Mocniejszy o 340% i lżejszy o pół kilo. Bosch całkowicie odmienia rowery elektryczne
Niemiecki gigant technologiczny Bosch oficjalnie zaprezentował najnowszą generację swojego niezwykle popularnego silnika centralnego Active Line Plus na rok 2026. Nowy napęd jest nie tylko zauważalnie lżejszy i bardziej kompaktowy, ale oferuje też potężny skok wydajności, generując aż do 600 watów mocy szczytowej. To absolutny przełom dla segmentu rowerów miejskich i trekkingowych, który na nowo zdefiniuje komfort codziennej jazdy.
Lżejszy, mniejszy i mocniejszy. Nowe oblicze silnika Active Line Plus
Seria silników Active Line od lat cieszy się mianem niezwykle niezawodnej, idealnie sprawdzając się w codziennych dojazdach do pracy oraz na podmiejskich trasach. Choć nie jest to najbardziej agresywny, wyczynowy napęd w portfolio Boscha, jego nowa odsłona zyskała drapieżny charakter. Inżynierom udało się wykrzesać z jednostki aż 600 watów mocy szczytowej. Ze względu na surowe unijne przepisy, nominalna moc ciągła wciąż wynosi przepisowe 250 watów, co pozwala na legalne rozpędzenie e-bike’a do 25 km/h, jednak zapas mocy ukryty w momencie przyspieszania i pokonywania wzniesień jest teraz gigantyczny.
Moment obrotowy na poziomie 60 Nm pozwala systemowi na ponad trzykrotne (aż o 340 procent!) zwielokrotnienie siły, jaką rowerzysta wkłada w pedałowanie. Bosch położył ogromny nacisk na drastyczne poprawienie responsywności napędu. Nowa generacja natychmiastowo, a zarazem aksamitnie gładko reaguje na każdy nacisk na pedały. Przekłada się to na niebywałą płynność podczas ruszania z miejsca – zapomnij o szarpnięciach, które dotychczas potrafiły zaskoczyć mniej doświadczonych użytkowników na skrzyżowaniach czy śliskiej nawierzchni.
Konstrukcja na miarę 2026 roku. Koniec z topornymi ramami
Największy zachwyt budzi jednak fakt, jak bardzo odchudzono całą konstrukcję w stosunku do kultowego, ale wysłużonego poprzednika z 2017 roku. Nowa jednostka waży zaledwie 2,7 kilograma, co oznacza redukcję masy o równe pół kilograma.

Jednocześnie objętość silnika zmniejszyła się o 17 procent. Dla projektantów rowerów elektrycznych to doskonała wiadomość – mniejsze gabaryty oznaczają, że silnik centralny można znacznie zgrabniej i estetyczniej wkomponować w ramę roweru. Nadchodzi era e-bike’ów, które na pierwszy glance będą niemal nie do odróżnienia od klasycznych jednośladów, zachowując przy tym subtelną i smukłą linię.
Potężny akumulator i lokalizator, który działa nawet w piwnicy
Równolegle z premierą nowego silnika Bosch odsłonił karty w segmencie zasilania, prezentując zaawansowany akumulator PowerTube 720. Ta zintegrowana z ramą bateria waży 3,9 kilograma i w optymalnych warunkach pozwala na przejechanie nawet do 185 kilometrów na jednym ładowaniu.

Ogromną niespodzianką jest także gruntowna aktualizacja modułu bezpieczeństwa ConnectModule. Nowa wersja otrzymała wsparcie dla precyzyjnego śledzenia lokalizacji opartego na technologii Bluetooth Low Energy (BLE). To genialne rozwiązanie rozwiązuje największy problem systemów antykradzieżowych GPS – brak sygnału w zamkniętych przestrzeniach. Teraz, nawet jeśli skradziony rower zostanie ukryty głęboko w betonowym garażu podziemnym lub piwnicy, właściciel będzie mógł namierzyć jego dokładne położenie.
Premiera nowej generacji Bosch Active Line Plus na 2026 rok to jasny sygnał, że rynek miejskich i trekkingowych rowerów elektrycznych wkracza na wyższy poziom dojrzałości. Zamiast ślepej pogoni za ekstremalnymi osiągami dla e-MTB, Bosch dopracował elementy najważniejsze dla codziennego użytkownika: wagę, płynność działania i integrację estetyczną. Dzięki połączeniu mniejszego silnika o mocy 600 W, pojemnej baterii PowerTube 720 oraz nowoczesnego modułu śledzenia Bluetooth, rowery napędzane nowym systemem Boscha będą bez wątpienia najgorętszym hitem sprzedażowym nadchodzących sezonów.
Technogadżet w liczbach