Motorola Razr Fold oficjalnie! Cena zwala z nóg, ale specyfikacja to prawdziwy pokaz siły

Motorola wchodzi w nową erę składanych smartfonów, prezentując swój pierwszy model typu „book-style” – Razr Fold. Po latach dominacji w segmencie flipów, producent rzuca rękawicę największym graczom, oferując gigantyczny ekran, potężną baterię i unikalny rysik w zestawie.

Premiera, która zmienia układ sił: Kiedy i za ile?

Motorola Razr Fold to bez wątpienia jedna z najgorętszych premier 2026 roku. Choć pierwsze wzmianki o urządzeniu pojawiły się na targach CES, dopiero teraz poznaliśmy pełną specyfikację oraz – co najważniejsze – szczegóły dotyczące dostępności. Europa będzie pierwszym rynkiem, na którym zadebiutuje to urządzenie.

Ekrany, które definiują standardy na rok 2026

Najmocniejszym punktem Razr Fold są bez wątpienia jego panele. Motorola postawiła na bezkompromisową jakość potwierdzoną certyfikacją Pantone. Zewnętrzny ekran o przekątnej 6,6 cala oferuje odświeżanie 165 Hz i jasność szczytową na poziomie 6 000 nitów, co czyni go czytelnym nawet w najbardziej agresywnym słońcu.

Prawdziwa magia dzieje się jednak w środku. Główny, elastyczny wyświetlacz LTPO ma przekątną 8,09 cala i niemal kwadratowe proporcje (8:7.2). Tutaj jasność podkręcono do niewiarygodnych 6 200 nitów. Co istotne dla profesjonalistów, dołączony do zestawu rysik Moto Pen Ultra współpracuje z oboma ekranami, oferując funkcje AI, takie jak „Sketch to Image” czy „Circle to Search”. To znacząca przewaga nad niektórymi konkurentami, którzy ograniczają wsparcie stylusa tylko do wewnętrznego panelu.

Gabaryty i wytrzymałość: Potężny zawodnik wagi ciężkiej

Konstrukcja Razr Fold budzi spore emocje. Smartfon po rozłożeniu ma zaledwie 4,55 mm grubości. To czyni go niezwykle smukłym, jednak po złożeniu wartość ta wzrasta do 9,89 mm. Przy wadze 243 g czuć, że mamy do czynienia z solidnym kawałkiem inżynierii. Warto jednak zauważyć, że w dobie standardów IP6X, Motorola oferuje tutaj normę IP49. Oznacza to mniejszą odporność na pył niż u najgroźniejszych rywali. Może to być punktem spornym dla osób szukających maksymalnej trwałości w trudnych warunkach.

Wydajność i bateria: Zaskakujący wybór procesora

Sercem urządzenia jest układ Snapdragon 8 Gen 5. Co ciekawe, Motorola nie zdecydowała się na wariant „Elite”, co w tej półce cenowej może zaskakiwać. Niemniej jednak, w połączeniu z 12 GB lub 16 GB pamięci RAM LPDDR5X oraz systemem Android 16, urządzenie obiecuje błyskawiczne działanie i zaawansowaną wielozadaniowość na podzielonym ekranie.

Wielkim atutem jest akumulator. Ogniwo o pojemności 6 000 mAh deklasuje większość składanych rywali. Dzięki ładowaniu przewodowemu 80W i bezprzewodowemu 50W, Razr Fold ma być długodystansowcem, który nie boi się intensywnego dnia pracy. W wybranych regionach Motorola dorzuca do pudełka zasilacz TurboPower o mocy 90W.

Fotografia z logiem Sony i dźwięk od Bose

Zaplecze fotograficzne to potrójny zestaw 50 MP. Główna jednostka oparta jest na sensorze Sony Lytia 828 z optyczną stabilizacją obrazu (OIS). Towarzyszy jej obiektyw ultraszerokokątny z trybem makro oraz peryskopowy teleobiektyw z 3-krotnym zoomem optycznym (Lytia 600). Smartfon potrafi rejestrować wideo w 8K oraz w formacie Dolby Vision. O doznania audio dbają głośniki stereo dostrojone przez Bose z systemem Dolby Atmos, co czyni z Razr Fold mobilne centrum multimedialne.

Przedsprzedaż rusza już 13 kwietnia, a cena została ustalona na poziomie 2 000 euro (8580 PLN). W zamian za tę kwotę użytkownicy otrzymają nie tylko składany smartfon, ale również innowacyjny rysik Moto Pen Ultra w zestawie. Urządzenie pojawiło się już na regionalnych stronach producenta, co potwierdza, że debiut jest tuż za rogiem.

Dodam, że nie jest to jedyny tego typu telefon, który pojawił się na rynku w ostatnich dniach. Równie ciekawą propozycją dla fanów składanych modeli jest Honor Magic V6. Oferuje nie tylko niezłej jakości ekrany, ale też dużą wydajność, a jego konstrukcję zaprojektowano z myślą o wytrzymałości.

You may also like...