Stwórz piosenkę z głosu znajomego w iMessage! Nowa opcja podbija sieć
Sztuczna inteligencja wkracza bezpośrednio do naszych prywatnych konwersacji, a popularny generator muzyczny Suno właśnie udostępnił rozszerzenie dla iMessage na system iOS, które pozwala tworzyć 30-sekundowe utwory muzyczne na podstawie wiadomości tekstowych lub nagrań głosowych bez opuszczania czatu. Ta niezwykle angażująca funkcja debiutuje jednak w cieniu gigantycznego skandalu prawnego, po tym jak śledztwo wykazało, że firma mogła nielegalnie pobrać miliony utworów z platform takich jak YouTube Music czy Deezer do wytrenowania swoich modeli.
Rewolucja w iMessage: Jak działa generator muzyczny od Suno?
Nowa funkcja Suno na iOS to doskonały przykład tego, jak sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej bezproblemowa i zintegrowana z aplikacjami, z których korzystamy każdego dnia. Zamiast przełączać się między wieloma programami, użytkownicy iMessage mogą teraz wywołać bota muzycznego bezpośrednio z menu systemowego pod ikoną plusa. Rozszerzenie pozwala na błyskawiczne przekształcenie zwykłego tekstu lub nagranego głosu w profesjonalnie brzmiący, półminutowy klip muzyczny.

Co ciekawe, twórcy aplikacji zachęcają do kreatywnego wykorzystywania wiadomości od znajomych. Skopiowanie zabawnej wypowiedzi z czatu grupowego i wklejenie jej jako promptu w Suno może przynieść genialne, często absurdalnie śmieszne rezultaty, które idealnie rozkręcą każdą rozmowę. Istnieje jednak jeden haczyk techniczny – aby móc wspólnie tworzyć i odtwarzać te muzyczne minidzieła bezpośrednio w oknie konwersacji, obaj rozmówcy muszą mieć zainstalowaną najnowszą wersję aplikacji Suno na swoich iPhone’ach.
Mroczna strona AI: Poważne oskarżenia o masowy piractwo
Podczas gdy użytkownicy iMessage świetnie się bawią, generując spersonalizowane piosenki, nad firmą Suno gromadzą się wyjątkowo ciemne chmury. Wygodna technologia, która stoi za tym rozwiązaniem, jest obecnie przedmiotem jednego z największych sporów o prawa autorskie w historii branży muzycznej. Dziennikarskie śledztwo przeprowadzone przez portal 404 Media ujawniło wyciek kodu źródłowego Suno, który jednoznacznie potwierdza, że startup masowo pobierał miliony utworów, tekstów i plików audio z popularnych serwisów internetowych.
Skala procederu i reakcja gigantów branży
Ujawnione dokumenty pokazują porażającą skalę tego zjawiska. Narzędzia Suno miały bezprawnie przetworzyć między innymi:
- Ponad 2 miliony klipów audio pobranych bezpośrednio z serwisu YouTube Music,
- Miliony baz danych z tekstami piosenek z portalu Genius,
- Ogromne zasoby utworów z platformy streamingowej Deezer.
Choć Suno od początku broni się, twierdząc, że trenowanie algorytmów na publicznie dostępnych w sieci materiałach mieści się w ramach dozwolonego użytku, giganci branży muzycznej nie dają za wygraną. Pozwy sądowe złożone przez największe wytwórnie płytowe rzucają cień na przyszłość startupu. Co ciekawe, sytuacja na rynku jest dynamiczna – wytwórnia Warner Music zdecydowała się na ugodę i podpisała z Suno oficjalną umowę licencyjną, jednak giganci tacy jak Sony Music oraz Universal Music Group wciąż walczą w sądzie o wielomilionowe odszkodowania, co może całkowicie zablokować rozwój takich technologii w przyszłości.
Nowa funkcja Suno w iMessage pokazuje, jak blisko codziennego życia znalazła się generatywna sztuczna inteligencja, zmieniając zwykły czat ze znajomymi w interaktywne studio nagraniowe. To świetny, niezwykle angażujący gadżet, który z pewnością zyska ogromną popularność. Trudno jednak ignorować fakt, że ta bezproblemowa rozrywka opiera się na technologii, której legalność stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Przyszłość Suno zależy teraz od tego, czy sądy uznają masowe trenowanie modeli AI na cudzych utworach za dozwolony użytek, czy też za bezprecedensowy akt piractwa na skalę przemysłową.
Technogadżet w liczbach