Uważaj na „puste” kości RAM! Oszuści zalewają rynek fałszywymi modułami DDR5

Budowa komputera w dobie niepewności rynkowej staje się coraz większym wyzwaniem, a na horyzoncie pojawiło się nowe zagrożenie: „RAMpocalypse”. Oszuści zaczęli sprzedawać podrobione moduły DDR5, w których markowe układy scalone zastąpiono zwykłymi kawałkami plastiku. To bezczelny proceder, który uderza zarówno w rynek wtórny, jak i nieświadomych łowców okazji.

Plastikowe atrapy zamiast krzemu: Jak działają oszuści?

W sieci pojawiły się alarmujące raporty dotyczące pamięci DDR5 (głównie w formacie SODIMM dla laptopów), które na pierwszy rzut oka wyglądają jak markowe podzespoły od Samsunga czy SK Hynix. Rzeczywistość jest jednak brutalna – po bliższym przyjrzeniu się modułom okazuje się, że na płytkach PCB zamontowano atrapy.

Użytkownik serwisu X (dawniej Twitter), ukrywający się pod pseudonimem TAKI, udostępnił zdjęcia, na których widać podejrzane kości pamięci. Choć naklejka sugeruje markę Samsung, same układy scalone posiadają oznaczenia SK Hynix. Co gorsza, ich krawędzie są nienaturalnie zaokrąglone i odsłaniają białe wnętrze. To dowód na to, że „chipy” wykonano z włókna szklanego lub plastiku. To puste w środku skorupy, które nie posiadają żadnych obwodów elektrycznych, a ich jedynym zadaniem jest oszukanie wzroku kupującego.

Mechanizm oszustwa: Od „zwrotów” na Amazonie po rynek wtórny

Pochodzenie tych podzespołów to prawdziwy labirynt, w którym łatwo się zgubić. Eksperci wskazują na kilka możliwych źródeł procederu:

  • Bait-and-switch: Oszuści kupują oryginalny produkt w wielkich sklepach (np. Amazon), podmieniają go na tanią atrapę i dokonują zwrotu. Produkt trafia do magazynu zwrotów, skąd jest odsprzedawany w hurtowych partiach.
  • Aukcje „uszkodzonych” podzespołów: Na platformach takich jak Yahoo Auctions czy Mercari pojawiają się oferty sprzedaży pamięci opisanych jako niesprawne. Choć opis uczciwie mówi o braku działania, te same kości są później kupowane przez naciągaczy, którzy wystawiają je jako w pełni sprawne produkty na innych portalach.
  • Problem z radiatorami: O ile w przypadku laptopowych pamięci SODIMM brak autentyczności można wyłapać wzrokiem, o tyle pamięci do komputerów stacjonarnych często posiadają radiatory. Pod metalową osłoną oszust może ukryć niemal wszystko, a prawda wychodzi na jaw dopiero po zamontowaniu RAM-u w slocie.

Jak nie dać się nabrać na „okazję życia”?

Sytuacja na rynku pamięci jest obecnie napięta ze względu na braki magazynowe i rosnące ceny, co stwarza idealne warunki dla przestępców. Aby uniknąć straty pieniędzy, należy trzymać się kilku żelaznych zasad:

  1. Weryfikacja numerów seryjnych: Przed zakupem sprawdź, czy oznaczenia na chipach pokrywają się z tymi na naklejce oraz w oficjalnej dokumentacji producenta.
  2. Unikanie podejrzanych aukcji: Jeśli sprzedawca wyłącza możliwość zwrotu lub sprzedaje produkt „tak jak stoi” (as-is) w podejrzanie niskiej cenie, ryzyko oszustwa graniczy z pewnością.
  3. Testowanie pod obciążeniem: Po zakupie używanego komponentu zawsze przeprowadź testy stabilności (np. MemTest86). W przypadku fałszywych kości system po prostu się nie uruchomi, co jest sygnałem do natychmiastowego zgłoszenia sporu u operatora płatności.

Zjawisko sprzedaży pustych kości DDR5 to kolejny etap technologicznej patologii, która wcześniej dotknęła rynek kart graficznych i procesorów. W dobie „RAMpocalypse” czujność jest ważniejsza niż kiedykolwiek. Pamiętajmy, że darmowy ser bywa tylko w pułapce na myszy. Jeśli cena pamięci RAM wydaje się zbyt piękna, by była prawdziwa, prawdopodobnie masz do czynienia z drogim kawałkiem plastiku.

You may also like...