Nowa Motorola z Androidem 16 zaskakuje specyfikacją. Ma potężny atut i jedną wielką wadę
Motorola oficjalnie zaprezentowała smartfon, który redefiniuje pojęcie długiego czasu pracy na jednym ładowaniu i stanowi bezpośrednią odpowiedź na najgłębsze życzenia konsumentów. Nowy, model ze średniej półki Moto G77 Power, zaskakuje potężnym ogniwem o pojemności aż 7000 mAh oraz powrotem do uwielbianych, klasycznych rozwiązań, które konkurencja zdążyła już dawno usunąć. Poznaj specyfikację, cenę oraz mocne i słabe strony tego niezwykłego urządzenia, które ma spore szanse stać się hitem platformy Google Discovery.
Król maratonów: Bateria 7000 mAh i trzy dni bez ładowarki
Głównym punktem programu w przypadku Moto G77 Power jest bez wątpienia zasilanie. Projektanci Motoroli postanowili drastycznie zmodyfikować standardowy model G77 5G, podnosząc pojemność akumulatora z i tak solidnych 5200 mAh do wręcz spektakularnych 7000 mAh. Oficjalne deklaracje producenta mówią o blisko 59 godzinach nieprzerwanej pracy, co w praktyce oznacza ponad dwa, a przy oszczędnym użytkowaniu nawet trzy dni swobodnego działania z dala od gniazdka.
Tak potężne ogniwo wymagało jednak pewnych kompromisów konstrukcyjnych. Smartfon urósł fizycznie – jego grubość wynosi teraz 8,89 milimetra, a waga wzrosła do 215 gramów. Urządzenie na szczęście nadal dobrze leży w dłoni, a dodatkowe milimetry i gramy to uczciwa cena za święty spokój bez powerbanku w kieszeni. Energię uzupełnimy za pomocą portu USB-C z maksymalną mocą 30 watów, co przy tej pojemności oznacza nieco dłuższy seans przy ładowarce. Całość zamknięto w kolorowej obudowie z certyfikatem IP64, co gwarantuje podstawową odporność na zachlapania i pył, choć pełnego zanurzenia w wodzie smartfon niestety nie przetrwa.

Ukłon w stronę tradycji: Gniazdo słuchawkowe i slot na karty pamięci
W czasach, gdy producenci bezwzględnie kastrują telefony z podstawowych złączy, Motorola idzie pod prąd trendom i słucha głosu swojej społeczności. Moto G77 Power został wyposażony w fizyczne gniazdo audio jack 3,5 mm, co z pewnością ucieszy posiadaczy tradycyjnych słuchawek przewodowych.
Na tym jednak nie koniec niespodzianek. Smartfon oferuje hybrydowy slot, który oprócz obsługi dwóch kart SIM (Dual-SIM) pozwala na umieszczenie karty pamięci microSD. Dzięki temu użytkownicy nie muszą martwić się ograniczeniami fabrycznej przestrzeni na dane i mogą ją tanio rozbudować w dowolnym momencie po zakupie.
Ekran i wydajność pod znakiem MediaTek
Sercem urządzenia pozostał sprawdzony i energooszczędny procesor MediaTek Dimensity 6400, wspierany przez 8 GB pamięci RAM oraz 128 GB pamięci wewnętrznej. W celu zbalansowania kosztów ogromnej baterii producent zdecydował się na zmianę technologii wyświetlacza. Zamiast panelu AMOLED, w wersji Power zastosowano 6,72-calowy ekran LCD o rozdzielczości Full HD+ (2400 x 1080 pikseli). Na szczęście matryca oferuje wysoką częstotliwość odświeżania na poziomie 120 Hz oraz imponującą jasność maksymalną sięgającą 1050 nitów, co gwarantuje świetną czytelność nawet w pełnym słońcu.
Zaplecze fotograficzne i kontrowersyjna polityka wsparcia
Poważne roszady dotknęły również sekcję aparatów fotograficznych. Znany ze standardowej wersji sensor 108 MP ustąpił miejsca nowoczesnej matrycy Sony LYT-600 o rozdzielczości 50 MP z jasną przysłoną f/1.8. To bardzo dobra wiadomość, ponieważ sensory z serii Lytia radzą sobie świetnie w trudniejszych warunkach oświetleniowych. Towarzyszy mu szerokokątny obiektyw 8 MP (f/2.2) oraz solidna kamerka do selfie 32 MP z przodu.

Największą zagwozdką i potencjalnym minusem nowego modelu może okazać się jednak kwestia długowieczności oprogramowania. Choć Moto G77 Power debiutuje na rynku z najświeższym systemem Android 16, producent zapowiedział dla tego modelu tylko jedną dużą aktualizację systemową (do Androida 17) oraz trzy lata regularnego wydawania łatek bezpieczeństwa. W tej klasie cenowej fani technologii mogli oczekiwać nieco dłuższego wsparcia.
Dostępność i cena: Kiedy premiera w Europie?
Smartfon w pierwszej kolejności zadebiutuje na rynku indyjskim, gdzie został wyceniony na kwotę 25 999 rupii indyjskich, co w bezpośrednim przeliczeniu daje około 1040 zł bez podatków. Na ten moment Motorola nie ujawniła oficjalnych planów dotyczących globalnej dystrybucji ani dokładnej daty premiery w Europie. Biorąc jednak pod uwagę popularność serii „Power” w naszym kraju, debiut na sklepowych półkach w Polsce pozostaje jedynie kwestią czasu.
Czy warto czekać na Moto G77 Power?
Motorola Moto G77 Power to niezwykle unikalny smartfon, który rezygnuje z wyścigu na cyferki w aparatach czy supercienkie ramki na rzecz realnej użyteczności. Połączenie potężnego akumulatora 7000 mAh z obecnością slotu microSD i gniazda mini-jack czyni z niego idealny sprzęt dla osób szukających niezawodnego narzędzia pracy i rozrywki w podróży. Jeśli przymkniesz oko na ekran LCD oraz krótkie wsparcie aktualizacjami, otrzymasz urządzenie, które na jednym ładowaniu zawstydzi niemal każdego flagowca na rynku.
Technogadżet w liczbach