Koniec z podglądaniem na Instagramie. Meta banuje twórców za potajemne nagrywanie z okularów.

Koniec z bezkarnym naruszaniem prywatności na Instagramie! Koncern Meta zdecydował się na zdecydowane kroki i rozpoczął usuwanie kont użytkowników, którzy wykorzystywali inteligentne okulary Ray-Ban Meta do nielegalnego oraz napastliwego filmowania ludzi w miejscach publicznych. To jasny sygnał, że technologia smart glasses nie może służyć jako narzędzie do cyfrowego stalkingu i szukania taniej sensacji.

Cyber-stalking i prowokacje na celowniku Mety

Nowe wytyczne Mety bezpośrednio uderzają w twórców publikujących materiały, w których nieświadome niczego osoby były wystawiane na publiczne pośmiewisko. Z platformy Instagram znikają przede wszystkim nagrania, na których prowokowano pracowników obsługi, kasjerów czy przechodniów, a także tzw. „pickup artistów” zaczepiających kobiety w siłowniach i na ulicach.

Większość z filmowanych osób w ogóle nie zdawała sobie sprawy, że malutki obiektyw w oprawkach okularów w danej chwili rejestruje każdy ich ruch i słowo.

Instagram potwierdza: Czołowe konta już zbanowane

O powadze sytuacji świadczy deklaracja samego szefa Instagrama, który potwierdził, że w wyniku naruszenia nowych zasad polityki prywatności usunięto już pierwsze duże profile. Z ustaleń serwisu Business Insider wynika, że czystka objęła między innymi dwa gigantyczne konta, z których każde zgromadziło ponad milion obserwujących. Mimo że koncern nie ujawnił dokładnych algorytmów wykrywania takich treści, przekaz jest czytelny – przyzwolenie na bezprawne nękanie w sieci dobiegło końca.

Problematyczna dioda LED i próby oszukania systemu

Jednym z głównych zarzutów stawianych smart glasses jest kwestia dyskrecji ich nagrywania. Okulary Ray-Ban Meta zostały wprawdzie wyposażone w specjalną diodę LED sygnalizującą aktywność kamery, jednak w praktyce rozwiązanie to okazało się niewystarczające. Wielu streamerów celowo zasłaniało lampkę taśmą lub modyfikowało urządzenie, by nagrywać z ukrycia.

Meta zareagowała na ten proceder łatką oprogramowania – aktualizacja systemowa ma automatycznie blokować działanie kamery w momencie wykrycia zakrycia diody. Mimo to eksperci podkreślają, że mały punkt świetlny na oprawce jest na co dzień trudny do zauważenia, zwłaszcza w jasnym, słonecznym świetle lub przez osoby niezaznajomione z nowinkami technologicznymi.

Walka o reputację smart glasses i przyszłość noszonej technologii

Zaostrzony rygor i fala banów na Instagramie to dla Mety coś więcej niż tylko kwestia moderacji treści – to walka o przetrwanie całego segmentu smart glasses. W mediach społecznościowych inteligentne okulary zaczęły niebezpiecznie szybko zyskiwać reputację narzędzia dla podglądaczy oraz autorów agresywnych „pranków”. Gigant z Menlo Park zdaje sobie sprawę, że jeśli nie ukróci tego zjawiska w zarodku, opór społeczny oraz potencjalne regulacje prawne w Unii Europejskiej i USA mogą całkowicie zniszczyć rynkowy potencjał tej przełomowej technologii.

Radykalne ruchy Mety na Instagramie pokazują, jak cienka jest granica między technologicznym postępem a naruszaniem podstawowych praw do prywatności. Masowe blokowanie kont milionowych influencerów i uszczelnianie oprogramowania samych okularów to niezbędny krok, by przywrócić zaufanie społeczne do urządzeń wearables. To czytelna nauczka dla wszystkich twórców internetowych: nowoczesna technologia nie daje przyzwolenia na nękanie i bezprawne nagrywanie innych ludzi.

You may also like...