Kosztuje grosze, a chłodzi jak prawdziwa klimatyzacja. Ten gadżet to hit nadchodzącego lata!

Na rynku pojawił się gadżet, który może całkowicie odmienić upalne letnie dni i przynieść natychmiastową ulgę w czasie fali gorąca. Marka Rogbid zaprezentowała Winggo – swój pierwszy przenośny wentylator z obrotową głowicą typu gimbal oraz wbudowaną płytką chłodzącą. Urządzenie oferuje nie tylko potężny podmuch wiatru, ale także bezpośrednie chłodzenie kontaktowe i aż do 10 godzin pracy na jednym ładowaniu.

Nowa era osobistego chłodzenia: Poznajcie Rogbid Winggo

Rynek przenośnych wentylatorów jest niezwykle nasycony, jednak większość urządzeń oferuje jedynie prosty nadmuch, który w skrajnych upałach po prostu przemieszcza gorące powietrze. Rogbid postanowił podejść do tematu zupełnie inaczej, celując w użytkowników poszukujących bezkompromisowych i zaawansowanych rozwiązań. Wynikiem tych prac jest Winggo, który zadebiutował właśnie w oficjalnym sklepie producenta w trzech eleganckich wariantach kolorystycznych: gwiezdnej szarości (Space Gray), szampańskim złocie (Champagne Gold) oraz wiśniowym różu (Sakura Pink). Za niecałe 40 dolarów (ok. 148 zł) otrzymujemy sprzęt, który technologicznie wyprzedza tradycyjną konkurencję.

Technologiczny majstersztyk: Silnik 11 m/s i lodowy kompres

Sercem tego kompaktowego urządzenia jest autorski silnik trzeciej generacji o wysokiej prędkości obrotowej. Jest on w stanie wygenerować strumień powietrza pędzący z prędkością aż 11 metrów na sekundę. Co imponujące, inżynierom Rogbid udało się połączyć tę surową moc z wysoką efektywnością energetyczną – nowy napęd zużywa o około 30% mniej energii w porównaniu do poprzednich konstrukcji marki. Aby zapewnić użytkownikowi pełną kontrolę, na aluminiowej rączce umieszczono intuicyjne sterowanie oferujące aż 100 poziomów regulacji prędkości. Natomiast mały wyświetlacz LED, na bieżąco informuje o wybranym biegu oraz stanie naładowania akumulatora.

Chłodzenie półprzewodnikowe, czyli własna kostka lodu

Najważniejszym elementem, który wyróżnia Winggo, jest zastosowanie technologii półprzewodnikowej. W samym środku głowicy wentylatora umieszczono specjalną podkładkę chłodzącą. Działa ona jak lodowy kompres. Oprócz generowania zimnego nawiewu, użytkownik może przyłożyć chłodną powierzchnię bezpośrednio do skóry (np. na szyi lub czole), uzyskując natychmiastowe obniżenie temperatury ciała. Uczucie chłodu potęguje obudowa rączki wykonana ze stopu aluminium, która jest naturalnie zimna w dotyku.

Uniwersalny gimbal i potężna bateria z funkcją SOS

Konstrukcja urządzenia inspirowana jest gimbalami fotograficznymi. Regulowana w zakresie 180 stopni głowica pozwala na błyskawiczną zmianę formy urządzenia. Rogbid Winggo może służyć jako:

  • Klasyczny wentylator ręczny podczas spacerów.
  • Stabilny wiatraczek biurkowy po odpowiednim odchyleniu głowicy.
  • Klimatyzator naszyjny – dzięki dołączonej do zestawu smyczy możemy zawiesić go na szyi i skierować strumień powietrza prosto na twarz, mając wolne ręce.

Energia na cały dzień i oświetlenie awaryjne

Wewnątrz kompaktowej obudowy znalazło się miejsce na akumulator o pojemności 3000 mAh, który pozwala nawet na 10 godzin nieprzerwanej pracy. Ładowanie odbywa się za pomocą nowoczesnego portu USB typu C i trwa zaledwie 2,5 godziny od zera do pełna.

Jakby tego było mało, Rogbid wyposażył swój gadżet w funkcję ratunkową – wbudowaną lampę awaryjną. Obsługuje ona trzy poziomy jasności (40%, 70% oraz 100%) oraz specjalny tryb migania SOS. To czyni z Winggo idealnego kompana na wieczorne letnie festiwale czy biwaki pod namiotem.

Rogbid Winggo w cenie 39,99 dolarów wyrasta na jednego z najciekawszych pretendentów do miana technologicznego hitu lata. Zamiast rywalizować z innymi wyłącznie na cyfry w specyfikacji przepływu powietrza, producent zaoferował realną innowację w postaci półprzewodnikowego chłodzenia kontaktowego oraz niezwykle elastycznej, obrotowej konstrukcji. To bezpieczny, wszechstronny i bardzo opłacalny zakup dla każdego, kto szuka skutecznej broni do walki z letnimi upałami.

You may also like...