Ferrari z Chin? Huawei stworzyło elektryka, który wygląda jak brat bliźniak auta włoskiej marki!
Chiński gigant technologiczny Huawei, we współpracy z koncernem motoryzacyjnym Chery, oficjalnie zaprezentował swój najnowszy elektryczny SUV o nazwie Luxeed RX. Samochód dosłownie zelektryzował branżę moto, ponieważ jego wygląd zewnętrzny do złudzenia przypomina luksusowy, ultradrogi model Ferrari Purosangue. Za tą kontrowersyjną stylistyką kryje się jednak zaskakująca historia transferu pracowników, która wywołała już nerwowe reakcje w samym Maranello.
Luxeed RX dziwnie podobny do auta Ferrari
Luxeed RX to najnowsze dziecko spółki joint-venture założonej przez Huawei oraz motoryzacyjnego giganta Chery. Podczas gdy wnętrze tego luksusowego elektryka ma być technologicznym popisem możliwości Huawei i bazować na autorskim systemie operacyjnym Harmony OS, to zewnętrzna sylwetka pojazdu wywołuje najwięcej emocji. Oglądając auto z profilu, trudno oprzeć się wrażeniu, że patrzymy na włoskie superauto.

Konkretnie chodzi o model Ferrari Purosangue – pierwszy czteroosobowy pojazd w historii legendarnej marki. Luxeed RX dzieli z nim niezwykle charakterystyczne proporcje: mocno wydłużoną, agresywną przednią maskę, wąskie, minimalistyczne reflektory oraz muskularny, dynamicznie „ścięty” tył. Podobieństw jest tak wiele, że w miejscu, gdzie w spalinowym oryginale z Włoch dumnie prężą się potężne rury wydechowe, chiński elektryk posiada uproszczone, aerodynamiczne blendy. Okazuje się jednak, że ten uderzający wizualnie plagiat ma bardzo logiczne uzasadnienie.
Tajemniczy transfer z Maranello i burza w sieci
Jak donosi branżowy serwis MyDrivers, zaledwie tydzień przed oficjalną prezentacją, marka Luxeed pochwaliła się pozyskaniem do swojego zespołu głośnych nazwisk z zachodnich koncernów motoryzacyjnych. Do chińskiego startupu dołączyli rzekomo specjaliści od dostrajania podwozi z BMW oraz Aston Martina. Największą bombą okazała się jednak informacja, że za wygląd modelu RX odpowiada nikt inny, jak… były szef designu Ferrari.
Ta rewelacja wywołała lawinę spekulacji w chińskich mediach społecznościowych i zmusiła do reakcji oficjalny zespół PR Ferrari w Chinach. Włoski producent dyplomatycznie, ale z wyraźnym zakłopotaniem zauważył, że stanowisko głównego projektanta w Maranello od ponad dekady piastuje ta sama osoba. Włosi publicznie postawili więc pytanie, kogo dokładnie Huawei i Chery zdołali zwerbować pod tak dumnym tytułem. Mimo to, chińskie źródła uparcie podtrzymują wersję o udziale wysoko postawionego projektanta z Włoch w procesie tworzenia nowego SUV-a.
Choć Huawei i Chery dawkują oficjalne informacje, to zasłonę milczenia niespodziewanie zerwał szef działu konsumenckiego Huawei, publikując bogatą galerię marketingową przedprodukcyjnego modelu na swoim profilu w serwisie Weibo. Dodatkowo, szczegółowe dane techniczne oraz zdjęcia homologacyjne trafiły na stronę chińskiego Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych, dzięki czemu poznaliśmy pełen obraz tego potężnego samochodu.

Luxeed RX to potężny pojazd, który swoimi gabarytami budzi respekt na drodze. Auto mierzy aż 5,02 metra długości, a jego rozstaw osi wynosi równe 3,0 metry. To zwiastuje ogromną przestrzeń i komfort w kabinie pasażerskiej. Przy wysokości niemal 1,60 metra samochód zachowuje sportową, przysadzistą sylwetkę, nie tracąc przy tym walorów praktycznego SUV-a.
Dwa warianty napędu i laserowi asystenci jazdy
Chiński urząd ujawnił, że na rynek trafi kilka wersji elektrycznego klona Ferrari, który może rywalizować z modelem Luce. Podstawowa odmiana zostanie wyposażona w jeden silnik elektryczny napędzający tylną oś, generujący moc 277 kW, co przekłada się na bardzo solidne 372 konie mechaniczne. Dla bardziej wymagających kierowców przygotowano wariant z napędem na cztery koła (Dual-Motor), gdzie na przedniej osi ląduje dodatkowy motor elektryczny o mocy 160 kW (215 KM).
Auto ma zadebiutować w oficjalnej sprzedaży na rynku chińskim w dalszej części tego roku. Oprócz potężnego napędu i systemu operacyjnego od Huawei, Luxeed RX zostanie naszpikowany najnowocześniejszymi systemami autonomicznej asysty kierowcy. Bezpieczeństwo i orientację w przestrzeni ma zapewniać zaawansowany zestaw czujników, w tym aż cztery radary LiDAR. To postawi go w ścisłej czołówce technologicznej współczesnej elektromobilności.
Luxeed RX udowadnia, że chiński przemysł motoryzacyjny pod skrzydłami gigantów technologicznych takich jak Huawei, nie ma już żadnych kompleksów wobec europejskich legend. Połączenie kontrowersyjnego, ale bezapelacyjnie pięknego włoskiego designu z najnowocześniejszym ekosystemem multimedialnym i potężnym napędem elektrycznym, może okazać się przepisem na rynkowy hit. Nawet jeśli Ferrari krzywi się na widok tak bliskiego klona swojego Purosangue, klienci w Chinach prawdopodobnie ustawią się w długich kolejkach po auto, które wygląda jak milion dolarów, a kosztuje ułamek tej kwoty.
Technogadżet w liczbach