Najbardziej luksusowy fotel świata? Toyota przenosi limuzynę do biura
Toyota postanowiła przenieść do naszych domów i biur luksus japońskiej limuzyny. Koncern, we współpracy z marką Itoki, stworzył „Crown Seat” – unikalny fotel biurowy, który jest dosłownym przeniesieniem przedniego siedzenia flagowego modelu Toyota Crown na biurowe kółka.
Motoryzacyjna technologia wkracza do biura
Projekt Crown Seat to efekt kolaboracji giganta motoryzacyjnego Toyota Boshoku oraz renomowanego japońskiego producenta mebli Itoki. Nie jest to zwykła inspiracja stylem wyścigowym, jak ma to miejsce w przypadku większości tanich foteli gamingowych. Mamy tutaj do czynienia z autentycznym podzespołem wyjętym z luksusowej limuzyny Toyota Crown – modelu, który od lat 50. ubiegłego wieku jest w Japonii synonimem prestiżu i niezawodności.
Zastosowanie prawdziwego fotela samochodowego oznacza bezkompromisową jakość wykonania. Siedzisko obszyte jest wysokiej klasy skórą, a pod nią kryje się gęsta, odporna na odkształcenia pianka oraz wzmocniona stalowa rama. To konstrukcja zaprojektowana, by wytrzymać setki tysięcy kilometrów, co w warunkach biurowych przekłada się na dekady użytkowania.

Komfort bez kabli: Akumulator, ogrzewanie i… USB w klamrze
To, co wyróżnia Crown Seat na tle konkurencji, to pełna integracja systemów elektronicznych znanych z aut premium. Fotel został wyposażony w trzystopniowy system ogrzewania oraz aktywną wentylację, co jest zbawienne podczas długich sesji przed monitorem. Użytkownik może precyzyjnie dostosować kąt nachylenia oparcia, wysokość siedziska oraz stopień podparcia lędźwiowego za pomocą cichych silników elektrycznych.
Inżynierowie rozwiązali problem zasilania w genialny sposób – wewnątrz podstawy ukryto wydajny akumulator. Dzięki temu fotel jest w pełni bezprzewodowy, a my nie musimy martwić się o kable plączące się pod kółkami. Najbardziej spektakularnym detalem jest jednak wykorzystanie oryginalnej klamry pasów bezpieczeństwa. Zamiast pełnić funkcję ochronną, służy ona teraz jako nowoczesny port USB-C, pozwalający na wygodne ładowanie smartfona czy tabletu bezpośrednio z „tronu”.
Luksus, który ma swoją wagę (i cenę)
Choć Crown Seat brzmi jak marzenie każdego tech-entuzjasty, posiada on kilka istotnych barier wejścia. Przede wszystkim jest to produkt ekstremalnie limitowany – na rynek trafiło zaledwie 70 sztuk, a proces zakupu w Japonii odbywa się na zasadzie loterii. Kolejną kwestią jest waga; zaawansowana technologia samochodowa sprawia, że fotel jest znacznie cięższy od standardowych modeli biurowych, co może utrudniać jego przesuwanie po dywanie.

Największą przeszkodą pozostaje jednak cena. Kwota 495 000 jenów, czyli około 11 400 złotych, stawia go w segmencie mebli ultra-premium. Czy warto tyle zapłacić za kawałek japońskiej legendy motoryzacji pod własnym dachem? Dla kolekcjonerów i fanów marki, którzy cenią ergonomiczną perfekcję, odpowiedź wydaje się oczywista. Nawet jeśli wymaga to sprowadzenia mebla prosto z Kraju Kwitnącej Wiśni.
Toyota Crown Seat to fascynujący przykład „cross-overu” między światem automotive a rynkiem wyposażenia wnętrz. Łącząc legendarny komfort jazdy z funkcjonalnością biurową, Toyota udowadnia, że granica między luksusowym samochodem a domowym stanowiskiem pracy coraz bardziej się zaciera. Choć dla większości z nas pozostanie on jedynie ciekawostką, wyznacza nowy kierunek w projektowaniu ergonomicznych mebli najwyższej klasy.
Technogadżet w liczbach