Uwaga na podróbki! Fałszywe dyski SSD potrafią już oszukiwać benchmarki
Rynek pamięci masowych zalała fala niezwykle wyrafinowanych podróbek dysków Samsung 990 Pro. Na pierwszy rzut oka są nie do odróżnienia od oryginału. Nowe fałszywki potrafią sprytnie oszukiwać popularne programy testujące, oferując wyniki zbliżone do deklarowanych przez producenta, co czyni je wyjątkowo niebezpiecznymi dla nieświadomych konsumentów.
Perfekcyjna iluzja: Opakowanie i pierwsze wrażenie
Czasy, gdy podróbki można było rozpoznać po rażących błędach ortograficznych na pudełku, bezpowrotnie minęły. Jak donosi japoński serwis sprzętowy, obecne na rynku kopie flagowego modelu Samsung 990 Pro 1TB są niemal identyczne z oryginałem. Różnice są tak subtelne – brakujący nagłówek tu, nieco rozmyty druk tam – że bez posiadania oryginalnego pudełka do bezpośredniego porównania, przeciętny użytkownik nie ma szans na wykrycie oszustwa. Nawet instrukcja obsługi została skopiowana z niemal chorobliwą precyzją, co buduje złudne poczucie bezpieczeństwa już w momencie rozpakowywania towaru.
Jak oszukać CrystalDiskMark? Sprytny trik oszustów
Największym zaskoczeniem jest fakt, że fałszywy dysk ssd potrafi „zdać” testy wydajności z wyróżnieniem. Po umieszczeniu dysku w slocie M.2, program CrystalDiskInfo raportuje go jako autentyczny model 990 Pro działający na interfejsie PCIe 4.0 x4, podając nawet wiarygodnie brzmiący numer seryjny.

W testach sekwencyjnych CrystalDiskMark podróbka osiąga zdumiewające wyniki: 7 255 MB/s przy odczycie i 6 090 MB/s przy zapisie. Jak to możliwe? Producenci fałszywek stosują agresywny bufor SLC cache. Pozwala on na krótkie, niezwykle szybkie zrywy danych, które są wystarczające, by „nakarmić” krótkie benchmarki. To sprawia, że kupujący, wykonując szybki test po zakupie, uspokaja się i przeskakuje do porządku dziennego nad podejrzanie niską ceną (często o połowę niższą niż rynkowa).
Brutalne zderzenie z rzeczywistością: Test realnego zapisu
Prawda wychodzi na jaw dopiero przy próbie przeniesienia większych plików. Zamiast autorskiego kontrolera Samsunga i szybkiej pamięci DRAM, podróbka skrywa budżetowy kontroler Maxio MAP1602 całkowicie pozbawiony pamięci cache. Zastosowane kości NAND to niemal na pewno najtańsze i najmniej trwałe moduły QLC.

Gdy tylko ograniczony bufor SLC się zapełni, wydajność drastycznie spada. W teście kopiowania pliku wideo o rozmiarze 370 GiB:
- Oryginalny Samsung 990 Pro: ukończył zadanie w 3,5 minuty ze średnią prędkością 1 861 MB/s.
- Podróbka: potrzebowała aż 25 minut, osiągając nędzne 261 MB/s.
To drastyczna różnica, która przekreśla sens zakupu takiego urządzenia do jakiejkolwiek profesjonalnej pracy czy gamingu.
Jak nie dać się oszukać? Jedyna skuteczna metoda
Samsung oficjalnie rekomenduje korzystanie z własnego oprogramowania diagnostycznego – Samsung Magician. To obecnie jedyna pewna zapora przed oszustami. Program ten nie tylko wyświetli podejrzaną wersję oprogramowania układowego (często widniejącą jako „8888888”), ale przede wszystkim wprost oznaczy dysk jako „Non-Samsung”. W takim przypadku wszystkie kluczowe funkcje, jak szyfrowanie danych, optymalizacja wydajności czy weryfikacja 5-letniej gwarancji, zostaną zablokowane.
W dobie rosnących cen komponentów, pokusa zakupu „okazji” na Amazonie czy innych platformach handlowych jest ogromna. Pamiętajmy jednak, że niska cena zawsze ma swoją przyczynę. Kupując dysk SSD, wybierajmy tylko autoryzowanych sprzedawców, a po zakupie nie polegajmy na CrystalDiskMarku. Zainstalujmy Samsung Magician i sprawdźmy, czy nasze dane powierzamy prawdziwemu flagowcowi, czy tylko plastikowej wydmuszce.
Na tej stronie znajdziecie szeroki wybór dysków SSD Samsunga, jak również innych producentów. #reklama
Technogadżet w liczbach