Kosztuje więcej niż laptop do gier! MSI ujawniło cenę swojej najpotężniejszej konsoli

Rynek przenośnych konsol gamingowych właśnie osiągnął barierę, której wielu graczy wolałoby nie przekraczać. MSI oficjalnie ujawniło cenę swojego najnowszego, flagowego handhelda Claw 8 EX AI+, wyposażonego w rewolucyjny układ graficzny Intel Arc G3 Extreme. Choć specyfikacja tego potwora zapiera dech w piersiach, to kwota, jaką przyjdzie zapłacić entuzjastom mobilnego grania, gwarantuje potężny zawrót głowy.

Premiera bez tajemnic: MSI w końcu odkrywa karty po Computex

Choć oficjalny debiut urządzenia miał miejsce podczas czerwcowych targów Computex, producent przez długi czas trzymał nas w niepewności odnośnie ostatecznych kosztów zakupu. Spekulacje dobiegły końca, gdy oficjalny sklep internetowy MSI Store zaktualizował swoją ofertę. Informacja, która tam się pojawiła, natychmiast zelektryzowała branżę. Flagowy wariant MSI Claw 8 EX AI+, oferujący grafikę Intel Arc G3 Extreme, zawrotne 32 GB pamięci RAM typu LPDDR5x oraz szybki dysk SSD o pojemności 1 TB, został wyceniony na astronomiczne 1799,99 dolarów (ok. 6610 zł).

Więksi amerykańscy sprzedawcy detaliczni, tacy jak Newegg, próbują nieco łagodzić ten finansowy cios, wrzucając urządzenie na listę w cenie 1699 dolarów (ok. 6240 zł). To wciąż jednak stawia najnowsze dziecko MSI na zupełnie innej półce cenowej niż konkurencja.

Dlaczego jest tak drogo? Kryzys na rynku pamięci i skok generacyjny

Aby zrozumieć ten drastyczny skok cenowy, wystarczy spojrzeć na starszego brata opisywanej konsoli. Dotychczasowy model MSI Claw 8 AI+, napędzany procesorem Intel Core Ultra 7 258V z analogiczną pojemnością pamięci i dysku, kosztował w popularnych sklepach około 1119 dolarów (ok. 4410 zł). Różnica kilkuset dolarów na korzyść nowego wariantu EX to efekt kilku kluczowych czynników.

Eksperci rynkowi nie mają wątpliwości, że lwią część tej podwyżki wygenerował trwający kryzys na rynku kości DRAM, który drastycznie wybił w górę koszty produkcji ultraszybkiej pamięci LPDDR5x-8533. Jeśli jednak zdecydujesz się wyłożyć równowartość solidnego, średniopółkowego laptopa gamingowego, w zamian otrzymasz podzespoły z absolutnie najwyższej półki.

Bestia zamknięta w obudowie handhelda

Sercem tego ważącego 784 gramy potwora jest zintegrowany układ graficzny Intel Arc B390, który plasuje to urządzenie w ścisłej czołówce najpotężniejszych handheldów, jakie kiedykolwiek stworzono. Aby okiełznać tę moc, inżynierowie zastosowali 8-calowy, dotykowy wyświetlacz o podwyższonej rozdzielczości 1920 x 1200 pikseli. Gracze mogą liczyć na idealnie płynną rozgrywkę dzięki odświeżaniu na poziomie 120 Hz. Z kolei wysoka jasność rzędu 500 nitów oraz pełne pokrycie palety barw sRGB gwarantują, że z konsoli bez problemu skorzystamy nawet w pełnym słońcu. Co ważne dla fanów dynamicznych gier akcji, analogowe gałki oraz triggery oparto na sensorach z efektem Halla. To całkowicie eliminuje znany i znienawidzony problem dryfowania drążków.

Energetyczny gigant i funkcjonalność PC

Jednym z największych problemów współczesnych konsol przenośnych z systemem Windows jest ich krótki czas pracy na jednym ładowaniu. MSI postanowiło rozwiązać ten problem bezkompromisowo, upychając do obudowy potężny akumulator o pojemności aż 80 Wh, który naładujemy za pomocą złącza USB-C z mocą do 65 watów.

Ta mobilna konsola potrafi błyskawicznie zmienić się w pełnoprawny komputer stacjonarny do pracy i nauki. Wszystko za sprawą obecności dwóch nowoczesnych portów Thunderbolt 4, które pozwalają na bezproblemowe wpięcie stacji dokującej z zewnętrznym monitorem i peryferiami. Całość tej imponującej specyfikacji dopełnia najnowsza łączność Wi-Fi 7 oraz Bluetooth 6.0, superszybki czytnik kart microSD Express, tradycyjne gniazdo audio mini-jack oraz wbudowane głośniki stereo o mocy 2 x 2 W.

Czy warto kupić nowy handheld MSI?

MSI Claw 8 EX AI+ to pokaz czystej technologicznej dominacji, który redefiniuje to, czym może być mobilny gaming. Oferuje bezkompromisową wydajność Intel Arc G3 Extreme, ekran, który zawstydza konkurencję, oraz akumulator zdolny przetrwać długie sesje bez ładowarki. Jednak zaporowa cena na poziomie blisko 1800 dolarów sprawia, że nie jest to sprzęt dla masowego odbiorcy. To luksusowy gadżet dla największych entuzjastów, którzy oczekują wydajności komputera PC zamkniętej w dłoniach i są gotowi zapłacić za to każdą cenę.

You may also like...