Rewolucja w wadze ciężkiej. Anker Solix S2000 to najlżejsza stacja zasilania 2 kWh na rynku
Rynek przenośnych magazynów energii rozwija się w zawrotnym tempie, a producenci ścigają się na pojemność i mobilność. Anker Solix właśnie zawiesił poprzeczkę niezwykle wysoko, prezentując model S2000 – wyjątkowo lekką i kompaktową stację zasilania o pojemności ponad 2 kWh. Nowy model debiutuje w ofercie przedsprzedażowej z atrakcyjną zniżką, udowadniając, że potężny zapas prądu wcale nie musi oznaczać bólów kręgosłupa podczas transportu.
Imponująca redukcja masy. Jak Anker Solix S2000 pobił swojego poprzednika?
Jeszcze nie tak dawno temu producent chwalił się premierą modelu C2000 Gen 2, który zebrał świetne recenzje za odczuwalne zmniejszenie gabarytów w stosunku do pierwszej generacji. Inżynierowie marki nie osiedli jednak na laurach i zdołali „odchudzić” konstrukcję o kolejne kilogramy. Nowo zaprezentowany Anker Solix S2000 został zamknięty w ultrakompaktowej obudowie o wymiarach zaledwie 20 x 28 x 32 cm.
Największe wrażenie robi jednak waga urządzenia. Stacja waży zaledwie 16,2 kg. To o całe 2,7 kg mniej niż już i tak mocno odchudzony model C2000 Gen 2 (18,9 kg). W segmencie urządzeń o pojemności 2 kWh taka redukcja masy to prawdziwy przełom, który diametralnie zmienia komfort użytkowania sprzętu na kempingach czy podczas awaryjnych prac w terenie.
Ogniwa LFP nowej generacji. 10 000 cykli pracy to technologiczny popis
Za tak niską wagą nie stoją zgubne kompromisy w kwestii żywotności. Sercem Solix S2000 są zaawansowane ogniwa LFP (litowo-żelazowo-fosforanowe) o pojemności 314 Ah, co sumarycznie przekłada się na 2010 Wh energii. Anker deklaruje, że akumulatory zachowają aż 60 procent swojej pierwotnej sprawności nawet po wykonaniu 10 000 pełnych cykli ładowania i rozładowania. Dla użytkownika oznacza to dekady bezproblemowej i bezpiecznej eksploatacji, nawet przy codziennym, intensywnym użytkowaniu stacji.

Przemyślana ergonomia i podział gniazd, ale z pewnym kompromisem
Projektanci amerykańskiej wersji S2000 zdecydowali się na bardzo praktyczny krok w kwestii ergonomii. Pięć dostępnych gniazd sieciowych AC zostało rozdzielonych pomiędzy przedni a tylny panel urządzenia. Taki układ pozwala skutecznie uniknąć plątaniny kabli na blacie i zapewnia bezproblemowy dostęp do zasilania z obu stron stacji.
Warto jednak odnotować pewne cięcia wydajnościowe względem linii C2000. Maksymalna moc wyjściowa AC w modelu S2000 wynosi 1500 W (oraz do 1800 W w trybie bypass). Choć to wartość nieco niższa niż u starszego brata, wciąż w zupełności wystarczy do zasilenia większości urządzeń codziennego użytku, elektroniki czy sprzętu kempingowego. Na przednim panelu, obok czytelnego i dużego wyświetlacza, znajdziemy także dwa porty USB-C (100 W i 15 W) oraz jeden port USB-A (12 W). Co ciekawe, producent zdecydował się na całkowite usunięcie klasycznego gniazda samochodowego 12 V.
Szybkie ładowanie ze ściany i ze słońca
Anker Solix S2000 nie zawodzi również w kwestii uzupełniania własnej energii. Podłączona do tradycyjnego gniazdka ściennego stacja potrafi przyjąć moc aż do 1600 W, co gwarantuje ekspresowe ładowanie. Z kolei miłośnicy życia w stylu off-grid docenią dedykowany port XT60i, który umożliwia ładowanie urządzenia za pomocą paneli fotowoltaicznych z mocą do 400 W.

Cena i dostępność. Ile kosztuje najlżejsza stacja 2 kWh?
Oficjalna kampania przedsprzedażowa ruszyła na razie na rynku amerykańskim. Osoby, które zdecydują się na zakup w systemie „early bird”, mogą liczyć na bardzo atrakcyjną cenę promocyjną wynoszącą 679,99 dolarów (ok. 2480 PLN). Na ten moment Anker Solix nie potwierdził jeszcze oficjalnej daty premiery ani sugerowanej ceny detalicznej dla rynku europejskiego. Biorąc jednak pod uwagę dotychczasową strategię marki, debiut na Starym Kontynencie wydaje się jedynie kwestią czasu.
Podsumowanie
Anker Solix S2000 to wyraźny sygnał dla konkurencji, że w segmencie mobilnych stacji zasilania liczy się każdy zaoszczędzony kilogram. Redukcja wagi do nieco ponad 16 kg przy jednoczesnym zachowaniu pojemności 2 kWh i niesamowitej żywotności ogniw LFP czyni z tego modelu jednego z najciekawszych pretendentów do tytułu króla wyprawowych magazynów energii. Choć niższa moc AC i brak gniazda 12 V mogą dla niektórych być minusem, niska waga i świetna cena na start z nawiązką rekompensują te braki.
Technogadżet w liczbach