Znamy wydajność Galaxy S26 FE. Czy warto na niego czekać?
Najnowsze przecieki z bazy Geekbench rzucają światło na nadchodzącego Samsunga Galaxy S26 FE, który ma zadebiutować w drugiej połowie 2026 roku. Choć smartfon zaoferuje solidny skok wydajności względem poprzednika, testy potwierdzają, że model ten pozostanie w cieniu flagowej serii S26, korzystając z układu ubiegłej generacji.
Nowy procesor, ale stara strategia Samsunga
Zidentyfikowany pod numerem modelowym SM-S741U, nadchodzący Galaxy S26 FE przeszedł pierwsze testy wydajnościowe. Wyniki na poziomie 2426 punktów (Single-Core) oraz 8004 punktów (Multi-Core) nie pozostawiają złudzeń. Urządzenie napędza 10-rdzeniowy układ Exynos 2500 (znany m.in. z tegorocznego Galaxy Z Flip 7). Choć jest to jednostka niezwykle wydajna, wykonana w technologii 3nm, wypada ona blado w zestawieniu z flagowym Exynosem 2600, który zasila główne modele serii Galaxy S26. Samsung kontynuuje tym samym kontrowersyjną strategię oferowania w serii Fan Edition „zeszłorocznego” krzemu, co pozwala utrzymać niższą cenę. Niestety studzi też entuzjazm najbardziej wymagających użytkowników.
Android 17 i solidne wsparcie na start
Ciekawostką płynącą z raportu Geekbench jest obecność systemu Android 17. Oznacza to, że Galaxy S26 FE może być jednym z pierwszych urządzeń Samsunga, które trafią na rynek z najnowszą wersją oprogramowania. Specyfikacja testowanego egzemplarza obejmuje również 8 GB pamięci RAM, co w 2026 roku staje się absolutnym minimum dla płynnej pracy Galaxy AI. Mimo że moc obliczeniowa jest niższa niż w modelu S26 Ultra, optymalizacja pod kątem sztucznej inteligencji ma pozostać kluczowym atutem tego modelu, oferując funkcje znane z droższych braci w bardziej przystępnej formie.
Galaxy S26 FE vs S25 FE – czy warto czekać?
Porównując te wyniki do ubiegłorocznego Galaxy S25 FE (opartego na Exynosie 2400), nowy model notuje około 15% wzrostu wydajności. Użytkownicy otrzymają nowszą architekturę GPU Xclipse 950, która powinna znacząco poprawić wrażenia w grach wykorzystujących Ray Tracing. Jeśli plotki o większej baterii (5100 mAh) i szybszym ładowaniu (55W) się potwierdzą, Galaxy S26 FE może stać się najbardziej opłacalnym wyborem dla osób, które nie gonią za rekordami w benchmarkach, a szukają sprawdzonego, „kompletnego” smartfona z długim wsparciem technicznym.
Samsung Galaxy S26 FE zapowiada się na solidną ewolucję, która nie próbuje rewolucjonizować rynku. Wybór procesora Exynos 2500 zamiast najnowszego układu 2nm to jasny sygnał, że linia FE ma przede wszystkim być atrakcyjna cenowo. Oficjalnej premiery spodziewamy się w okolicach września lub października 2026 roku.
Technogadżet w liczbach