Genialny hub USB z ekranem IPS! Ten gadżet odmieni Twoje stanowisko pracy
Na rynku akcesoriów komputerowych pojawił się gadżet, który z miejsca przykuwa wzrok każdego fana personalizacji i ciekawego designu. Halo Touch V2 to niezwykłe połączenie tradycyjnego huba USB, czytnika kart pamięci oraz okrągłego wyświetlacza zintegrowanego z fizycznym pokrętłem. Choć urządzenie wymaga od użytkownika odrobiny majsterkowania i cierpliwości przy konfiguracji, to jego możliwości mogą zawstydzić masowo produkowane akcesoria znanych marek.
Magia DIY, czyli sprzęt skrojony pod Twoje dyktando
Halo Touch V2 to propozycja, która z dumą reprezentuje segment urządzeń typu „zrób to sam” (DIY). Dla przeciętnego użytkownika komputera może to brzmieć jak wyzwanie, jednak gra jest zdecydowanie warta świeczki. Urządzenie wymaga poświęcenia chwili czasu na odpowiednie zaprogramowanie i dostosowanie systemu do własnych potrzeb. W zamian za ten wkład pracy otrzymujemy jednak poziom elastyczności, o jakim właściciele standardowych stacji dokujących mogą jedynie pomarzyć. To idealny sprzęt dla osób, które uwielbiają dopieszczać każdy detal swojego stanowiska pracy lub rozrywki.
Wielofunkcyjny hub ukryty w stylowej obudowie
Pod kątem czysto praktycznym Halo Touch V2 to przede wszystkim wszechstronny punkt łączności dla Twoich peryferiów. Producent wyposażył to kompaktowe urządzenie w dwa klasyczne porty USB Typu A oraz jeden nowoczesny port USB Typu C. Wszystkie złącza pracują w sprawdzonym standardzie USB 2.0, co sprawia, że idealnie nadadzą się do podłączenia myszki, klawiatury, pendrive’a czy zewnętrznego mikrofonu. Ponadto na pokładzie znalazło się miejsce dla dedykowanych czytników kart pamięci w formatach SD oraz microSD, co z pewnością docenią osoby pracujące z aparatami fotograficznymi czy kamerami.

Okrągły ekran IPS i fizyczne pokrętło zmieniają zasady gry
Elementem, który absolutnie definiuje Halo Touch V2 i wyróżnia go na tle setek innych hubów, jest wbudowany, okrągły wyświetlacz IPS. Ekran charakteryzuje się rozdzielczością 360 × 360 pikseli, co przy jego kompaktowych rozmiarach zapewnia bardzo ostry i czytelny obraz. Użytkownik może wyświetlać na nim dowolne grafiki, animacje, a co najważniejsze – szczegółowe statystyki komputera w czasie rzeczywistym. Dzięki pełnej integracji z popularnymi narzędziami diagnostycznymi, takimi jak chociażby AIDA64, na biurku możemy mieć stały podgląd na temperaturę procesora, obciążenie karty graficznej czy prędkość obrotową wentylatorów.
Intuicyjne sterowanie i funkcja zwiększająca produktywność
Wyświetlacz został sprytnie wkomponowany bezpośrednio w obrotowy kontroler. Fizyczny pierścień pozwala na niezwykle intuicyjne zarządzanie funkcjami komputera bez konieczności odrywania wzroku od głównego monitora. Za pomocą płynnego obrotu możemy błyskawicznie regulować głośność systemu, przewijać długie dokumenty, a nawet precyzyjnie przybliżać zdjęcia w programach graficznych. Twórcy pomyśleli również o osobach pracujących w skupieniu – urządzenie posiada wbudowany, sprzętowy timer Pomodoro, który pomaga w efektywnym zarządzaniu czasem i planowaniu przerw podczas intensywnych sesji przed ekranem.
/i/913235/products/2026-06-27T18:27:46.658Z-03-O1CN01ShD7u823ki3F2Gd5V___2958797294.jpg_q50.jpg_.jpg?1782559679)
Cena i dostępność – ile kosztuje ten wyjątkowy gadżet?
Cenę Halo Touch V2 ustalono na poziomie 70 dolarów (ok. 265 zł), co biorąc pod uwagę obecność ekranu IPS i unikalną konstrukcję, wydaje się kwotą niezwykle atrakcyjną. Warto jednak pamiętać o dodatkowych kosztach logistycznych. Sprzęt jest wysyłany bezpośrednio z magazynów w Chinach, a koszt dostawy wynosi w tym przypadku dodatkowe 18 dolarów (ok. 70 zł). Decydując się na zakup, potencjalni klienci muszą również uzbroić się w cierpliwość z powodu dłuższego czasu transportu oraz wziąć pod uwagę ewentualne opłaty celno-skarbowe, które mogą zostać naliczone przy wjeździe paczki do kraju.
Halo Touch V2 to powiew świeżości na rynku nudnych i powtarzalnych stacji dokujących. Połączenie funkcjonalnego huba z personalizowanym ekranem diagnostycznym i fizycznym pokrętłem tworzy gadżet niemal idealny dla entuzjastów technologii i estetów. Choć natura DIY wymaga odrobiny zacięcia technicznego przy konfiguracji, a zamawianie z Chin wiąże się z dłuższym oczekiwaniem, końcowy efekt na biurku z pewnością zrekompensuje te drobne niedogodności.
Technogadżet w liczbach