Zgubiony smartwach Google odnaleziony na dnie oceanu. I… wciąż działa!

Branża technologiczna widziała już wiele kontrolowanych i niekontrolowanych wycieków, od smartfonów zapomnianych w barach po zdjęcia z fabryk. Jednak to, co wydarzyło się pod koniec maja 2026 roku na Karaibach, przechodzi do historii jako najbardziej nieprawdopodobny leak wszech czasów. Pewien nurek eksplorujący morskie dno w pobliżu malowniczej wyspy Saint-Martin, natknął się na działający prototyp nieogłoszonego jeszcze zegarka Google Pixel Watch 5.

Niezwykłe znalezisko na dnie oceanu i śledztwo szefa Gearbox

Cała historia brzmi jak scenariusz filmu przygodowego, ale wydarzyła się naprawdę i błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Urządzenie zgubił w słonej wodzie jeden z pracowników Google, który prawdopodobnie testował sprzęt podczas urlopu. Informacją o znalezisku oraz szczegółowymi fotografiami znaleziska podzielił się na platformie X szef studia deweloperskiego Gearbox, odpowiedzialnego za kultową serię gier Borderlands. To właśnie jego przyjaciel dokonał tego spektakularnego odkrycia podczas nurkowania. Dzięki unikalnym grawerom testowym umieszczonym na wewnętrznej stronie koperty, zegarek udało się jednoznacznie zidentyfikować jako nadchodzący wielkimi krokami model Pixel Watch 5.

Konstrukcja nie do zdarcia. Co wiemy o specyfikacji Pixel Watch 5?

Największym zaskoczeniem dla znalazców był fakt, że urządzenie wciąż wykazywało oznaki życia. Po wyłowieniu z agresywnego środowiska solnego znajdowało się w doskonałym stanie wizualnym oraz technicznym. Choć bateria była niemal całkowicie rozładowana, zegarek uruchomił się w specjalnym, głębokim trybie oszczędzania energii i prawidłowo wyświetlał aktualną godzinę. Na podstawie opublikowanych zdjęć możemy potwierdzić, że Google pozostaje wierne swojej charakterystycznej, obłej i okrągłej stylistyce. Odkryty egzemplarz to większa wersja zegarka o średnicy koperty wynoszącej 45 milimetrów, idealna dla osób poszukujących bardziej masywnego designu.

Grawerunki na spodzie obudowy ujawniły imponujący zestaw zintegrowanych czujników oraz kluczowych parametrów technicznych:

  • Oficjalne potwierdzenie nazwy kodowej oraz handlowej jako Pixel Watch 5.
  • Certyfikacja wodoszczelności i pyłoszczelności w wysokim standardzie IP68, która uratowała urządzenie przed zniszczeniem.
  • Zaawansowany czujnik SpO2 dedykowany do ciągłego monitorowania natlenienia krwi.
  • Sensor EDA stworzony z myślą o precyzyjnym badaniu poziomu stresu użytkownika.
  • Zintegrowane czujniki tętna, pulsu oraz temperatury skóry.
  • Moduł UWB (Ultra-Wideband) pozwalający na ultraprecyzyjną lokalizację przestrzenną urządzenia.

Znalazcy nie byli w stanie przeprowadzić głębszej analizy oprogramowania ze względu na blokady bezpieczeństwa prototypu. Jednak sam fakt tak doskonałego uszczelnienia konstrukcji stawia ten model w czołówce najbardziej wytrzymałych wearables na rynku.

Szczęśliwy finał i jesienne perspektywy rynkowe

Historia ta ma wyjątkowo pozytywne zakończenie, ponieważ dzięki potędze internetowej społeczności szybko udało się namierzyć roztargnionego inżyniera z Mountain View. Uruchomiono już procedurę bezpiecznego zwrotu cennego prototypu do rąk własnych pracownika Google. Choć testowanie wczesnych wersji urządzeń w realnych warunkach codziennych to standardowa praktyka w Dolinie Krzemowej, tak ekstremalny test bojowy w karaibskiej wodzie z pewnością nie był planowany.

Oficjalna premiera rynkowa serii Pixel Watch 5 odbędzie się jesienią 2026 roku. Według kuluarowych informacji, nowe zegarki mogą dostać ultraefektywny procesor Snapdragon Wear Elite lub autorski chip Tensor nowej generacji. Fani marki mogą również liczyć na znacznie jaśniejsze panele OLED oraz debiut najświeższego systemu operacyjnego Wear OS 7.

Ten bezprecedensowy incydent z Karaibów udowodnił, że Google poważnie podchodzi do kwestii wytrzymałości swoich flagowych wearables. Przypadkowy test wytrzymałościowy w głębinach oceanu pokazał, że Pixel Watch 5 zniesie znacznie więcej, niż moglibyśmy oczekiwać od typowego miejskiego zegarka. Pozostaje nam czekać na jesienną konferencję giganta, na której specyfikacja tego „niezatapialnego” urządzenia zostanie oficjalnie potwierdzona.

You may also like...