Ma tylko 6,8 mm grubości i magnetyczne plecki. Baseus stworzył powerbank idealny!

Rynek akcesoriów mobilnych właśnie zyskał nowego króla minimalizmu, który rozwiąże odwieczny problem niewygodnego ładowania smartfona w biegu. Marka Baseus wprowadziła na globalny rynek swój najsmuklejszy w historii powerbank magnetyczny – model Baseus Picogo Air AM71. Urządzenie ma zaledwie 6,8 mm grubości, oferuje bezprzewodowe magnesy, szybkie ładowanie przewodowe 20 W oraz zaawansowane funkcje smart, które całkowicie zmieniają sposób, w jaki kontrolujemy zapasową energię.

Inżynieryjny majstersztyk smuklejszy od konkurencji

Nowy Baseus Picogo Air AM71 trafił już oficjalnie do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz w strefie euro, wyznaczając nowe standardy w kategorii akcesoriów kieszonkowych. Projektanci postawili sobie za cel stworzenie powerbanku, który po przyczepieniu do plecków telefonu nie zamieni go w ciężką, nieporęczną „cegłę”. Efekt końcowy robi piorunujące wrażenie – grubość obudowy to zaledwie 6,8 mm.

Aby uzmysłowić sobie, jak smukła jest to konstrukcja, wystarczy zestawić ją z nadchodzącym iPhone’em Air, od którego jest zaledwie o 1,2 mm grubsza. Co więcej, Baseus bez problemu deklasuje swoich bezpośrednich rywali, takich jak Ugreen MagFlow Air czy Anker Nano, których grubości wynoszą zauważalnie więcej, bo aż 8,6 mm. Całość została zamknięta w eleganckiej, gładkiej obudowie unibody z aluminium, a specjalnie zaprojektowana, żłobiona faktura ma za zadanie skutecznie odprowadzać ciepło podczas intensywnej pracy.

Kompromis między wydajnością a gabarytami

Wewnątrz tak filigranowej konstrukcji inżynierom udało się upchnąć ogniwo o pojemności 5000 mAh. Taki zapas energii idealnie sprawdzi się jako awaryjne koło ratunkowe, które pozwoli przetrwać smartfonowi intensywny dzień pracy czy podróży. W kwestii przesyłu prądu Baseus musiał jednak pójść na pewne kompromisy wynikające z fizycznych ograniczeń tak cienkiej obudowy.

Urządzenie oferuje magnetyczne ładowanie bezprzewodowe o mocy do 7,5 W. Z powodu braku pełnego wsparcia dla nowszego standardu Qi2, bezprzewodowe uzupełnianie energii jest wolniejsze niż u wspomnianych konkurentów od Anker i Ugreen, którzy potrafią wyciągnąć nawet 15 W. Na szczęście producent pomyślał o niecierpliwych użytkownikach i wyposażył urządzenie w dwukierunkowy port USB-C, który obsługuje szybkie ładowanie przewodowe o mocy 20 W. Dodatkowym atutem dla podróżujących jest oficjalny certyfikat CCC, który bez problemu pozwala na zabranie tego akcesorium na pokład samolotów pasażerskich.

Inteligentne monitorowanie dzięki technologii NFC PowerSense

To, co zdecydowanie wyróżnia Baseus Picogo Air na tle innych płaskich konstrukcji, to unikalne funkcje cyfrowe. Producent zaimplementował w obudowie innowacyjny moduł NFC PowerSense, który umożliwia błyskawiczne parowanie i monitorowanie parametrów powerbanku w czasie rzeczywistym bezpośrednio z poziomu aplikacji na smartfonie.

Po zbliżeniu telefonu użytkownik zyskuje wgląd w bardzo szczegółowe metryki techniczne. W dedykowanym panelu można sprawdzić nie tylko dokładny procent pozostałej energii, ale również ogólną kondycję wbudowanego ogniwa, liczbę zaliczonych cykli ładowania, a nawet aktualną temperaturę baterii. To genialne rozwiązanie dla gadżeciarzy, którzy lubią mieć pełną kontrolę nad żywotnością i bezpieczeństwem swojego ekosystemu sprzętowego.

Globalna dostępność, warianty i bolesna wycena

Baseus Picogo Air AM71 zadebiutował w dwóch klasycznych, biznesowych wariantach kolorystycznych: głębokiej czerni oraz eleganckim srebrze. Klienci w Europie mogą już zamawiać urządzenie w oficjalnym sklepie internetowym producenta. Cenę na rynku europejskim ustalono na poziomie 69,99 euro (ok. 305 zł).

Taka wycena stawia produkt Baseusa na nieco wyższej półce cenowej, co może wzbudzić spore dyskusje wśród oszczędnych konsumentów. Głównym konkurentem urządzenia jest bowiem Xiaomi UltraThin Magnetic Power Bank, który oferuje identyczną grubość 6,8 mm oraz bardzo zbliżone parametry ładowania, a kosztuje zauważalnie mniej – 59,99 euro w Unii Europejskiej (ok. 260 zł) oraz 54,99 funtów w Wielkiej Brytanii. Baseus broni się jednak aluminiowym wykończeniem unibody oraz zaawansowaną łącznością NFC, która dla wielu wymagających użytkowników okaże się warta dopłaty.

Baseus Picogo Air AM71 to imponujący pokaz możliwości współczesnej miniaturyzacji. Choć prędkość bezprzewodowego ładowania mogłaby być wyższa, to niesamowity komfort użytkowania wynikający z grubości zaledwie 6,8 mm oraz inteligentne funkcje NFC z nawiązką rekompensują te niedociągnięcia. Jeśli szukasz ultra-stylowego i niemal niewidocznego źródła prądu do swojego smartfona, propozycja od Baseusa jest obecnie jedną z najciekawszych na rynku.

Na tej stronie sprawdzicie ceny powerbanków, dostępnych w polskich sklepach. #reklama

You may also like...