa. Czekamy z niecierpliwością na oficjalne potwierdzenie daty polskiej premiery.
Technogadżet w liczbach