Cyberpunk 2 nadchodzi! Wyciekły szczegóły o „zepsutym Chicago” i multiplayerze
To koniec pewnej ery w historii polskiego gamingu. CD Projekt RED oficjalnie potwierdził, że przygoda z Night City w wydaniu Cyberpunk 2077 dobiegła końca, rozwiewając tym samym nadzieje fanów na kolejne rozszerzenia. Studio przenosi wszystkie siły produkcyjne na nowe projekty, w tym wyczekiwaną kontynuację serii.
Ostatnie słowo twórców: Nowych DLC nie będzie
Mimo niedawnego debiutu gry w usłudze Xbox Game Pass, który wywołał nową falę zainteresowania i lawinę plotek, deweloperzy postawili sprawę jasno. Spekulacje na temat drugiego dodatku po sukcesie Widma Wolności (Phantom Liberty) towarzyszyły społeczności od miesięcy. Jednak studio ostatecznie ucięło te teorię. W odpowiedzi na zapytania fanów w serwisie X, przedstawiciele CD Projekt RED doprecyzowali, że nie mają w planach żadnych dodatkowych treści ani kolejnych rozszerzeń fabularnych.
Choć w komunikacie padło kurtuazyjne „jeśli coś się zmieni, poinformujemy was”, branżowi analitycy nie mają złudzeń. To definitywne pożegnanie z pierwszą częścią gry. Ostatnia duża aktualizacja oznaczona numerem 2.3, która zadebiutowała w lipcu ubiegłego roku, pozostanie finalnym szlifem tej ambitnej produkcji. Gracze muszą zatem nacieszyć się tym, co Night City oferuje w obecnej formie: odświeżonym trybem fotograficznym, systemem personalizacji pojazdów CrystalCoat i dopracowaną do perfekcji mechaniką walki.
Projekt Orion: Co wiemy o następcy Cyberpunka?
Zamknięcie rozdziału pt. Cyberpunk 2077 oznacza pełne skupienie na kontynuacji, znanej obecnie pod kryptonimem Project Orion. CD Projekt RED nie zamierza powtórzyć błędów z przeszłości. Deweloper buduje więc potężny zespół, który ma liczyć od 350 do nawet 500 deweloperów. Prace nad sequelem nabierają tempa, a studio deklaruje, że wyciągnęło lekcje z głośnej premiery pierwowzoru. Ma to zagwarantować stabilność i jakość nowej produkcji od pierwszego dnia.

Chicago w klimacie Cyberpunka? Nowe wizje Mike’a Pondsmitha
Choć premiera sequela to kwestia wielu lat, do sieci trafiają pierwsze intrygujące szczegóły. Twórca uniwersum Cyberpunk, zasugerował, że nowa odsłona może uciekać od neonowej estetyki Night City na rzecz klimatu określanego jako „Chicago, w którym wszystko poszło nie tak”. Co więcej, coraz głośniej mówi się o zintegrowanym module sieciowym. Choć Cyberpunk 2077 pozostał grą dla jednego gracza, plotki sugerują, że kontynuacja może wprowadzić elementy online. Byłoby to prawdziwą rewolucją dla tej marki.
Podsumowanie: Legenda, która odrodziła się z popiołów
Droga, jaką przeszedł Cyberpunk 2077 – od katastrofalnej premiery w 2020 roku, przez mozolne naprawianie błędów, aż po triumfalny powrót z dodatkiem Phantom Liberty – to jedna z najbardziej niesamowitych historii w branży gier.
Dzisiaj tytuł ten jest uważany za wzór gry typu RPG akcji. Natomiast jego obecność w Game Passie to doskonała okazja dla tych, którzy jeszcze nie odwiedzili mrocznej metropolii przyszłości. Teraz oczy całego świata zwrócone są na Boston, gdzie powstaje kontynuacja, mająca zdefiniować gatunek na nową generację sprzętu.
Technogadżet w liczbach