Niezwykły patent Huawei ujawniony. Nadchodzi rewolucja, na którą czekali fani technologii!
Rynek składanych smartfonów nabiera zawrotnego tempa, a chiński gigant Huawei po raz kolejny udowadnia, że nie zamierza zwalniać tempa w wyścigu o miano najbardziej innowacyjnego producenta na świecie. Po spektakularnym sukcesie modelu Mate XT, który jako pierwszy na świecie zaoferował potrójnie składany ekran w orientacji poziomej, firma rejestruje kolejny rewolucyjny pomysł. Najnowsze dokumenty patentowe ujawniają urządzenie, które może całkowicie zmienić nasze postrzeganie kompaktowych telefonów – to pionowy „tri-fold”, łączący urok kultowych klapek z gigantyczną przestrzenią roboczą.
Rewolucja w formacie kieszonkowym. Czym jest pionowy tri-fold?
Większość dotychczasowych smartfonów typu tri-fold, jakie widzieliśmy na rynku lub w fazie koncepcyjnej, dążyła do przekształcenia klasycznego telefonu w pełnowymiarowy tablet. Huawei postanowił jednak odwrócić ten trend i podejść do tematu od zupełnie innej strony. Nowo zarejestrowany patent, odnaleziony w bazie Postfast przy współpracy z popularnym insiderem xleaks7, opisuje konstrukcję, która bazuje na filozofii urządzeń typu „Flip” – takich jak popularna seria Samsung Galaxy Z Flip czy Motorola Razr.
Zamiast jednak składać urządzenie tylko raz na pół, inżynierowie Huawei proponują konstrukcję składającą się z trzech niezależnych segmentów połączonych dwoma zaawansowanymi zawiasami. W efekcie otrzymujemy smartfon, który składa się dwukrotnie w pionie. Po całkowitym zamknięciu telefon ma przypominać gabarytami… paczkę papierosów lub elegancką, luksusową zapalniczkę. Choć potrójne złożenie naturalnie zwiększy grubość urządzenia, Huawei intensywnie pracuje nad tym, aby poszczególne panele były ekstremalnie smukłe, co pozwoli zachować pełen komfort noszenia go w kieszeni spodni czy małej torebce.

Magia zawiasów, czyli konstrukcja w kształcie litery „Z”
Kluczem do zrozumienia tego projektu jest mechanika działania wspomnianych zawiasów. Pracują one w przeciwnych kierunkach, co pozwala na złożenie telefonu w charakterystyczny kształt litery „Z”. Taka konstrukcja niesie ze sobą ogromną zaletę użytkową, która wyróżnia ten patent na tle konkurencji. Po całkowitym zamknięciu smartfona, jedna z trzech części elastycznego ekranu pozostaje stale widoczna na zewnątrz.
Dla użytkownika oznacza to rewolucję w codziennej wygodzie. Huawei eliminuje w ten sposób potrzebę montowania dodatkowego, drugiego wyświetlacza zewnętrznego, który drastycznie podnosi koszty produkcji i wagę urządzenia w tradycyjnych konstrukcjach typu Flip. Zewnętrzny fragment głównego ekranu bez problemu wyświetli powiadomienia, widgety pogodowe, godzinę, a nawet pozwoli na szybkie odpisanie na wiadomość bez konieczności otwierania całego telefonu.
Przemyślana architektura i potężny aparat
Konstrukcja podzielona na trzy segmenty wymusiła na projektantach całkowite przedefiniowanie wewnętrznej architektury smartfona. Górny segment został w całości dedykowany zaawansowanemu systemowi aparatów fotograficznych. Umiejscowienie głównego obiektywu na samej górze sprawia, że w zależności od stopnia i sposobu złożenia telefonu, ten sam zestaw matryc może pełnić funkcję zarówno aparatu głównego, jak i niezwykle potężnej kamery do selfie.
Środkowy segment to serce urządzenia. To tutaj zaplanowano umieszczenie kluczowych komponentów elektronicznych, takich jak procesor, układy chłodzenia oraz precyzyjne elementy łączące oba zawiasy. Z kolei dolny, trzeci segment, pełni podwójną rolę. Z jednej strony odpowiada za idealne wyważenie smartfona w dłoni, a z drugiej – ukrywa dodatkową przestrzeń baterii oraz mechanizmy wspierające rozwijanie i napinanie wielkiego, podłużnego ekranu. Po pełnym rozłożeniu użytkownik otrzymuje do dyspozycji niespotykanie długi, kinowy wyświetlacz o proporcjach idealnych do wielozadaniowości oraz konsumpcji multimediów.
Czy potrójny Flip od Huawei trafi do seryjnej produkcji?
Jak to zawsze bywa w świecie nowych technologii, rejestracja patentu nie jest jednoznaczna z tym, że gotowy produkt trafi na półki sklepowe w ciągu najbliższych miesięcy. Producenci często zabezpieczają swoje prawa autorskie do projektów, które ostatecznie lądują w szufladzie lub służą jedynie jako baza do innych rozwiązań.
Niemniej jednak, w przypadku Huawei sytuacja wygląda obiecująco. Chiński producent udowodnił już modelem Mate XT, że posiada technologię oraz odwagę do komercjalizacji niezwykle skomplikowanych konstrukcji wielokrotnie składanych. Nawet jeśli na finalne urządzenie przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, sam fakt powstania takiego projektu pokazuje, że era nudnych, przewidywalnych smartfonów bezpowrotnie mija, a przyszłość należy do elastycznych wyświetlaczy, które dopasowują się do naszych dynamicznych potrzeb.
Technogadżet w liczbach