Rollme PowerX debiutuje na rynku. Smartwatch za 40 dolarów z baterią na 100 dni!
Nowy Rollme PowerX wchodzi na rynek z odważną obietnicą: potężna bateria 1100 mAh i specjalistyczna latarka w cenie, która wydaje się błędem w druku. Producent oferuje sprzęt o wzmocnionej konstrukcji, który ma szansę stać się hitem segmentu budżetowego w 2026 roku.
Bateria, która nie zna granic: 100 dni na jednym ładowaniu?
Sercem modelu Rollme PowerX jest ogniwo o imponującej pojemności 1100 mAh. W świecie inteligentnych zegarków, gdzie standardem są wartości trzykrotnie mniejsze, deklaracja producenta o 100 dniach pracy w trybie czuwania brzmi wręcz nierealnie. Tak spektakularny wynik jest możliwy dzięki zastosowaniu energooszczędnego procesora 8773EWE, który zarządza podstawowymi funkcjami urządzenia.
Choć realny czas pracy przy aktywnym połączeniu Bluetooth 5.2 i regularnych powiadomieniach prawdopodobnie będzie krótszy, PowerX i tak deklasuje większość rywali w swojej kategorii cenowej. To idealne rozwiązanie dla osób, które zapominają o ładowarce i szukają urządzenia gotowego do pracy przez wiele tygodni, a nie tylko dni.
Pancerna obudowa i latarka SOS – sprzęt dla poszukiwaczy przygód
Konstrukcja PowerX opiera się na 53-milimetrowej kopercie wykonanej z połączenia stopu cynku i wytrzymałego tworzywa sztucznego. Producent promuje zegarek jako urządzenie klasy militarnej. W połączeniu z certyfikatem wodoodporności 5 ATM, sugeruje to wysoką odporność na trudne warunki atmosferyczne oraz możliwość pływania przy powierzchni.

Unikalny system oświetlenia Dual-Light
W przeciwieństwie do większości smartwatchy, które funkcję latarki realizują poprzez rozjaśnienie ekranu, Rollme PowerX posiada dedykowany system fizycznych diod LED:
- Białe światło: o regulowanej jasności, idealne do oświetlania drogi po zmroku.
- Czerwone światło: tryb stroboskopowy dedykowany sytuacjom awaryjnym.
- Alarm SOS: zintegrowany sygnał dźwiękowy, który w połączeniu z migającym światłem ma zwiększać bezpieczeństwo użytkownika podczas wypraw outdoorowych.
Funkcje zdrowotne i multimedia w budżetowym wydaniu
Mimo niskiej ceny, Rollme nie zrezygnowało z monitoringu parametrów życiowych. Wyświetlacz o przekątnej 1,53 cala i rozdzielczości 360 x 360 pikseli prezentuje dane zbierane przez sensor HX3918. Użytkownicy mogą liczyć na standardowy pakiet funkcji: pomiar tętna, natlenienia krwi (SpO2) oraz zaawansowaną analizę jakości snu.

Zegarek oferuje także szerokie wsparcie dla trybów sportowych oraz łączność ze smartfonem, co pozwala na sterowanie muzyką czy odbieranie powiadomień. Obecnie w oficjalnym sklepie Rollme trwa promocja. Pierwsze 100 zamówień zostanie uzupełnione o elegancki, stalowy pasek gratis, co jeszcze bardziej podnosi atrakcyjność tego zakupu.
Czy warto postawić na Rollme PowerX?
Rollme PowerX to urządzenie pełne kontrastów – oferuje funkcje spotykane w drogich zegarkach typu „rugged” w cenie podstawowej opaski fitness. Choć papierowa specyfikacja obiecuje rewolucję w czasie pracy na baterii, ostateczny werdykt zależy od stabilności oprogramowania w codziennym użytkowaniu. Jeśli jednak szukasz taniego, niemal niezniszczalnego kompania podróży z unikalną funkcją latarki, PowerX za ok. 150 złotych wydaje się propozycją trudną do zignorowania.
Na tej stronie sprawdzicie ceny smartwatchy dostępnych na polskim rynku. #reklama
Technogadżet w liczbach