Ma 42 000 DPI i… chłodzi dłoń. Oto najbardziej niezwykła mysz gamingowa ostatnich lat
Gracze doskonale znają ten problem: podczas intensywnych, wielogodzinnych potyczek w upalne dni dłonie zaczynają się pocić, co drastycznie obniża precyzję ruchów i komfort rozgrywki. Pulsar Gaming postanowił rzucić wyzwanie fizjologii i połączył siły z legendarnym producentem systemów chłodzenia komputerowego, czego efektem jest unikalna mysz Feinmann F01 Noctua Edition. To bezkompromisowe urządzenie, ważące wraz z chłodzeniem zaledwie 73 gramy, łączy w sobie absolutnie topową specyfikację techniczną z kultowym, beżowo-brązowym wentylatorem, który zadba o idealny mikroklimat Twojej dłoni.
Droga na rynek: Długo wyczekiwana premiera unikalnej konstrukcji
O tym niezwykłym projekcie po raz pierwszy usłyszeliśmy podczas targów Computex w maju 2025 roku, gdzie wywołał ogromne poruszenie wśród entuzjastów hardware’u. Po ponad roku intensywnych testów i dopracowywania konstrukcji, nietuzinkowy gryzoń wreszcie trafia na półki sklepowe.
Oficjalny start sprzedaży zaplanowano na wtorek, 21 lipca o godzinie 16:00 czasu KST (koreańskiego) w oficjalnym sklepie internetowym Pulsar Gaming. Choć ostateczna cena edycji limitowanej sygnowanej logo Noctua nie została jeszcze oficjalnie ujawniona, warto przypomnieć, że bazowy, standardowy wariant Feinmann F01 to wydatek rzędu 179 dolarów (ok. 670 zł) – wersja z wentylatorem będzie więc propozycją dla najbardziej wymagających użytkowników z zasobnym portfelem.

Co skrywa obudowa? Kultowe chłodzenie i potężne zmiany wizualne
W stosunku do klasycznego modelu, wersja Noctua Edition przeszła dwie fundamentalne modyfikacje, które natychmiast rzucają się w oczy. Przede wszystkim cała obudowa urządzenia zyskała charakterystyczną, kultową dla austriackiego producenta kolorystykę opartą na odcieniach beżu i głębokiego brązu.
Najważniejsza rewolucja kryje się jednak pod perforowanym grzbietem gryzonia. Umieszczono tam pełnoprawny, miniaturowy wentylator Noctua NF-A4x10 5V PWM o średnicy 40 milimetrów. Jego zadaniem jest generowanie stałego, delikatnego strumienia powietrza chłodzącego wnętrze dłoni, co skutecznie eliminuje problem potu i zmęczenia skóry podczas najbardziej wymagających, letnich sesji gamingowych.

Specyfikacja bez kompromisów: Nowy sensor i zawrotne 42 000 DPI
Czas, który upłynął od pierwszej zapowiedzi do rynkowego debiutu, inżynierowie Pulsar wykorzystali na uaktualnienie podzespołów, dzięki czemu myszka zyskała jeszcze lepsze parametry niż pierwotnie planowano. Zamiast zapowiadanego wcześniej sensora o czułości 32 000 DPI, we wnętrzu obudowy zaimplementowano ultranowoczesny czujnik XS-2, który pozwala osiągnąć astronomiczną rozdzielczość na poziomie aż 42 000 DPI.
Szybkość i niezawodność optyki
Za błyskawiczną rejestrację każdego kliknięcia odpowiadają zaawansowane przełączniki optyczne. Oferują one nie tylko znacznie krótszy czas reakcji w porównaniu do tradycyjnych switchy mechanicznych, ale również potężną żywotność oszacowaną na 80 milionów kliknięć. Do dyspozycji użytkownika oddano pięciostopniową regulację prędkości obrotowej wentylatora, co pozwala idealnie zbalansować wydajność chłodzenia i kulturę pracy.
Warto jednak pamiętać o pewnym kompromisie. Obecność silniczka i łopatek wentylatora podniosła masę konstrukcji o 27 gramów (wzrost o 59 procent względem wersji standardowej). Waga 73 gramów sprawia, że nie jest to już model z kategorii „ultra-light”, ale w zamian otrzymujemy potężne odświeżenie dłoni oraz imponującą częstotliwość raportowania pozycji na poziomie aż 8 000 Hz, co gwarantuje niemal zerowe opóźnienia. W zestawie z myszką użytkownicy znajdą także stylową, ciemnobrązową stację dokującą do ładowania.
Pulsar Feinmann F01 Noctua Edition to genialny przykład na to, że nieszablonowe pomysły mogą iść w parze z profesjonalnymi rozwiązaniami dla e-sportu. Połączenie niezrównanej kultury pracy wentylatora Noctua z flagowym sensorem XS-2 i odświeżaniem 8 000 Hz tworzy produkt jedyny w swoim rodzaju. Choć dodatkowe gramy mogą zniechęcić ortodoksyjnych fanów najlżejszych konstrukcji, dla milionów graczy zmagających się z przegrzewaniem dłoni w upalne dni ten gadżet może okazać się absolutnym zbawieniem i nowym wyznacznikiem komfortu.
Technogadżet w liczbach