Koniec spekulacji. Wiemy, dlaczego Apple Watch nie dostanie Touch ID

Fani marki liczyli na biometryczną rewolucję na nadgarstku, jednak najnowsze doniesienia studzą entuzjazm. Apple decyduje się porzucić plany wdrożenia Touch ID w nadchodzących modelach Apple Watch. Ważniejszy jest czas pracy na baterii oraz nowe funkcje zdrowotne.

Kod „AppleMesa” w oprogramowaniu – nadzieja, która zgasła

Przez długi czas świat technologii żył nadzieją na wprowadzenie biometrii do najpopularniejszego zegarka świata. Podstawą tych oczekiwań były znaleziska deweloperów w kodzie oprogramowania, gdzie natrafiono na termin „AppleMesa”. Jest to wewnętrzne oznaczenie Apple dla technologii Touch ID, używane niezmiennie od czasów iPhone’a 5s.

Spekulowano, że sensor mógłby zostać zintegrowany z cyfrową koroną lub trafić bezpośrednio pod taflę wyświetlacza. Takie rozwiązanie znacząco zmniejszyłoby zależność zegarka od iPhone’a i ułatwiło autoryzację płatności Apple Pay. Choć patenty opisujące tę technologię w wearables pojawiały się już od 2020 roku, ostateczna decyzja projektowa wydaje się być negatywna.

Dlaczego Touch ID przegrało z akumulatorem?

Według raportów znanego leaker’a Shana Digital, Apple zrezygnowało z Touch ID z dwóch kluczowych powodów. Pierwszy to koszty produkcji, zaś drugi ograniczona przestrzeń wewnątrz urządzenia. Integracja dodatkowego sensora w tak kompaktowej obudowie wymagałaby rezygnacji z innych, ważniejszych dla użytkowników podzespołów.

Zamiast skanera linii papilarnych, inżynierowie z Cupertino zdecydowali się przeznaczyć odzyskane miejsce na większe ogniwa akumulatorów. Z punktu widzenia planowania produktu, wydłużenie czasu pracy na jednym ładowaniu ma obecnie znacznie wyższy priorytet niż nowa metoda odblokowywania urządzenia. Uznano, że dla większości użytkowników dodatkowe godziny działania są cenniejsze niż wygoda płynąca z biometrii.

Miejsce w obudowie zostanie również wykorzystane do rozwoju jeszcze bardziej zaawansowanych sensorów monitorujących stan zdrowia. Apple intensywnie pracuje nad przełomowymi technologiami, takimi jak nieinwazyjny pomiar poziomu cukru we krwi. Choć technika ta jest wciąż we wczesnej fazie rozwoju i musi spełnić surowe wymogi medyczne, to właśnie ona, obok optymalizacji baterii, jest obecnie głównym celem firmy.

Przyszłość Apple Watch: Co nas czeka?

Obecnie Apple podtrzymuje dotychczasowy model bezpieczeństwa, oparty na powiązaniu zegarka ze smartfonem i aktywnym połączeniu Bluetooth. Na większe zmiany wizualne i konstrukcyjne będziemy musieli prawdopodobnie poczekać aż do 2028 roku. Do tego czasu Apple Watch pozostanie urządzeniem ewolucyjnym, skupionym na byciu osobistym asystentem zdrowia, który potrafi wytrzymać coraz dłużej bez ładowarki.

Rozsądek wygrywa z innowacją

Decyzja o skasowaniu Touch ID w Apple Watch pokazuje, że Apple podchodzi do swoich wearables w sposób niezwykle pragmatyczny. W świecie, gdzie użytkownicy domagają się dłuższego działania smartwatcha, poświęcenie czytnika linii papilarnych na rzecz większego akumulatora wydaje się logicznym, choć dla niektórych rozczarowującym krokiem.

Na tej stronie sprawdzicie ceny smartwatchy Apple, dostępnych w polskich sklepach. #reklama

You may also like...