Koniec monopolu Starlinka. Amazon wchodzi do gry z kosmicznym internetem Leo!

Długo wyczekiwana odpowiedź Amazona na dominację SpaceX i ich sieci Starlink w końcu staje się faktem. Koncern oficjalnie zapowiedział, że jego szerokopasmowa usługa satelitarna Amazon Leo (znana wcześniej jako Project Kuiper) wystartuje z pierwszymi komercyjnymi pakietami pod koniec 2020 roku. Kamień milowy udało się osiągnąć po udanym wyniesieniu na orbitę kolejnej partii urządzeń, co zbliżyło firmę do kluczowej liczby czterystu działających satelitów.

Przełomowy krok w projekcie Leo. Rakieta Atlas V wynosi kluczowe satelity

Ambitne plany Amazonu nabrały realnych kształtów po ostatniej, niezwykle udanej misji zrealizowanej we współpracy z United Launch Alliance (ULA). Rakieta Atlas V dostarczyła na niską orbitę okołoziemską (LEO) kolejnych 29 satelitów, dzięki czemu łączna wielkość konstelacji Amazona wynosi obecnie 394 aktywne jednostki. Wiceprezes dywizji Amazon Leo, podkreślił w oświadczeniu, że inżynierów czeka jeszcze sporo pracy związanej z precyzyjnym pozycjonowaniem urządzeń na docelowych orbitach operacyjnych. Niemniej jednak obecna infrastruktura jest już w pełni wystarczająca, aby ogłosić komercyjny debiut technologii w nadchodzących miesiącach.

Od biegunów do równika. Jak Amazon planuje globalne pokrycie sygnałem?

Strategia wdrożenia nowej usługi internetowej różni się od standardowych premier rynkowych i jest ściśle powiązana z mechaniką orbitalną. Choć przedstawiciele Amazona nie wskazali jeszcze konkretnych krajów, które jako pierwsze zyskają dostęp do sieci Leo, zakulisowe raporty agencji Reuters rzucają światło na ten proces.

Początkowo stabilny sygnał obejmie obszary zlokalizowane najbliżej północnego oraz południowego bieguna Ziemi. W miarę jak kolejne rakiety będą wynosić następne partie urządzeń, zasięg zacznie sukcesywnie przesuwać się w kierunku równika. Docelowy projekt zakłada umieszczenie w przestrzeni kosmicznej ponad 3200 satelitów, co pozwoli na zapewnienie płynnego i nieprzerwanego dostępu do sieci szerokopasmowej w każdym zakątku globu.

Rewolucja niskiej orbity. Dlaczego technologia LEO zmienia zasady gry?

Tradycyjny internet satelitarny przez lata kojarzył się z ogromnymi opóźnieniami oraz niestabilnym łączem, co wynikało z umieszczania zaledwie kilku potężnych maszyn na bardzo wysokiej orbicie geostacjonarnej. Konstelacje LEO (Low Earth Orbit) całkowicie odwracają ten paradygmat. Umieszczenie tysięcy mniejszych satelitów znacznie bliżej powierzchni Ziemi pozwala drastycznie zredukować opóźnienia (ping) i zwielokrotnić prędkość transferu danych.

Dla przeciętnego użytkownika oznacza to rewolucyjną zmianę jakościową. Internet z kosmosu nowej generacji pozwala bez przeszkód oglądać wideo w jakości 4K, prowadzić wideokonferencje bez irytujących zacięć, grać w dynamiczne gry sieciowe oraz komfortowo pracować w trybie zdalnym z miejsc, w których dotychczas nie było zasięgu komórkowego ani światłowodów.

Kto zyska najwięcej? Nie tylko domy, ale też linie lotnicze i rządy

Amazon projektuje swoją usługę z myślą o niezwykle szerokim spektrum odbiorców, celując dokładnie w te same segmenty rynku, w których obecnie dominuje SpaceX. Oprócz dedykowanych terminali domowych dla gospodarstw domowych w regionach wykluczonych cyfrowo, firma mocno rozwija ofertę dla biznesu. Nowoczesne odbiorniki trafią do sektora przemysłowego, administracji rządowych oraz branży transportowej. Kluczowym elementem strategii jest m.in. dostarczanie szybkiego internetu dla pasażerskich linii lotniczych oraz statków morskich.

Co wejście Amazona oznacza dla rynku?

Przed właścicielem Amazonu i jego zespołem wciąż stoi gigantyczne wyzwanie logistyczne i technologiczne. Starlink dysponują obecnie siecią liczącą około 10 000 satelitów, co daje mu ogromną przewagę pierwszego gracza i niemal monopolistyczną pozycję na rynku. Amazon ma więc sporo do nadrobienia, jednak wejście tak potężnego gracza do kosmicznego wyścigu to doskonała wiadomość dla konsumentów.

Pojawienie się realnej alternatywy na rynku internetu LEO nieuchronnie doprowadzi do zaostrzenia walki o klienta. W najbliższych latach możemy spodziewać się nie tylko technologicznych innowacji i lepszego pokrycia sygnałem trudnodostępnych miejsc, ale przede wszystkim wojny cenowej, która przełoży się na znacznie tańsze abonamenty dla użytkowników końcowych.

Debiut usługi Amazon Leo to jeden z najważniejszych punktów zwrotnych w historii komercyjnego podboju kosmosu. Choć SpaceX ma ogromną przewagę rynkową, kapitał i zaplecze logistyczne Amazona pozwalają wierzyć, że nowa sieć satelitarna stanie się pełnoprawnym i groźnym konkurentem dla Starlinka. Korzyści z tej rywalizacji odczujemy wszyscy – szybszy, stabilniejszy i tańszy internet dotrze nawet do najbardziej odizolowanych miejsc na naszej planecie.

You may also like...