Rockstar oficjalnie potwierdza datę preorderu GTA 6 i ucisza plotki o opóźnieniu
Po latach bolesnego oczekiwania, niezliczonych przeciekach i miesiącach spekulacji, Rockstar Games w końcu zrzuciło bombę, na którą czekał cały gamingowy świat. Twórcy oficjalnie potwierdzili dokładną datę uruchomienia zamówień przedpremierowych na GTA 6, dając jasno do zrozumienia, że machina marketingowa ruszyła na pełne obroty. Gra trafi w pierwszej kolejności wyłącznie na najnowszą generację konsol, a wraz z preorderem poznamy odpowiedź na pytanie, które najbardziej elektryzuje graczy – ile przyjdzie nam zapłacić za ten historyczny tytuł?
Kiedy rusza preorder GTA 6? Zapiszcie tę datę w kalendarzach
Oficjalny komunikat Rockstar Games nie pozostawia złudzeń: wielkie odliczanie dobiega końca, ponieważ przedsprzedaż GTA 6 wystartuje już 25 czerwca. To właśnie tego dnia cyfrowe sklepy, na czele z PlayStation Store i Xbox Store, a także wybrani najwięksi sprzedawcy detaliczni, otworzą swoje wirtualne podwoje dla milionów chętnych. Już teraz gracze mogą dodawać tytuł do swoich list życzeń, przygotowując się na potencjalny paraliż serwerów.
Uruchomienie przedsprzedaży na koniec czerwca niesie ze sobą jeszcze jedną, niezwykle ważną wiadomość dla społeczności. Ta decyzja praktycznie betonuje dotychczasową, nieoficjalną datę premiery zaplanowaną na 19 listopada. Wszystkie dotychczasowe, pesymistyczne plotki o rzekomym przesunięciu debiutu gry na 2027 rok można oficjalnie włożyć między bajki. Rockstar gra va banque i zamierza zdominować tegoroczny okres przedświąteczny.
Wojna konsol nowej generacji. Jak zadziała GTA 6 na PS5 Pro oraz Xbox Series S?
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w listopadzie w uniwersum Vice City zanurzą się wyłącznie posiadacze sprzętu obecnej generacji, czyli PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. Choć studio nie opublikowało jeszcze nowego zwiastuna, wraz z ogłoszeniem preorderu udostępniono oficjalną, zapierającą dech w piersiach grafikę z okładki gry oraz paczkę nowych materiałów graficznych.
Największe dyskusje w kuluarach technologicznych wzbudza jednak kwestia optymalizacji na poszczególne platformy. Cała branża z zapartym tchem czeka na informacje, jak GTA 6 wykorzysta potężną, dodatkową moc układu graficznego w nowo wydanym PlayStation 5 Pro. Z drugiej strony, prawdziwym testem inżynieryjnego kunsztu Rockstar będzie okiełznanie gry na zauważalnie słabszej konsoli Xbox Series S. Wielu ekspertów zastanawia się, jakich magicznych sztuczek technicznych będą musieli użyć deweloperzy, aby zachować stabilną płynność i olśniewającą oprawę na budżetowym sprzęcie Microsoftu.

Wielka zagadka finansowa. Czy pęknie granica 100 dolarów?
Mimo odsłonięcia kart w kwestii daty, Rockstar wciąż trzyma w tajemnicy informację, która spędza sen z powiek graczom na całym świecie – cenę poszczególnych edycji. W kuluarach od miesięcy spekuluje się, że GTA 6 może stać się jedną z pierwszych gier segmentu AAA, której podstawowa wersja zostanie wyceniona na astronomiczną kwotę 100 dolarów (w Europie mogłoby to oznaczać nawet ponad 400-450 złotych). Ta finansowa niewiadoma zostanie rozwiązana dopiero w dniu startu przedsprzedaży, co tylko potęguje napięcie.
Wraz z ruszeniem zamówień 25 czerwca spodziewany jest także potężny restart kampanii promocyjnej. Fani mogą liczyć na wysyp nowych fragmentów czystej rozgrywki oraz głębszy wgląd w burzliwą historię dwójki głównych bohaterów.
Co z wersją na PC? Posiadacze komputerów muszą uzbroić się w cierpliwość
Niestety, w oficjalnym ogłoszeniu zabrakło jakichkolwiek konkretów dotyczących edycji na komputery osobiste. Tradycja wydawnicza Rockstar Games pozostaje niezmienna – gracze pecetowi ponownie zostali zepchnięci na dalszy plan. Biorąc pod uwagę dotychczasową politykę studia, jakikolwiek debiut GTA 6 na PC przed trzecim kwartałem 2027 roku wydaje się obecnie jedynie pobożnym życzeniem. Posiadaczom potężnych kart graficznych pozostaje albo cierpliwe czekanie na konwersję, albo zakup konsoli specjalnie dla tego jednego tytułu.
Decyzja Rockstar Games o uruchomieniu przedsprzedaży GTA 6 dokładnie 25 czerwca to moment zwrotny, który oficjalnie kończy erę domysłów, a rozpoczyna realne odliczanie do premiery. Choć przed nami wciąż kluczowe pytania o ostateczną cenę i jakość optymalizacji na słabszych konsolach, jedno jest pewne: listopadowy debiut zmieni układ sił w całej branży rozrywkowej. Pozostaje nam tylko szykować portfele i czekać na pierwsze oficjalne pokazy rozgrywki, które bez wątpienia zdefiniują na nowo standardy nowoczesnego gamingu.
Technogadżet w liczbach