Apple uderza w konkurencję: iPhone 17e to król opłacalności, ale nie bez wad

Gigant z Cupertino właśnie zainaugurował intensywny tydzień premier, prezentując najtańszy model w swojej ofercie – iPhone 17e. Choć cena pozostała bez zmian, Apple wprowadziło trzy kluczowe usprawnienia, które mają przyciągnąć oszczędnych użytkowników, mimo pewnych kontrowersyjnych ograniczeń.

iPhone 17e wchodzi na scenę: Większa pamięć w starej cenie

Najważniejszą wiadomością dla fanów marki jest fakt, że Apple wreszcie zerwało z bazową pojemnością 128 GB w swoim budżetowym modelu. Nowy iPhone 17e startuje teraz z poziomu 256 GB pamięci wewnętrznej, zachowując przy tym startową cenę 2999 PLN. To potężny argument sprzedażowy, biorąc pod uwagę, że poprzednik oferował połowę tej przestrzeni w tej samej kwocie. Dla najbardziej wymagających przygotowano także wariant 512 GB za 3999 PLN.

Design i ekran, czyli ewolucja zamiast rewolucji

Pod względem wizualnym Apple postawiło na sprawdzone rozwiązania, dodając jedynie powiew świeżości w postaci nowego, pastelowego koloru Soft Pink. Front urządzenia zdobi znany już panel OLED o przekątnej 6,31 cala (460 PPI). Choć jasność szczytowa wynosi 1200 nitów, a ekran chroni nowsze szkło Ceramic Shield 2, niektórzy mogą poczuć niedosyt – Apple konsekwentnie trzyma się odświeżania na poziomie 60 Hz, co w 2026 roku w segmencie powyżej 2000 zł jest decyzją co najmniej odważną.

Pod maską Apple A19, ale z „haczykiem”

iPhone 17e przeskakuje na najnowszą architekturę procesorów Apple, otrzymując układ A19. Jest to znaczący krok naprzód w wydajności obliczeniowej, jednak producent zdecydował się na pewną kastrację chipu względem droższego, standardowego iPhone’a 17. Wersja „e” posiada 4-rdzeniowe GPU, czyli o jeden rdzeń mniej niż jej mocniejszy brat. W codziennym użytkowaniu różnica może być nieodczuwalna, jednak fani mobilnego gamingu powinni mieć to na uwadze. Co ciekawe, mimo nowszego procesu technologicznego, deklarowany czas pracy na baterii pozostał identyczny jak w modelu 16e.

MagSafe wreszcie na pokładzie, choć z ograniczeniami

Długo wyczekiwanym dodatkiem w budżetowej linii smartfonów jest implementacja technologii MagSafe. Dzięki temu iPhone 17e zyskał pełną kompatybilność z ekosystemem magnetycznych ładowarek, portfeli i uchwytów. Dodanie magnesów zwiększyło masę urządzenia o symboliczne 2 gramy (łącznie 169 g). Niestety, Apple zdecydowało się na programowe lub sprzętowe ograniczenie mocy ładowania MagSafe do 15 W, co wypada blado na tle flagowych modeli, ale i tak stanowi ogromny skok komfortu względem starszego modelu, który wspierał jedynie standardowe ładowanie Qi.

Przedsprzedaż w Polsce rusza już dzisiaj, 4 marca, co czyni ten model jedną z najszybszych premier w historii linii „e”. W naszych sklepach telefon dostępny będzie od 11 marca. Na tej stronie kupicie najnowsze modele smartfonów Apple. #reklama

You may also like...