Wyciekły ceny nowego Samsunga z serii Galaxy A. Fani tanich smartfonów będą rozczarowani

Nadchodzący budżetowiec od Samsunga zapowiada się na niezwykle kontrowersyjną premierę, która może wywołać sporo dyskusji na rynku mobilnym. Choć Galaxy A27 zaoferuje odświeżony, bardziej nowoczesny design, to nowa konstrukcja zadebiutuje ze znaczącą podwyżką ceny. Co gorsza, najnowsze przecieki wskazują, że koreański gigant zdecydował się na bolesne cięcia w specyfikacji technicznej w porównaniu do obecnego na rynku poprzednika.

Finansowy zimny prysznic. Roland Quandt ujawnia ceny Galaxy A27

Znany i niezwykle wiarygodny insider technologiczny, podzielił się świeżymi szczegółami na temat najnowszego, budżetowego smartfona z Korei. Leaker dotarł do oficjalnych stawek cenowych, jakie przyjdzie nam zapłacić w Europie za dwa warianty urządzenia. Warto zauważyć, że Samsung rezygnuje tym razem z podziału na modele z łącznością 4G i 5G, co miało miejsce chociażby przy premierze tańszego Galaxy A17. Zamiast tego zróżnicowanie oferty opierać się będzie wyłącznie na przestrzeni na dane i pamięci operacyjnej.

Według informacji uzyskanych przez źródło, podstawowy wariant Samsunga Galaxy A27 wyposażony w 6 GB pamięci RAM oraz 128 GB pamięci wewnętrznej ma kosztować na start aż 349 euro (opk. 1485 zł). Dla bardziej wymagających użytkowników przygotowano wersję z 8 GB pamięci RAM i dyskiem 256 GB, jednak jej koszt to już 439 euro (ok. 1865 zł).

Przeliczając te kwoty bezpośrednio na polskie realia, musimy przygotować się na wyraźny wzrost kosztów zakupu. Dla porównania, ubiegłoroczny Galaxy A26 debiutował w Europie w cenach odpowiednio 299 euro oraz 369 euro za te same konfiguracje sprzętowe. Oznacza to, że nowa generacja uszczupli portfele konsumentów o kilkadziesiąt euro więcej, tracąc swój największy atut, jakim była dotychczas wysoka opłacalność.

Specyfikacja techniczna pod lupą. Krok w przód, dwa kroki w tył

Analizując wnętrze nadchodzącego urządzenia, trudno oprzeć się wrażeniu, że Samsung postanowił nieco poeksperymentować kosztem użytkowników. Z jednej strony producent zdecydował się na pozostawienie sprawdzonych i lubianych elementów. Smartfon otrzyma solidny akumulator o pojemności 5000 mAh, główny aparat z matrycą 50 MP oraz duży, 6,7-calowy wyświetlacz wykonany w technologii AMOLED, który zagwarantuje świetne nasycenie barw i głęboką czerń.

Pewne roszady zaszły również pod maską, gdzie dotychczasowy procesor Exynos 1380 ustąpi miejsca układowi Qualcomm Snapdragon 6 Gen 3. Ta zmiana powinna przełożyć się na skromny, ale zauważalny wzrost wydajności w codziennych zadaniach oraz nieco lepszą kulturę pracy urządzenia pod obciążeniem.

Zaskakujące downgrade’y. Gdzie Samsung szukał oszczędności?

Prawdziwym zaskoczeniem są jednak cięcia budżetowe w sekcji fotograficznej, które bezpośrednio uderzą w miłośników mobilnych zdjęć. Samsung zdecydował się na obniżenie parametrów aparatów pomocniczych, co w tej półce cenowej zdarza się niezwykle rzadko przy przejściu na nowszą generację produktu.

Dotychczasowy aparat ultraszerokokątny o rozdzielczości 8 MP zostanie zastąpiony przez znacznie słabszy sensor 5 MP. To z pewnością wpłynie na szczegółowość ujęć krajobrazowych czy architektury. Zmiany nie ominęły również przodu urządzenia. Uwielbiana przez fanów selfie kamera przednia 13 MP zostanie zastąpiona słabszym odpowiednikiem z matrycą 12 MP.

Kiedy premiera? Globalny debiut jest już na wyciągnięcie ręki

Pierwsze nieoficjalne wzmianki o nowej serii urządzeń pojawiły się pod koniec 2025 roku. Smartfon Galaxy A27 wypłynął wówczas w bazach danych obok swoich droższych braci – modeli Galaxy A37 oraz Galaxy A57. Wiele wskazuje na to, że cała trójka zadebiutuje na rynku symultanicznie w ramach jednej, wielkiej konferencji prasowej. Choć Samsung wciąż milczy w kwestii dokładnej daty pokazu, tak szczegółowy wyciek europejskich cen jednoznacznie sugeruje, że globalna premiera sklepowa to kwestia zaledwie najbliższych tygodni.

Trudny orzech do zgryzienia dla klientów

Samsung Galaxy A27 stawia konsumentów w bardzo niekomfortowej sytuacji. Z jednej strony otrzymujemy nowoczesny wygląd i sprawdzony procesor Snapdragon, z drugiej zaś musimy przełknąć gorsze aparaty fotograficzne i zauważalnie wyższą cenę startową. W segmencie, w którym liczy się każda złotówka, a konkurencja ze strony chińskich marek jest niezwykle agresywna, nowemu modelowi Koreańczyków może być niezwykle trudno powtórzyć spektakularny sukces sprzedażowy swoich poprzedników.

Na tej stronie sprawdzicie ceny smartfonów Samsunga, dostępnych w polskich sklepach. #reklama

You may also like...