Ponad 13 000 złotych za dysk do konsoli? Sprawdź, co oferuje nowy model SanDiska
Ceny pamięci masowych oszalały, a najnowsza premiera od SanDisk przekracza wszelkie granice zdrowego rozsądku i wywołuje ogromne poruszenie wśród graczy. Oficjalnie licencjonowany dysk SSD SanDisk Optimus GX Pro do PlayStation 5 oferuje co prawda gigantyczną przestrzeń na gry, ale jego cena w europejskiej dystrybucji zwala z nóg. To idealny, choć przerażający dowód na to, jak globalny kryzys na rynku podzespołów uderza po kieszeniach fanów wirtualnej rozrywki.
Globalny kryzys winduje ceny pamięci. Czy PlayStation 6 będzie ofiarą drożyzny?
Na rynku technologicznym od miesięcy utrzymuje się niepokojący trend – kości pamięci RAM oraz dyski SSD stają się towarem luksusowym, a ich producenci notują rekordowe zyski kosztem konsumentów. Podwyżki te uderzają nie tylko w rynek smartfonów czy komputerów osobistych, ale paraliżują również sektor konsolowy. Niedawne zakulisowe doniesienia sugerowały nawet, że korporacja Sony, w obawie przed zaporowymi kosztami produkcji, zmuszona jest rozważać drastyczne cięcia w specyfikacji nadchodzącej PlayStation 6.
Zanim jednak nowa generacja ujrzy światło dzienne, posiadacze obecnej PS5 muszę mierzyć się z cenowym absurdem, jakiego branża gier nie widziała od lat. Wszystko za sprawą najnowszego, oficjalnie certyfikowanego dysku, który właśnie zadebiutował na rynku i z miejsca zyskał miano najdroższego akcesorium w historii japońskiej konsoli.
SanDisk Optimus GX Pro 850P – potwór o pojemności 8 TB w cenie używanego auta
Flagowy model nowej linii, noszący nazwę SanDisk Optimus GX Pro 850P, oferuje maksymalną pojemność na poziomie aż 8 terabajtów. Brzmi to jak marzenie każdego gracza, dopóki nie spojrzy się na metkę w oficjalnym niemieckim sklepie internetowym producenta. Kwota, jaką trzeba zapłacić za ten jeden podzespół, to zawrotne 3034 euro (ok. 12 930 zł). W przeliczeniu oznacza to, że za cenę jednego dysku możemy kupić aż sześć egzemplarzy konsoli PlayStation 5 w jej podstawowym wariancie.

Zakładając, że przeciętny, nowoczesny tytuł zajmuje na dysku około 36 gigabajtów, na tym potężnym nośniku zmieści się blisko 200 gier. Choć przestrzeń ta robi ogromne wrażenie, to przy tak kosmicznej cenie zakupu, samo przechowywanie jednej gry na dysku kosztuje nas w przeliczeniu około 15 euro. Co gorsza, SanDisk na swojej amerykańskiej stronie zaznacza, że obecna cena to jedynie „oferta powitalna”, co oznacza, że po zakończeniu okresu promocyjnego dysk może być jeszcze droższy. Dla osób z mniejszym budżetem przygotowano mniej pojemne, choć wciąż astronomicznie drogie warianty: wersja 1 TB kosztuje 390 euro (ok. 1662 zł), 2 TB to wydatek 779 euro, a model 4 TB wyceniono na 1539 euro.
Techniczna doskonałość i ukryta prawda o licencji Sony
Pod kątem parametrów technicznych, model Optimus GX Pro 850P w formacie M.2-2280 wyciska maksimum z możliwości interfejsu PCIe 4.0 zaimplementowanego w konsoli. Fabrycznie zamontowany, masywny radiator dba o rygorystyczną kontrolę temperatur, zapobiegając zjawisku throttlingu podczas najbardziej wymagających sesji. Prędkość odczytu danych dochodzi do imponujących 7300 MB/s, z kolei zapis sekwencyjny osiąga stabilne 6600 MB/s.
Wytrawni znawcy sprzętu szybko jednak odkryli, że za tą nową, dumnie brzmiącą nazwą kryje się produkt, który gracze doskonale już znają. Specyfikacja techniczna, wymiary oraz żywotność Optimus GX Pro 850P są co do joty identyczne z popularnym dyskiem SN850X od firmy Western Digital (spółki-matki SanDisk). Różnica polega na tym, że standardowy model bez znaczka PlayStation był w przeszłości dostępny za ułamek tej kwoty.
Skąd więc tak gigantyczny narzut? Odpowiedzią są rygorystyczne wymagania licencyjne Sony. Aby produkt otrzymał oficjalne logo kompatybilności z PS5, musi przejść mordercze testy obciążeniowe i spełnić precyzyjne wytyczne dotyczące odprowadzania ciepła. Koszty tych certyfikacji oraz opłaty licencyjne drastycznie podnoszą finalną cenę akcesorium, a SanDisk bez wahania przerzucił te wydatki bezpośrednio na barki graczy.
Czy warto kupić nowy dysk SSD od SanDisk?
Teoretycznie nowy dysk SanDisk Optimus GX Pro można zamontować również w klasycznym komputerze PC, o ile płyta główna pozwoli na zmieszczenie grubego radiatora. Jednak na rynku komputerowym konkurencja jest gigantyczna, a ceny podobnych nośników są bez porównania niższe. Przy tak absurdalnych żądaniach finansowych ze strony SanDisk, dla zdecydowanej większości posiadaczy PlayStation 5 jedyną rozsądną, darmową i najbardziej atrakcyjną alternatywą pozostanie po prostu… regularne usuwanie ukończonych tytułów z pamięci konsoli.
Na tej stronie znajdziecie zdecydowanie tańsze dyski SSD, z których część zapewne będzie pasowała do Waszej konsoli. #reklama
Technogadżet w liczbach