Hisense szykuje nowy smartfon E Ink! Tajemniczy A10 podzielił ekspertów
Fani nieszablonowych rozwiązań w świecie technologii mają powody do radości, ponieważ na horyzoncie pojawia się kolejny smartfon z e-papierowym ekranem od rynkowego pioniera. Po latach oczekiwań do sieci trafiły pierwsze przecieki oraz grafika zapowiadająca model Hisense A10, który ma stać się bezpośrednim następcą niezwykle popularnego modelu A9. Choć ujawniona specyfikacja techniczna rozpala wyobraźnię, niektóre z podanych informacji wzbudzają spore kontrowersje wśród ekspertów.
E-papierowy ekran nowej generacji – rewolucja w komforcie czytania
Największą i najbardziej ekscytującą zmianą w nadchodzącym Hisense A10 ma być sam wyświetlacz, który zadowoli nawet najbardziej wymagających miłośników cyfrowego czytania. Według najnowszych doniesień, urządzenie zostanie wyposażone w duży, aż 7-calowy ekran wykonany w technologii Carta 1300 E Ink, oferujący zagęszczenie pikseli na poziomie 300 PPI.

Dla porównania, jego poprzednik Hisense A9, dysponował ekranem o przekątnej 6,1 cala w starszej technologii Carta 1200. Taki przeskok technologiczny oznacza nie tylko znacznie większą przestrzeń roboczą, ale przede wszystkim niezrównany kontrast, głębszą czerń i błyskawiczne odświeżanie stron. To idealna wiadomość dla osób, które chcą całkowicie zastąpić tradycyjny czytnik e-booków wielozadaniowym smartfonem przyjaznym dla wzroku.
Wydajnościowy krok w tył? Tajemnica procesora Hisense A10
Podczas gdy ekran zapowiada się iście flagowo, ujawniona specyfikacja techniczna dotycząca serca urządzenia wywołała w kuluarach spore poruszenie. Przecieki sugerują bowiem, że Hisense A10 otrzyma nienazwany, czterordzeniowy procesor oparty na przestarzałych rdzeniach Cortex-A35, wspierany przez 6 GB pamięci RAM oraz 128 GB przestrzeni na dane.
W tym miejscu zapala się jednak czerwona lampka. Starszy model Hisense A9 napędzany był przez ośmiordzeniowy procesor Snapdragon 662 z o wiele wydajniejszymi rdzeniami Cortex-A73 i Cortex-A53. Trudno uwierzyć, aby producent zdecydował się na tak drastyczny krok w tył w nowej generacji smartfona. Eksperci technologiczni są niemal zgodni: w specyfikacji technicznej, która wyciekła do sieci, musiał pojawić się błąd i ostatecznie otrzymamy znacznie mocniejszą jednostkę obliczeniową.

Łączność 5G, potężna bateria i wideo w 4K
Poza kontrowersyjnym procesorem, reszta ujawnionych funkcji Hisense A10 prezentuje się bardzo nowocześnie i obiecująco. Smartfon ma zaoferować pełne wsparcie dla sieci 5G w trybie Dual-SIM. Stanowi to gigantyczny krok naprzód pod kątem mobilności i szybkości transferu danych. Na pokładzie znajdzie się także moduł Bluetooth 5.1.
Ogromnym plusem będzie również uaktualnione ogniwo zasilające. Producent postanowił zwiększyć pojemność akumulatora do 4500 mAh (w porównaniu do 4000 mAh w Hisense A9), co przy energooszczędnej naturze ekranów E Ink może przełożyć się na fenomenalne, wręcz kilkutygodniowe czasy pracy na jednym ładowaniu. Całość uzupełnia zaskakująca informacja o aparacie fotograficznym, który ma pozwalać na nagrywanie materiałów wideo w rozdzielczości 4K z obsługą technologii HDR. Na ten moment zagadką pozostaje jedynie wersja systemu operacyjnego Android, pod kontrolą którego będzie pracować urządzenie.
Podsumowanie i data premiery: Kiedy Hisense A10 trafi na rynek?
Sam producent nie skomentował jeszcze oficjalnie tych doniesień, dlatego do wszystkich parametrów technicznych należy podchodzić z pewnym dystansem. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę wcześniejsze, ubiegłoroczne raporty, oficjalna premiera Hisense A10 może odbyć się w połowie 2026 roku. Oznacza to, że prezentacji tego niezwykłego smartfona możemy spodziewać się dosłownie w każdym momencie. Z pewnością będzie to jedna z najciekawszych i najbardziej unikalnych premier na rynku mobilnym w tym roku.
Technogadżet w liczbach