Google wprowadza funkcję, na którą czekaliśmy latami. Będzie dostępna też na iPhone’ach

Ktokolwiek choć raz próbował wbić długi numer paszportu, dowodu osobistego czy karty lojalnościowej na małym ekranie smartfona, spiesząc się na pociąg lub samolot, doskonale wie, jak frustrujące bywa to zajęcie. Google postanowiło ostatecznie rozwiązać ten problem, wprowadzając potężną aktualizację systemu autouzupełniania w przeglądarce Chrome na systemy Android oraz iOS. Dzięki głębokiej integracji z aplikacją Google Wallet, przeglądarka automatycznie pobierze zapisane tam dokumenty podróżne, dane pojazdów i karty członkowskie, drastycznie upraszczając wypełnianie nawet najbardziej skomplikowanych formularzy online.

Nowy poziom wygody. Chrome automatycznie uzupełni dane z Twojego cyfrowego portfela

Zamiast przekopywać się przez skrzynkę mailową, szukać starych zrzutów ekranu czy fizycznych plastików w tradycyjnym portfelu, użytkownicy smartfonów otrzymają teraz błyskawiczny dostęp do swoich danych. Zmodernizowana funkcja Autofill potrafi w ułamku sekundy zidentyfikować pola formularza i zaproponować wprowadzenie informacji bezpośrednio z bazy Google Wallet. Funkcja ta ma stać się nieocenioną pomocą podczas odpraw lotniczych, rezerwacji miejsc parkingowych, wynajmu samochodów oraz zakładania kont w nowych serwisach internetowych.

Rozwiązanie to stanowi rozwinięcie zaawansowanego systemu ulepszonego autouzupełniania, który Google rozwijało na przestrzeni ostatnich miesięcy. Wcześniej Chrome nauczył się bezpiecznie przechowywać i przetwarzać takie dane jak numery paszportów, prawa jazdy, numery rejestracyjne czy numery identyfikacyjne pojazdów (VIN). Teraz, dzięki bezpośredniemu połączeniu z Google Wallet, wszystkie te wrażliwe informacje stają się bez wysiłku dostępne na urządzeniach mobilnych, zapewniając spójne i identyczne wrażenia z użytkowania zarówno na urządzeniach z systemem Android, jak i na iPhone’ach.

Cicha rewolucja Google. Dlaczego „nudne” funkcje są ważniejsze od sztucznej inteligencji?

W świecie technologii, w którym giganci z Doliny Krzemowej prześcigają się w ogłaszaniu coraz to bardziej skomplikowanych funkcji opartych na sztucznej inteligencji, najnowsza decyzja Google przypomina o jednej fundamentalnej prawdzie. Czasami najbardziej rewolucyjne i doceniane przez użytkowników zmiany to te z pozoru nudne, które po prostu rozwiązują realny, codzienny problem. Likwidacja mikroskopijnych barier i uciążliwości związanych z mobilną nawigacją przynosi natychmiastową ulgę każdemu, kto ceni swój czas.

Warto również zauważyć, jak ta zmiana cementuje nową pozycję Google Wallet na rynku. Aplikacja ta już dawno przestała być jedynie cyfrowym zamiennikiem dla kart płatniczych. W ciągu ostatniego roku Google systematycznie przekształcało Wallet w potężny, bezpieczny hub tożsamości, gromadzący cyfrowe dokumenty tożsamości, bilety wstępu, programy lojalnościowe oraz szeroko pojęte dane podróżne. Jeśli nowa funkcja autouzupełniania będzie działać bezbłędnie, szybko stanie się jednym z tych narzędzi, o których istnieniu zapominamy, ponieważ działają w tle w sposób całkowicie niezauważalny – co w świecie oprogramowania mobilnego jest najwyższym możliwym komplementem.

Szybkie i bezpieczne wypełnianie formularzy dzięki synergii Chrome i Google Wallet to ogromny krok naprzód w dziedzinie mobilnego komfortu. Google pokazuje, że zamiast zmuszać nas do ciągłego wpisywania tych samych danych, woli połączyć kropki między swoimi flagowymi usługami. Dla milionów użytkowników smartfonów oznacza to mniej stresu podczas transakcji w biegu i znacznie szybsze finalizowanie operacji online.

You may also like...