Przeleżała 40 lat w pudełku. Ta jedna gra z Mario kosztuje teraz prawdziwą fortunę!
Świat kolekcjonerów gier wideo zatrząsł się w posadach, osiągając historyczny kamień milowy, który na zawsze zmieni postrzeganie retro-gamingu. Fabrycznie zapakowana kopia kultowego hitu Super Mario Bros. na konsolę NES została właśnie sprzedana na aukcji za zawrotną, rekordową sumę 3 milionów dolarów. To spektakularne wydarzenie, które miało miejsce podczas prestiżowej aukcji Heritage Auctions, pobiło dotychczasowy rekord branży o okrągły milion dolarów, udowadniając, że stare kartridże stały się nową lokatą kapitału dla najbogatszych ludzi świata.
Święty Graal ukryty przez cztery dekady. Dlaczego ten egzemplarz jest wart fortunę?
Niewiarygodna transakcja doszła do skutku 12 czerwca, podczas prestiżowego wydarzenia Video Games Signature Auction, organizowanego przez dom aukcyjny Heritage Auctions. Sprzedany egzemplarz uzyskał od niezależnej organizacji oceniającej stan zachowania niemal perfekcyjną notę PSA 9.6 A++. Oznacza to, że pudełko oraz fabryczne zabezpieczenia przetrwały w stanie nienaruszonym, wyglądając tak, jakby dopiero co zeszły z taśmy produkcyjnej. Co ciekawe, poprzedni rekord z 2021 roku również należał do gry Super Mario Bros., kiedy to podczas prywatnej transakcji kolekcjoner zapłacił za nią 2 miliony dolarów.

Sama wysoka nota gradingowa to jednak dopiero początek tej fascynującej historii. Eksperci z Heritage Auctions podkreślają, że ta konkretna gra pochodzi z niezwykle rzadkiej, drugiej serii produkcyjnej, w której pudełka zabezpieczano specjalną, błyszczącą naklejką. Miało to miejsce w pionierskich czasach obecności konsoli NES na rynku amerykańskim, zanim jeszcze standardem branżowym stała się klasyczna folia termokurczliwa. Do dzisiaj przetrwały zaledwie trzy udokumentowane kopie z tej limitowanej partii. Natomiast wylicytowany właśnie egzemplarz, jest z nich wszystkich absolutnie najlepiej zachowany.
Niezwykłe znalezisko w zapomnianym zestawie konsoli
Dodatkowego rynkowego magnetyzmu i unikalnego charakteru dodaje tej sprawie fakt, w jaki sposób gra w ogóle ujrzała światło dzienne. Kartridż został odkryty zaledwie kilka miesięcy temu, ukryty głęboko wewnątrz fabrycznie nowego, nigdy nieotwieranego zestawu konsoli NES Control Deck. Oznacza to, że zafoliowana gra przeleżała w idealnych warunkach, nienaruszona przez ludzkie dłonie, przez niemal 40 lat.

Dla współczesnego świata popkultury Super Mario Bros. to znacznie więcej niż tylko nostalgia i rozpikselowany hydraulik na ekranie kineskopowego telewizora. To właśnie ta produkcja w latach 80. samodzielnie wyciągnęła amerykańską branżę gier z głębokiego kryzysu, zamieniając konsolę Nintendo NES w potęgę domowej rozrywki i czyniąc z Mario najbardziej rozpoznawalną postać w historii cyfrowego świata. Z perspektywy zamożnych inwestorów, ten konkretny kartridż przestał być zwykłym nośnikiem danych – stał się unikalnym pomnikiem historii współczesnego rzemiosła i symbolem narodzin wielomiliardowego przemysłu.
Gry wideo wchodzą do salonów obok dzieł sztuki
Choć kwota 3 milionów dolarów dla przeciętnego zjadacza chleba brzmi wręcz abstrakcyjnie, ten historyczny moment ostatecznie wprowadza retro-gaming na te same salony, w których królują tradycyjne dzieła sztuki. Rzadkie gry z lat 80. i 90. są dziś oficjalnie traktowane na równi z bezcennymi obrazami wybitnych malarzy, pierwszymi wydaniami rzadkich komiksów o Supermanie, unikalnymi kartami Pokémon czy luksusowymi zegarkami inwestycyjnymi.
Sentyment wart miliony
Podczas gdy dla większości z nas Super Mario Bros. pozostanie po prostu pięknym, bezcennym wspomnieniem z beztroskiego dzieciństwa, anonimowy zwycięzca czerwcowej licytacji zyskał siedmiocyfrowe trofeum o niebywałej wartości historycznej. Ta rekordowa aukcja bez wątpienia napędzi rynek retro-gamingu, zmuszając wielu z nas do dokładnego przeszukania strychów i piwnic w poszukiwaniu zapomnianych skarbów z dzieciństwa. Kto wie, jakie jeszcze cyfrowe dzieła sztuki czekają na swoje odkrycie?
Technogadżet w liczbach