Wygląda jak talia kart, a ma w sobie 20 narzędzi. Genialny gadżet majsterkowicza!

Większość kieszonkowych multitooli cierpi na tę samą irytującą wadę: długa lista funkcji świetnie wygląda na papierze, ale w praktyce miniaturowe narzędzia okazują się bezużyteczne. Kiedy potrzebujesz solidnej dźwigni, małe przyrządy zawodzą, a brak miejsca na wymienne bity zmusza do noszenia ze sobą dodatkowych organizerów. Twórcy projektu TiNexus postanowili całkowicie zmienić reguły gry, tworząc pełnoprawną, niezwykle mocną grzechotkę zamkniętą w obudowie o rozmiarach talii kart.

Tytanowa rewolucja w Twojej kieszeni, czyli design bez kompromisów

Zamiast upychać dziesiątki miniaturowych narzędzi, konstruktorzy TiNexus skupili się na perfekcyjnym dopracowaniu jednego elementu – kieszonkowego klucza zapadkowego. Podczas gdy tradycyjne grzechotki ważą minimum 60 gramów i zajmują mnóstwo miejsca, TiNexus waży zaledwie 32,1 grama przy wymiarach 60 x 108,5 x 18 mm. Tę niesamowitą lekkość osiągnięto dzięki usunięciu zbędnego materiału z obrotowego centrum narzędzia, zachowując jednocześnie pełną integralność strukturalną mechanizmu.

Obudowę multitoola wykonano z tytanu klasy 5, który słynie z fenomenalnego stosunku wytrzymałości do masy oraz doskonałej odporności na korozję. Kształt urządzenia przypomina spłaszczoną talię kart, co ma dwie kluczowe zalety. Po pierwsze, gadżet niemal niezauważalnie wsuwa się do kieszeni spodni. Po drugie, szeroka i płaska obudowa zapewnia pewny, ergonomiczny chwyt w dłoni, pozwalając na przyłożenie zaskakująco dużej siły bez bolesnego wrzynania się krawędzi w skórę.

Mechanizm, który zawstydza tradycyjne narzędzia

Sercem konstrukcji jest zaawansowana, 72-zębowa grzechotka o niesamowicie małym skoku roboczym wynoszącym zaledwie 5 stopni. To technologiczny nokaut dla większości standardowych kluczy, które potrzebują około 15 stopni obrotu, aby przeskoczyć na kolejny ząbek. W praktyce oznacza to, że TiNexus bez problemu poradzi sobie w ekstremalnie ciasnych zakamarkach o prześwicie rzędu 10 mm, gdzie zwykłym narzędziem nie wykonalibyśmy żadnego ruchu. Przełączanie kierunku pracy (dokręcanie/odkręcanie) odbywa się błyskawicznie za pomocą wbudowanego selektora, bez konieczności odrywania narzędzia od śruby.

Magnetyczny organizer na 20 bitów, o którym zawsze marzyłeś

Największą zmorą mobilnych majsterkowiczów jest gubienie końcówek śrubokrętów. TiNexus rozwiązuje ten problem za pomocą genialnego, zintegrowanego schowka. Wewnątrz obudowy ukryto składane, dwustronne płytki magnetyczne, które mieszczą aż 20 standardowych bitów o rozmiarze 1/4 cala. Każdy slot posiada swój własny, dedykowany magnes neodymowy. Rozwiązanie to gwarantuje, że bity pozostaną na swoim miejscu nawet podczas silnych wstrząsów, a jednocześnie są łatwo dostępne w każdej chwili.

Przedłużka nowej generacji: Tryby „L” oraz „I”

Aby zwiększyć zasięg i moment obrotowy, inżynierowie zintegrowali z konstrukcją specjalną przedłużkę, która wysuwa punkt przyłożenia siły o dodatkowe 45 mm. Co najważniejsze, może ona pracować w dwóch konfiguracjach. W trybie „I” działa w linii prostej z narzędziem, ułatwiając dotarcie do głęboko osadzonych wkrętów. Z kolei tryb „L” blokuje przedłużkę pod kątem 90 stopni względem rękojeści, tworząc potężne ramię dźwigni do odkręcania najbardziej zapieczonych śrub. Co ciekawe, na obudowie nie znajdziemy żadnych wystających przycisków – aby wysunąć przedłużkę, wystarczy delikatnie stuknąć narzędziem o dłoń, a magnetyczna blokada zwolni zatrzask. Po skończonej pracy magnesy same wciągają element na swoje miejsce.

Uniwersalność i cena. Czy warto wesprzeć projekt na Kickstarterze?

Zarówno główny napęd, jak i przedłużka korzystają z uniwersalnego standardu sześciokątnego 1/4 cala. Twórcy słusznie zauważają, że ten format pokrywa ponad 95% niespodziewanych, codziennych zadań – od szybkiej regulacji przerzutek w rowerze, przez montaż mebli z sieciówki, aż po drobne naprawy domowej elektroniki.

Projekt wystartował właśnie na platformie Kickstarter, gdzie tytanową wersję TiNexus można zdobyć w przedsprzedaży Early Bird za 199 dolarów (ok. 750 zł) (przyszła cena detaliczna wyniesie 329 dolarów (ok. 1235 zł). Dla osób szukających oszczędności przygotowano również lżejszą dla portfela wersję aluminiową – jej cena wsparcia to 119 dolarów (ok. 450 zł), a po premierze sklepowej wzrośnie do 189 dolarów (ok. 710 zł). Jeśli kampania crowdfundingowa osiągnie swój cel, pierwsze egzemplarze trafią do rąk technologicznych geeków już w październiku.

TiNexus udowadnia, że segment EDC nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Zamiast tworzyć kolejny przeładowany funkcjami, mało przydatny brelok, dostajemy do dyspozycji przemyślane, ultrakompaktowe narzędzie o profesjonalnych parametrach. Znakomity skok zapadki, tytanowa obudowa klasy premium oraz sprytne zarządzanie bitami sprawiają, że dla wielu facetów i gadżeciarzy może to być zakup roku.

Na tej stronie sprawdzicie ceny multitooli różnych producentów. #reklama

You may also like...