Generuje aż 380 Nm i kosztuje grosze. Ten elektryczny cross podbije leśne szlaki
Fani bezszelestnego szaleństwa w terenie mają powody do świętowania, ponieważ rynek niedrogich elektrycznych motocykli crossowych właśnie zyskał nowego, niezwykle groźnego gracza. Kultowa marka Juiced Bikes, która niedawno przeszła spektakularne odrodzenie, zaprezentowała swój pierwszy pełnoprawny elektryczny motocykl dirt bike o nazwie Nomadix. Maszyna ta udowadnia, że potężny moment obrotowy, lekkość konstrukcji i świetne podzespoły nie muszą wiązać się z wydawaniem fortuny, co drastycznie zaostrza konkurencję w segmencie e-moto.
Odrodzenie Juiced Bikes. Nomadix wjeżdża do gry z agresywną ceną
Reaktywacja Juiced Bikes to jeden z najciekawszych powrotów w branży elektromobilności, a premierowy model Nomadix, wydany pod szyldem nowej dywizji powersports, jest tego najlepszym dowodem. Producent postanowił powrócić do strategii, która w przeszłości zapewniła mu gigantyczną popularność – zaoferowania bezkompromisowych osiągów w cenie, która zwala z nóg. Nowy elektryczny motocykl terenowy został wyceniony na poziomie zaledwie 2500 dolarów amerykańskich (ok. 9130 PLN), co stawia go w uprzywilejowanej pozycji na starcie.

Wielu producentów budżetowych jednośladów idzie na bolesne kompromisy, jednak Nomadix ma być pełnoprawnym, rasowym „brudasem” do katowania w ciężkim terenie. Cicha praca silnika, potężne przyspieszenie dostępne od zera oraz konstrukcja tak lekka, że można ją bez problemu podnieść po wywrotce – to cechy, którymi Juiced Bikes planuje podbić serca młodych riderów i doświadczonych fanów enduro.
Dwa warianty mocy. Specyfikacja techniczna modeli Nomadix oraz Nomadix R
Aby trafić w zróżnicowane potrzeby klientów, producent przygotował dwa warianty motocykla, które różnią się parametrami zasilania i prędkością maksymalną. Bazowa wersja Nomadix oferuje silnik o mocy 8 kW, który pozwala rozpędzić maszynę do blisko 96 km/h. Za dostarczanie energii odpowiada w tym przypadku sprawdzony pakiet akumulatorów LG o napięciu 72V i pojemności 35 Ah.
Dla najbardziej wymagających entuzjastów adrenaliny stworzono wersję flagową – Nomadix R. Ten bezkompromisowy wariant dysponuje mocą aż 15 kW, generując prędkość maksymalną na poziomie 113 km/h. Sercem wersji „R” jest zaawansowany pakiet ogniw od Samsunga.
W zależności od wybranej wersji, pojemność energetyczna wynosi od 2,5 do 2,88 kWh. Według deklaracji producenta, pozwala to na przejechanie do 80 kilometrów na jednym ładowaniu. Oczywiście do tych zapewnień należy podchodzić z lekkim dystansem, gdyż podczas agresywnej jazdy off-road w głębokim błocie lub na piaszczystych podjazdach zasięg ten ulegnie zauważalnemu skróceniu.
Pogromca Sur-Rona? Kosmiczny moment obrotowy i solidne podzespoły
Największym atutem nowego e-crossa jest jego dynamika. Nomadix generuje potężny moment obrotowy wynoszący aż 380 Nm. Taka wartość pozwala mu bez kompleksów stanąć do walki z dotychczasowymi królami tej klasy, takimi jak uwielbiany Sur-Ron Light Bee X, Talaria Komodo czy Segway X260 i Xyber 300. Różnica polega na tym, że propozycja od Juiced Bikes oferuje zbliżone, a miejscami lepsze parametry za ułamek ceny konkurentów.
Plagą tanich motocykli elektrycznych jest nagminne stosowanie przez producentów tanich podzespołów z rowerów elektrycznych, które nie wytrzymują przeciążeń przy wysokich prędkościach. Juiced Bikes nie poszło tą drogą. Konstrukcję oparto na sprawdzonym, profesjonalnym zawieszeniu marki KKE o skoku 220 mm z potężnym przednim widelcem o średnicy 37 mm.
O bezpieczne i natychmiastowe zatrzymanie dbają pełnoprawne hydrauliczne hamulce motocyklowe z certyfikatem DOT. Wyposażono je w aż sześciotłoczkowe zaciski oraz ogromne tarcze hamulcowe o średnicy 220 mm.
Ergonomia i waga. Lekkość, która zachęca do ekstremalnych trików
Cały motocykl postawiono na typowo terenowych kołach – 19 cali z przodu oraz 16 cali z tyłu, obutych w agresywne opony z głębokim bieżnikiem. Największą zaletą w czasie jazdy na ciasnych leśnych singieltrackach jest jednak masa własna pojazdu, która wynosi zaledwie 72,5 kg. Tak niska waga sprawia, że Nomadix zachowuje się niezwykle przewidywalnie. Pozwala na bardzo agresywne manewry i ułatwia naukę jazdy, eliminując strach przed przygnieceniem przez ciężką maszynę.
Pod kątem ergonomii motocykl charakteryzuje się rozstawem osi wynoszącym 1240 mm oraz maksymalną ładownością do 120 kg. Warto jednak pamiętać o jednym szczególe: kanapa została zawieszona na wysokości niemal 84 cm (838,2 mm). Może to sprawić, że osoby o wzroście poniżej 178 cm będą miały problem z pewnym oparciem obu stóp na ziemi. Jest to jest kluczowe w trakcie technicznych przepraw przez przeszkody.
Juiced Bikes Nomadix to podręcznikowy przykład rewolucji cenowej w świecie e-moto. Łącząc potężną dawkę 380 Nm momentu obrotowego z markowym zawieszeniem KKE i hamulcami DOT, producent stworzył maszynę, która bez problemu rzuca rękawicę kultowemu Sur-Ronowi. Jeśli tylko dostępność tego modelu wykroczy poza rynek amerykański, możemy być świadkami masowej przesiadki fanów tradycyjnego enduro na bezszelestne i niedrogie elektryki.
Technogadżet w liczbach