Koniec pewnej ery w Androidzie. Google po cichu uśmierca kultową pogodynkę
Google podjęło decyzję, która zelektryzowała użytkowników Androida: popularny skrót pogodowy, znany ze swojej prostoty i przejrzystości, znika na rzecz wyników wyszukiwania. To zmiana, która dla wielu oznacza krok wstecz w komforcie codziennego sprawdzania prognozy.
Zamiast aplikacji – zwykła strona w wyszukiwarce
Przez lata użytkownicy Androida mogli cieszyć się lekkim, niemal natywnym doświadczeniem pogodowym. Choć formalnie nie była to osobna aplikacja, a jedynie skrót zaszyty w aplikacji Google, całość działała płynnie i na pełnym ekranie. Teraz gigant z Mountain View „wyłącza światło” w tym projekcie. Użytkownicy, którzy dotychczas klikali w ikonkę pogody na ekranie głównym, są coraz częściej przekierowywani do standardowej strony z wynikami wyszukiwania Google Search.
Choć na pierwszy rzut oka informacje pozostają te same, diabeł tkwi w szczegółach. Zamiast dedykowanego interfejsu, otrzymujemy widok przeglądarkowy, który przy przewijaniu miesza dane o opadach czy wietrze z przypadkowymi linkami i reklamami. To wyraźne pogorszenie estetyki i funkcjonalności, które do tej pory było znakiem rozpoznawczym systemu.
Dlaczego Google psuje to, co działało?
Proces zmian zaczął się niewinnie w listopadzie jako testy A/B. Jednak najnowsze raporty (m.in. od 9to5Google) sugerują, że szerokie wdrożenie nowej wersji ruszyło na dobre. Nowy interfejs wciąż oferuje AI-owe podsumowania pogody, 10-dniowe prognozy oraz dane o jakości powietrza, ale robi to w sposób „ociężały”. Brakuje mu lekkości i szybkości, do której przyzwyczailiśmy się przez lata obcowania z kultową żabką Froggy w roli głównej.

Eksperci wskazują, że ruch ten może mieć na celu silniejsze powiązanie użytkownika z samą wyszukiwarką Google. Niestety, cierpi na tym tzw. User Experience. Zamiast czystego, pełnoekranowego podglądu, dostajemy przeładowaną stronę, która zachowuje się jak zwykły wynik wyszukiwania, a nie integralna część systemu operacyjnego.

Czy to szansa na debiut aplikacji Pixel Weather dla wszystkich?
Obecna sytuacja tworzy dziwną lukę w ekosystemie. Google posiada świetną, nowoczesną aplikację Pixel Weather, ale jest ona… zarezerwowana wyłącznie dla posiadaczy smartfonów Pixel. Użytkownicy smartfonów innych marek, jak Samsung czy Xiaomi, zostają teraz zmuszeni do korzystania z mało wygodnej wersji webowej. Albo do szukania ratunku w aplikacjach firm trzecich, które często są przeładowane reklamami.
Moment wydaje się idealny, aby Google przestało „strażnikować” swoje najlepsze rozwiązania. Uwolnienie aplikacji pogodowej z Pixela dla wszystkich urządzeń z Androidem, mogłoby uspokoić wzburzonych fanów i zamienić obecny regres w wielki krok naprzód dla całego systemu. Na razie jednak musimy pogodzić się z tym, że ulubiona pogodynka powoli odchodzi do lamusa.
Technogadżet w liczbach