Wygląda jak zwykła zapalniczka, a mieści cały warsztat! Nowość od Leathermana wyprzedała się w minuty
Fani ekwipunku EDC (Everyday Carry) i miłośnicy uniwersalnych narzędzi doczekali się premiery, która całkowicie przełamuje dotychczasowe schematy. Znany na całym świecie amerykański producent kieszonkowych narzędzi z Portland zaprezentował eksperymentalny model Leatherman Adapter, stworzony w ramach limitowanej serii Garage Batch (#009). Zamiast tradycyjnych, masywnych kombinerek mieszczących całe warsztatowe wyposażenie, postawiono na kompaktowy dodatek, który swoją formą i rozmiarem przypomina zwykłą zapalniczkę.
Zaskakująca konstrukcja z kompozytu i tytanu
Na pierwszy rzut oka Leatherman Adapter do złudzenia przypomina klasyczną kieszonkową zapalniczkę Bic. Mierzące około 9,4 x 3 x 1.8 cm urządzenie różni się od klasycznych modeli ze stali nierdzewnej, ponieważ jego obudowa została wykonana z wytrzymałego nylonu wzmocnionego w 30% włóknem szklanym. Całość dopełnia tradycyjna stal nierdzewna oraz ramię uchwytu na bity drukowane w technologii 3D z tytanu. Ta nietypowa mieszanka materiałów pozwoliła uzyskać wyjątkową lekkość przy zachowaniu najwyższej trwałości.

Mimo niepozornych gabarytów, konstrukcja skrywa w sobie zaawansowaną inżynierię mechaniczną. Składane ramię działa jak przegub z regulacją pozycji w zakresem 90 i 180 stopni. Ustawienie kąta prostego pozwala na uzyskanie ogromnej dźwigni i maksymalnego momentu obrotowego przy odkręcaniu zapieczonych śrub, natomiast pełne rozłożenie ułatwia dotarcie do trudno dostępnych zakamarków. Co ciekawe, wbudowana grzechotka pracująca w trzech trybach (lewo, prawo oraz pełna blokada) pozwala na szybką pracę również wtedy, gdy narzędzie pozostaje całkowicie złożone.
Przemyślany schowek i wszechstronny zestaw akcesoriów
Projektanci Leathermana wykorzystali każdy milimetr kwadratowy wnętrza obudowy. Pokrętło na podstawie, które na pierwszy rzut oka wygląda jak krzesiwo zapalniczki, okazuje się gwintowaną nakrętką chroniącą dostęp do wewnętrznego schowka. W pustej przestrzeni rękojeści producent pomieścił podwójne bity w najpopularniejszych standardach (Torx #6 i #8, Phillips #1 i #2 oraz płaski 3/16 cala), choć użytkownik może bez problemu zastąpić je własnym zestawem dostosowanym do codziennych potrzeb.

To jednak nie koniec niespodzianek, jakie skrywa ten unikalny multitool. W specjalnym gnieździe umieszczono wymienne ostrza z systemem montażowym typu T-shank, obejmujące dwustronny pilnik oraz miniaturową piłę do drewna. W zewnętrznych szczelinach obudowy znalazło się również miejsce na cienki wkrętak do okularów oraz praktyczny wkład do długopisu. Przestrzeń magazynowa jest na tyle elastyczna, że po opróżnieniu fabrycznych akcesoriów użytkownik może stworzyć swój własny, spersonalizowany zestaw naprawczy lub mikro-zestaw przetrwania.

Niestety, podobnie jak w przypadku poprzednich wydań z serii Garage Batch, kosztujący 75 dolarów (ok. 285 zł) Leatherman Adapter wyprzedał się w mgnieniu oka tuż po oficjalnej premierze. Eksperymentalna konstrukcja okazała się jednak tak ogromnym sukcesem wizerunkowym i użytkowym, że fani marki z niecierpliwością wyczekują wdrożenia podobnego rozwiązania do stałej oferty producenta. To potężne i niezwykle poręczne wsparcie dla każdego, kto ceni sobie sprytne rozwiązania zamknięte w ultralekkiej, kieszonkowej formie.
Na tej stronie znajdziecie szeroki wybór multitooli Leathermana oraz innych producentów. #reklama
Technogadżet w liczbach