Autostrada, która ładuje ciężarówki! Naukowcy właśnie udowodnili, że to działa

Na amerykańskich autostradach przetestowano właśnie technologię, która może wywrócić elektryczny transport ciężki do góry nogami. Ciężarówka elektryczna Cummins z systemem indukcyjnym, skutecznie ładowała się podczas jazdy z prędkością 105 km/h po betonowej nawierzchni. Czy dynamiczne ładowanie pozwoli wreszcie zmniejszyć gigantyczne baterie w elektrycznych tirach?

Indukcja ukryta pod betonem – technologia gotowa na ciężki transport

Rozwiązanie zaprojektowane przez naukowców Uniwersytetu Purdue pozwala na zasilanie pojazdów elektrycznych na nawierzchni autostradowej, podobnie jak smartfony wykorzystują pola magnetyczne do bezprzewodowego ładowania, po umieszczeniu na padzie. Test został przeprowadzony na specjalnie przystosowanym fragmencie autostrady w West Lafayette. Naukowcy z Purdue University opracowali cewki indukcyjne wbudowane w beton, który jest standardem na amerykańskich drogach dla ciężkiego transportu. To ogromne wyzwanie materiałowe, ale system poradził sobie znakomicie.

Ładowanie przy 190 kW… w trakcie jazdy z dużą prędkością

Ciężki ciągnik elektryczny Cummins z odbiornikami indukcyjnymi utrzymywał prędkość 65 mph (105 km/h) – typową dla amerykańskich ciężarówek – i jednocześnie uzupełniał energię z mocą 190 kW.
To pionierski wynik, który potwierdza, że dynamiczne ładowanie pojazdów ciężarowych jest technicznie wykonalne.

Zalety dynamicznego ładowania dla fabryk i przewoźników

Najdroższą częścią elektrycznej ciężarówki jest bateria. Dzięki ładowaniu w ruchu:

  • pakiet akumulatorów mógłby być znacząco mniejszy,
  • spadłby koszt produkcji ciężarówek EV,
  • u kierowców zniknęłoby pojęcie „lęk przed zasięgiem”,
  • potrzeba rzadko występujących szybkich ładowarek 1.2 MW byłaby mniejsza.

System nie tylko do aut ciężarowych

Dzięki uwzględnieniu wyższych potrzeb mocy pojazdów ciężkich, konstrukcja Purdue jest również w stanie sprostać niższym wymaganiom mocy innych klas pojazdów. Zelektryfikowane autostrady mogłyby również obsługiwać mniejsze baterie w samochodach osobowych. A jako że akumulatory stanowią istotny składnik cenę takiego auta, pozwoliłoby to znacznie ją obniżyć, bez poświęcania zasięgu. Innymi słowy, tego typu technologia mogłaby zrównać funkcjonalność elektryków z autami spalinowymi, eliminując równocześnie największe wady tych pierwszych, takie jak zasięg oraz masa pojazdu.

Ekonomia dynamicznej autostrady – czy to się opłaca?

Według Indiana Department of Transportation:

  • próg opłacalności między ceną energii a dieslem to 32 centów/kWh,
  • koszt działania ich systemu wynosi 23–31 centów/kWh.

Oznacza to, że – przynajmniej w Indianie – indukcyjna autostrada jest realnie tańsza i bardziej opłacalna niż jazda z klasycznym silnikiem diesla.

Niestety na realizację tej wizji, będziemy musieli trochę poczekać. Wymagałoby to bowiem przebudowania dróg, co byłoby nie tylko czasochłonne, ale również niezwykle kosztowne. Niestety konstruktorzy nie zdradzają jakie są koszty budowy takiej zelektryfikowanej autostrady. Można jednak domyślać się, że są znacznie wyższe niż klasycznej nawierzchni.

You may also like...